Polityka i spoleczenstwo

Uchylili rąbka tajemnicy, chodzi o Tuska i Dudę. Oj, nie jest wesoło! „Ani nie szanuje, ani nie lubi”

13 kwietnia 2025, 22:18158 wyswietlen
Udostepnij:

Już niedługo kończy się przygoda Andrzeja Dudy z urzędem prezydenta. Na ten moment z niecierpliwością czeka na pewno Donald Tusk. Współpraca obu panów jest – mówiąc delikatnie – nie najlepsza. Gdy 15 października 2023 roku stało się jasne, że PiS straci władzę, pojawiło się pytanie, jak będzie wyglądała współpraca Andrzeja Dudy z nowym rządem. Czy prezydent poczuje się wreszcie „wolny” od rozkazów Nowogrodzkiej i jakoś dogada się z Donaldem Tuskiem? Szybko okazało się, że to płonne oczekiwania. Tusk i Duda rozmawiają, bo muszą, ale trudno nazwać to owocną współpracą. Sprawę przeanalizowali dziennikarze „Newsweeka”, Dominika Długosz i Jacek Gądek. W programie „Kulisy Pałacu Prezydenckiego LIVE” opowiedzieli trochę o relacjach prezydenta i premiera. Wiadomo, że obaj panowie muszą się komunikować, muszą rozmawiać. Ale potem najczęściej każda strona komunikuje wspólne ustalenia w inny sposób. – W kwestiach fundamentalnych Duda z Tuskiem utrzymują relacje. Ale publicznie jeden drugiego po prostu zwalcza i stara się zniszczyć – oceniła Dominika Długosz, autorka książki „Tajemnice Pałacu Prezydenckiego”. Co ciekawe, wydaje się, że Tusk mógłby dogadać się z Dudą… ale niekoniecznie tego chce. – Przecież wiadomo, że gdyby Tusk tylko chciał, to politycznie uwiódłby Dudę w kwadrans – tak uważa otoczenie premiera. – Ale on nie chce, bo on go ani nie

Uchylili rąbka tajemnicy, chodzi o Tuska i Dudę. Oj, nie jest wesoło! „Ani nie szanuje, ani nie lubi”

Już niedługo kończy się przygoda Andrzeja Dudy z urzędem prezydenta. Na ten moment z niecierpliwością czeka na pewno Donald Tusk. Współpraca obu panów jest – mówiąc delikatnie – nie najlepsza.

Gdy 15 października 2023 roku stało się jasne, że PiS straci władzę, pojawiło się pytanie, jak będzie wyglądała współpraca Andrzeja Dudy z nowym rządem. Czy prezydent poczuje się wreszcie „wolny” od rozkazów Nowogrodzkiej i jakoś dogada się z Donaldem Tuskiem? Szybko okazało się, że to płonne oczekiwania. Tusk i Duda rozmawiają, bo muszą, ale trudno nazwać to owocną współpracą.

Sprawę przeanalizowali dziennikarze „Newsweeka”, Dominika Długosz i Jacek Gądek. W programie „Kulisy Pałacu Prezydenckiego LIVE” opowiedzieli trochę o relacjach prezydenta i premiera. Wiadomo, że obaj panowie muszą się komunikować, muszą rozmawiać. Ale potem najczęściej każda strona komunikuje wspólne ustalenia w inny sposób.

W kwestiach fundamentalnych Duda z Tuskiem utrzymują relacje. Ale publicznie jeden drugiego po prostu zwalcza i stara się zniszczyć – oceniła Dominika Długosz, autorka książki „Tajemnice Pałacu Prezydenckiego”. Co ciekawe, wydaje się, że Tusk mógłby dogadać się z Dudą… ale niekoniecznie tego chce.

– Przecież wiadomo, że gdyby Tusk tylko chciał, to politycznie uwiódłby Dudę w kwadrans – tak uważa otoczenie premiera. – Ale on nie chce, bo on go ani nie szanuje, ani nie lubi. On oczywiście będzie z nim rozmawiał, bo nie ma wyjścia – wskazuje Dominika Długosz. Dziennikarka twierdzi, że Tusk miał znacznie lepsze relacje z Lechem Kaczyńskim.

Po słynnym spotkaniu w ośrodku Mewa w Helu to on opowiadał, o czym tam rozmawiali. To ze środowiska Tuska wiemy, że wypili cztery butelki wina – relacjonuje dziennikarka. Z kolei dla Dudy współpraca z Tuskiem budzi też pewne wspomnienia: właśnie z czasów, gdy lider PO musiał współpracować z Lechem Kaczyńskim.

– I mówił tak: że poprzednia kohabitacja z Donaldem Tuskiem, skończyła się śmiercią prezydenta – wskazuje Jacek Gądek. – Dla niego kohabitacja jest rzeczą śmiertelnie poważną. I widział – bo był współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego – jak Tusk starał się zwalczać Lecha. Ma to w pamięci – kwituje dziennikarz i autor książki „Duduś. Prezydent we mgle”.

Źródło: Newsweek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz