Polityka i spoleczenstwo

Wystarczył TEN wpis Tuska, by wściekły Romanowski złapał za klawiaturę. Skandaliczne słowa! „Popychadło”

29 marca 2025, 19:53195 wyswietlen
Udostepnij:

Wieść o organizowanym przez Donalda Tuska marszu patriotów trafiła nawet na Węgry! Marcin Romanowski usłyszał o inicjatywie premiera i aż rozpisał się na ten temat w sieci. Marcin Romanowski już zadomowił się na Węgrzech, gdzie kilka miesięcy temu uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Poseł-zbieg musi jednak o sobie przypominać, by nie zapomnieli o nim partyjni koledzy. Regularnie wrzuca więc na platformie X posty, które są sygnałem: „prezesie, nie zapomnij, ja jestem!” Teraz Romanowski rozpisał się na temat marszu, na który zaprosił Polaków premier Donald Tusk. Jak widać wieść o „marszu patriotów”, który odbędzie się 11 maja w samo południe w Warszawie, trafiła też do Budapesztu. Uciekinier zobaczył post premiera, złapał za klawiaturę i wysmażył wpis, który ocieka wręcz wściekłością. – Herr Tusk organizuje kontrmarsz wobec kwietniowych uroczystości upamiętniających 500-lecie Hołdu Pruskiego oraz 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego – jedno przypomina o polskim majestacie i suwerenności państwa Piastów wobec niemieckiego cesarza, drugie o pruskim lenniku klękającym przed polskim królem. Nic dziwnego, że niemieckie popychadło się wściekło – napisał Romanowski. – Ciekawe jaką symbolikę kontrmarszu planują? Suwerenność już odrywają kawałek po kawałku jak listki od karczocha – jak miał mówić o rozbiorach Polski Fryderyk II von Hohenzollern. Najbardziej adekwatną odpowiedzią byłoby chyba przywiązane dzieci

Wystarczył TEN wpis Tuska, by wściekły Romanowski złapał za klawiaturę. Skandaliczne słowa! „Popychadło”

Wieść o organizowanym przez Donalda Tuska marszu patriotów trafiła nawet na Węgry! Marcin Romanowski usłyszał o inicjatywie premiera i aż rozpisał się na ten temat w sieci.

Marcin Romanowski już zadomowił się na Węgrzech, gdzie kilka miesięcy temu uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Poseł-zbieg musi jednak o sobie przypominać, by nie zapomnieli o nim partyjni koledzy. Regularnie wrzuca więc na platformie X posty, które są sygnałem: „prezesie, nie zapomnij, ja jestem!”

Teraz Romanowski rozpisał się na temat marszu, na który zaprosił Polaków premier Donald Tusk. Jak widać wieść o „marszu patriotów”, który odbędzie się 11 maja w samo południe w Warszawie, trafiła też do Budapesztu. Uciekinier zobaczył post premiera, złapał za klawiaturę i wysmażył wpis, który ocieka wręcz wściekłością.

Herr Tusk organizuje kontrmarsz wobec kwietniowych uroczystości upamiętniających 500-lecie Hołdu Pruskiego oraz 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego – jedno przypomina o polskim majestacie i suwerenności państwa Piastów wobec niemieckiego cesarza, drugie o pruskim lenniku klękającym przed polskim królem. Nic dziwnego, że niemieckie popychadło się wściekło – napisał Romanowski. – Ciekawe jaką symbolikę kontrmarszu planują? Suwerenność już odrywają kawałek po kawałku jak listki od karczocha – jak miał mówić o rozbiorach Polski Fryderyk II von Hohenzollern. Najbardziej adekwatną odpowiedzią byłoby chyba przywiązane dzieci do maszyn oblężniczych? Tym razem pomalowanych na tęczowo – dodał uciekinier z PiS. A na koniec dorzucił łacińską sentencję – historia magistra vitae est (historia jest nauczycielką życia) – chyba po to, by brzmiało mądrze. Może zamiast tego powinien napisać coś po węgiersku, na przykład Szökevény vagyok és Lengyelország árulója.

Pod wpisem Romanowskiego zaroiło się od kpiących komentarzy. „Ty już się Polski wyrzekłeś, zdrajco”, „Ale wyjesz”, „Ucz się lepiej rosyjskiego, zbiegu” – czytamy.

Internauci sugerują też Romanowskiemu, by przyjechał do Polski na kwietniowy marsz, na który zaprasza prezes Jarosław Kaczyński. Ma on upamiętniać 1000-lecie koronacji Bolesława Chrobrego i 500-lecie hołdu pruskiego. Panie Marcinie, proszę pokazać, jaki z pana patriota i zatańczyć tam poloneza!

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz