Polityka i spoleczenstwo

Złotousty Suski znowu w akcji! Takiej wtopy już dawno nie było. "To się nie uda" [WIDEO]

5 kwietnia 2025, 15:28943 wyswietlen
Udostepnij:

Marek Suski nie byłby sobą, gdyby nie powiedział czegoś arcyśmiesznego. Tym razem opowiadał o szansach pisarki Marii Dąbrowskiej na Nagrodę Nobla. Cóż, szanse ma zerowe, bo przecież zmarła w 1965 roku. Suski i Nobel Podczas posiedzenia Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu Marek Suski zabrał głos na temat poselskiego projektu uchwały w sprawie upamiętnienia Marii Dąbrowskiej w 60. rocznicę jej śmierci. Autorka „Nocy i dni” zmarła 19 maja 1965 roku. – Szanowni państwo, rzeczywiście Maria Dąbrowska jest osobą, która ma wielkie zasługi. Jej powieści pięknie opisały świat, którego już nie ma, który przepadł przez wojnę, przez komunizm – powiedział poseł PiS i trudno się z nim nie zgodzić. – I rzeczywiście, to że nie otrzymała Nagrody Nobla, jest dowodem, że bardzo różnie są te nagrody przyznawane. Z całą pewnością Marii Dąbrowskiej ta nagroda się należała – dodał i z tu też zero kontrowersji. Dąbrowska była zresztą nominowana do tej najbardziej prestiżowej literackiej nagrody aż pięciokrotnie – w latach 1939,  1957, 1959, 1960 i 1965. Ale Suski nie byłby Suskim, gdyby nagle nie rzucił czegoś arcyzabawnego. – Może jeszcze się uda – zasugerował poseł. – Nie jest ta nagroda już zakończona – wyraził nadzieję. Niestety, marzenia Suskiego zostały błyskawicznie zderzone z ponurą rzeczywistością.

Złotousty Suski znowu w akcji! Takiej wtopy już dawno nie było. "To się nie uda" [WIDEO]

Marek Suski nie byłby sobą, gdyby nie powiedział czegoś arcyśmiesznego. Tym razem opowiadał o szansach pisarki Marii Dąbrowskiej na Nagrodę Nobla. Cóż, szanse ma zerowe, bo przecież zmarła w 1965 roku.

Suski i Nobel

Podczas posiedzenia Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu Marek Suski zabrał głos na temat poselskiego projektu uchwały w sprawie upamiętnienia Marii Dąbrowskiej w 60. rocznicę jej śmierci. Autorka „Nocy i dni” zmarła 19 maja 1965 roku.

Szanowni państwo, rzeczywiście Maria Dąbrowska jest osobą, która ma wielkie zasługi. Jej powieści pięknie opisały świat, którego już nie ma, który przepadł przez wojnę, przez komunizm – powiedział poseł PiS i trudno się z nim nie zgodzić. – I rzeczywiście, to że nie otrzymała Nagrody Nobla, jest dowodem, że bardzo różnie są te nagrody przyznawane. Z całą pewnością Marii Dąbrowskiej ta nagroda się należała – dodał i z tu też zero kontrowersji. Dąbrowska była zresztą nominowana do tej najbardziej prestiżowej literackiej nagrody aż pięciokrotnie – w latach 1939,  1957, 1959, 1960 i 1965.

Ale Suski nie byłby Suskim, gdyby nagle nie rzucił czegoś arcyzabawnego.

 Może jeszcze się uda – zasugerował poseł. – Nie jest ta nagroda już zakończona – wyraził nadzieję. Niestety, marzenia Suskiego zostały błyskawicznie zderzone z ponurą rzeczywistością. Poseł Krzysztof Mieszkowski nie miał litości i ujawnił politykowi PiS smutną prawdę.

– Nagrodę Nobla przyznaje się za życia. Jednak to się nie uda – powiedział. Cóż, lepiej żyć w prawdzie, niż żyć złudzeniami. Oj, mamy wrażenie, że ten popis Suskiego przejdzie do historii polskiej polityki niczym jego słynny cytat o „Carycy”.

Legendarne przesłuchanie

Chodzi oczywiście o legendarne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold z 2017 roku. Suski wypytywał jednego ze świadków, Ryszarda Milewskiego o osobę, która nosiła pseudonim „Caryca”.

Przepraszam, nie znam carycy. Jedyną, jaką znam, to Katarzyna – odparł świadek, mając na myśli oczywiście przywódczynię Rosji. Suski jednak nie skojarzył żartu i zaczął dopytywać o tajemniczą Katarzynę.

Katarzynę? Może pan podać nazwisko? – zainteresował się.

Katarzyna Wielka – odparł Milewski, trzymając się żartu. Suski z poważną miną coś zanotował, a siedząca obok niego Małgorzata Wassermann nie mogła powstrzymać śmiechu.

Co w tym śmiesznego? – dopytywał zaskoczony Suski.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz