Polityka i spoleczenstwo

Zrobili z Tuska hitlerowca, nie do wiary jak tłumaczyli się w sądzie. "Mówili o wąsiku Charliego Chaplina"

21 lutego 2025, 08:48679 wyswietlen
Udostepnij:

Końca dobiegł proces Donalda Tuska z „Gazetą Polską”, poznaliśmy też kulisy sprawy. Szczególnie żenująca była linia obrony autorów skandalicznej okładki. Donald Tusk w roli Charliego Chaplina? W końcu poznaliśmy wyrok w sprawie „Gazeta Polska” vs. Donald Tusk – słynna okładka z lipca 2022 r. z obecnym premierem, a wtedy liderem opozycji zdaniem sądu w Warszawie wzbudzała oczywiste skojarzenia: politykowi został dodany hitlerowski wąsik, co mogło przez niego być uznane ze obraźliwe. Charakterystyczny prostokątny wąsik to oczywiste skojarzenie z Adolfem Hitlerem i wiedzą o tym nawet dzieci… ale nie redakcja „Gazety Polskiej”, bo jej taki zarost przywoływał na myśl… Charliego Chaplina. Na fotomontażu Tusk wznosił też pięść w górę – i to zdaniem czasopisma nie miało kojarzyć się z niczym złym. — Pozwani w toku postępowania dużo mówili o zaciśniętej pięści jako symbolu lewicowego sprzeciwu, o wąsiku Charliego Chaplina czy o Zakonie Krzyżackim. Jednak wykorzystany zbiór symboli, tu i teraz, w Polsce w XXI w., jednoznacznie kojarzy się z Hitlerem i nazistowskim okupantem. I nie zmienią tego historyczne wywody pozwanych — uzasadnił wyrok sędzia Sądu Okręgowego Rafał Wagner. — Tak jak swastyka nie jest dziś symbolem szczęścia i pomyślności, tak samo człowiek z wyciągniętą ręką, charakterystycznym wąsikiem, groźną miną i hasłem

Zrobili z Tuska hitlerowca, nie do wiary jak tłumaczyli się w sądzie. "Mówili o wąsiku Charliego Chaplina"

Końca dobiegł proces Donalda Tuska z „Gazetą Polską”, poznaliśmy też kulisy sprawy. Szczególnie żenująca była linia obrony autorów skandalicznej okładki.

Donald Tusk w roli Charliego Chaplina?

W końcu poznaliśmy wyrok w sprawie „Gazeta Polska” vs. Donald Tusk – słynna okładka z lipca 2022 r. z obecnym premierem, a wtedy liderem opozycji zdaniem sądu w Warszawie wzbudzała oczywiste skojarzenia: politykowi został dodany hitlerowski wąsik, co mogło przez niego być uznane ze obraźliwe.

Charakterystyczny prostokątny wąsik to oczywiste skojarzenie z Adolfem Hitlerem i wiedzą o tym nawet dzieci… ale nie redakcja „Gazety Polskiej”, bo jej taki zarost przywoływał na myśl… Charliego Chaplina. Na fotomontażu Tusk wznosił też pięść w górę – i to zdaniem czasopisma nie miało kojarzyć się z niczym złym.

Pozwani w toku postępowania dużo mówili o zaciśniętej pięści jako symbolu lewicowego sprzeciwu, o wąsiku Charliego Chaplina czy o Zakonie Krzyżackim. Jednak wykorzystany zbiór symboli, tu i teraz, w Polsce w XXI w., jednoznacznie kojarzy się z Hitlerem i nazistowskim okupantem. I nie zmienią tego historyczne wywody pozwanych — uzasadnił wyrok sędzia Sądu Okręgowego Rafał Wagner.

Tak jak swastyka nie jest dziś symbolem szczęścia i pomyślności, tak samo człowiek z wyciągniętą ręką, charakterystycznym wąsikiem, groźną miną i hasłem nazistowskiej armii nie jest Charliem Chaplinem z filmu „Dyktator” — dodał.

Jaki więc wyrok usłyszała „Gazeta Polska”? Ma opublikować przeprosiny, które mają pojawić się na okładce tygodnika i na stronie internetowej, wszystko w ciągu 14 dni.

„Płacę wysoką cenę”

Gazetę Tomasza Sakiewicza pozwał sam Tusk, który przed sądem tłumaczył, że takie publikacje szkalują jego wizerunek, co odbija się negatywnie na jego życiu.

Płacę wysoką cenę osobiście i moja rodzina, ale też życie publiczne w Polsce jest narażone na bardzo poważne straty poprzez używanie takich niezgodnych z prawdą insynuacji. W mojej ocenie tu mieliśmy do czynienia z bardzo brutalnym przekroczeniem granic — tłumaczył na sali rozpraw premier. Dowiedzieliśmy się też, że otrzymuje groźby karalne, z których wynika, że ich autorzy posądzają go o proniemieckie sympatie. Stąd porównanie go do Hitlera mogło sprowokować kogoś nawet do rękoczynów czy czegoś jeszcze groźniejszego.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz