TEGO o Kaczyńskim nie wiedzieliście! Sikorski ujawnia, prezes miał potajemne spotkanie z... Niemcami. „Miał ofertę”
Radosław Sikorski przypomniał o pewnym spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z władzami Niemiec. Prezes PiS mógł wzmocnić pozycję Polski, ale wybrał populizm! Jarosław Kaczyński atakuje Niemców Antyniemiecka retoryka Jarosława Kaczyńskiego to nic nowego, ale zaostrza się z każdym tygodniem. Prezes PiS zarzuca naszym zachodnim sąsiadom, że chcą pozbawić Polskę suwerenności, knują za naszymi plecami z Brukselą i jeszcze przerzucają do nas migrantów. W marcu 2025 roku Jarosław Kaczyński pojawił się na moście granicznym w Słubicach, gdzie zaczął atakować niemieckie władze, które rzekomo przerzucają do nas imigrantów, których nie chcą przyjąć. Lider PiS dodał też, jak ma to w zwyczaju, że obecny rząd idzie ręka w rękę z Berlinem i prowadzi proniemiecką politykę. W skrócie: stara śpiewka zdziwaczałego polityka. Do słów Kaczyńskiego odniósł się w „Faktach po Faktach” TVN24 Radosław Sikorski, który przypomniał przy tej okazji o pewnych zaskakujących rozmowach lidera PiS z Niemcami. Chodziło o czasy rządów PiS. — Proszę pamiętać, że Kaczyński miał swego czasu ofertę — w jakimś zamku w NRD się potajemnie z nią (Angelą Merkel — red.) spotkał. Miał ofertę współuczestniczenia Polski w kierownictwie Unii, a on to odrzucił, bo dla niego granie pod publiczkę, straszenie Niemcami jest ważniejsze dla mobilizowania swoich wyborców, niż osiąganie ważnych celów dyplomatycznych

Radosław Sikorski przypomniał o pewnym spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z władzami Niemiec. Prezes PiS mógł wzmocnić pozycję Polski, ale wybrał populizm!
Jarosław Kaczyński atakuje Niemców
Antyniemiecka retoryka Jarosława Kaczyńskiego to nic nowego, ale zaostrza się z każdym tygodniem. Prezes PiS zarzuca naszym zachodnim sąsiadom, że chcą pozbawić Polskę suwerenności, knują za naszymi plecami z Brukselą i jeszcze przerzucają do nas migrantów. W marcu 2025 roku Jarosław Kaczyński pojawił się na moście granicznym w Słubicach, gdzie zaczął atakować niemieckie władze, które rzekomo przerzucają do nas imigrantów, których nie chcą przyjąć. Lider PiS dodał też, jak ma to w zwyczaju, że obecny rząd idzie ręka w rękę z Berlinem i prowadzi proniemiecką politykę. W skrócie: stara śpiewka zdziwaczałego polityka.
Do słów Kaczyńskiego odniósł się w „Faktach po Faktach” TVN24 Radosław Sikorski, który przypomniał przy tej okazji o pewnych zaskakujących rozmowach lidera PiS z Niemcami. Chodziło o czasy rządów PiS.
— Proszę pamiętać, że Kaczyński miał swego czasu ofertę — w jakimś zamku w NRD się potajemnie z nią (Angelą Merkel — red.) spotkał. Miał ofertę współuczestniczenia Polski w kierownictwie Unii, a on to odrzucił, bo dla niego granie pod publiczkę, straszenie Niemcami jest ważniejsze dla mobilizowania swoich wyborców, niż osiąganie ważnych celów dyplomatycznych przez Polskę – tłumaczył szef polskiej dyplomacji.
Zróbmy Niemcom psikusa!
Przy okazji Sikorski wypomniał też inne słowa ważnego polityka z Nowogrodzkiej: byłego ministra spraw zagranicznych, który chciał zrobić naszym zachodnim sąsiadom psikusa i zalać ich imigrantami. — Pan minister Jacek Czaputowicz mówił, że rząd PiS-u świadomie i celowo przepuszczał tysiąc migrantów przez Polskę, mówiąc, że to będzie niemiecki problem. Są takie przepisy, że jeżeli ktoś do Niemiec czy innego kraju, który nie ma granicy zewnętrznej UE, przedostaje się przez Polskę, to tych ludzi można do Polski zwrócić — tłumaczył dalej obecny minister spraw zagranicznych. — Ale oni przez PiS-owską niefrasobliwość czy złośliwość do Niemiec trafili — dodał.
Warto jednak dodać, że Sikorski nie kryje też, że działania Niemców są nie w porządku – przywrócenie kontroli granicznej nie powinno mieć miejsce. — To nie tylko polski problem, przeciw temu wszyscy sąsiedzi Niemiec protestują. (…) Nie możemy być ofiarami tego, że ktoś ma lepsze położenie geograficzne — podsumował.
Źródło: TVN 24
Udostepnij artykul
