Polityka i spoleczenstwo

Wójcik zaczął się mądrzyć w "Kropce nad i", bezbłędna reakcja Olejnik. "Mieliście osiem lat, żeby..."

29 kwietnia 2025, 13:21423 wyswietlen
Udostepnij:

Michał Wójcik narzekał u Moniki Olejnik na system prawny dotyczący praw wyborczych startujących kandydatów. Polityk PiS zapomniał jednak o kluczowej kwestii i nadział się na kontrę gospodyni „Kropki nad i”. Polak mądry po szkodzie Poseł PiS Michał Wójcik był gościem w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i”, gdzie oburzył się, że mamy masę zatwierdzonych przez PKW chętnych na urząd prezydenta Polski. Przypomnijmy: chodzi o 13 osób, co stanowi największy wynik od ponad 20 lat. Wiceprezes partii Jarosława Kaczyńskiego stwierdził, że wielu z nich nie jest zupełnie przygotowanych do tej roli i nie powinni mieć prawa startować. Żeby móc ubiegać się o fotel prezydencki w Polsce, wystarczy zebrać „jedynie” 100 000 podpisów, a także posiadać status osoby niekaranej. Wójcik stwierdził, że jego zdaniem te przepisy są zbyt liberalne i należy je zmienić. – Nie może być tak, że jeżeli się odwołuje prezydenta miasta, to ten próg jest tak wysoki, że ciężko to zrobić, natomiast tutaj można sobie zebrać te 100 tysięcy i po prostu stanąć i czasami dyrdymały opowiadać – powiedział poseł PiS. Monika Olejnik zwróciła uwagę, że to przecież PiS w przeszłości nie podjęło żadnych działań mających na celu zmianę tego stanu rzeczy. Co więcej, nawet nigdy nie poruszano tematu

Wójcik zaczął się mądrzyć w "Kropce nad i", bezbłędna reakcja Olejnik. "Mieliście osiem lat, żeby..."

Michał Wójcik narzekał u Moniki Olejnik na system prawny dotyczący praw wyborczych startujących kandydatów. Polityk PiS zapomniał jednak o kluczowej kwestii i nadział się na kontrę gospodyni „Kropki nad i”.

Polak mądry po szkodzie

Poseł PiS Michał Wójcik był gościem w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i”, gdzie oburzył się, że mamy masę zatwierdzonych przez PKW chętnych na urząd prezydenta Polski. Przypomnijmy: chodzi o 13 osób, co stanowi największy wynik od ponad 20 lat. Wiceprezes partii Jarosława Kaczyńskiego stwierdził, że wielu z nich nie jest zupełnie przygotowanych do tej roli i nie powinni mieć prawa startować.

Żeby móc ubiegać się o fotel prezydencki w Polsce, wystarczy zebrać „jedynie” 100 000 podpisów, a także posiadać status osoby niekaranej. Wójcik stwierdził, że jego zdaniem te przepisy są zbyt liberalne i należy je zmienić. – Nie może być tak, że jeżeli się odwołuje prezydenta miasta, to ten próg jest tak wysoki, że ciężko to zrobić, natomiast tutaj można sobie zebrać te 100 tysięcy i po prostu stanąć i czasami dyrdymały opowiadać – powiedział poseł PiS.

Monika Olejnik zwróciła uwagę, że to przecież PiS w przeszłości nie podjęło żadnych działań mających na celu zmianę tego stanu rzeczy. Co więcej, nawet nigdy nie poruszano tematu tego, że zbyt łatwo jest dostać  się na listy wyborcze. Dziennikarka szybko uciszyła poruszonego posła, wskazując, że „mieliście osiem lat, aby zmienić prawo w tej kwestii„.

Dlaczego Wójcik nagle tak się przyczepił ilości kandydatów w tegorocznych wyborach? Być może wynika to z faktu, że wspierany przez PiS Karol Nawrocki nie jest w stanie poradzić sobie z tak wieloma przeciwnikami. Poniedziałkowa debata, zorganizowana przez „Super Express”, pokazała dobitnie, że szefa IPN pod wieloma względami można było zagiąć i nie robił tego tylko Rafał Trzaskowski. Magdalena Biejat z Lewicy obnażyła przykładowo to, że Nawrocki składa deklaracje w kwestii podatku katastralnego, nie mając zupełnie pojęcia, czym tak naprawdę on jest.

Źródło: Wirtualna Polska 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz