Polityka i spoleczenstwo

Szok w Sejmie! Dziennikarz nie dowierzał, co posłanka PiS wygadywała o Zełenskim i Tusku. „A nie jest?”

6 marca 2025, 15:18635 wyswietlen
Udostepnij:

Teresa Pamuła z PiS w rozmowie z dziennikarzem TVN24 opowiadała rzeczy niesłychane, o których się nie śniło filozofom. Posłanka twierdzi, że Ukraina i Polska znajdują się pod władaniem dyktatorów, a Donalda Trumpa należy czcić. Alternatywna rzeczywistość według PiS Posłanka PiS udowodniła, że w polskim Sejmie zasiadają politycy żyjący w różnych rzeczywistościach. W okresie umacniania się demokracji przy podejmowaniu kluczowych decyzji dla spraw krajowych, ale również międzynarodowych, Teresa Pamuła zapewnia wszystkich, że żyjemy pod butem dyktatora. Nie powinno nas to jednak dziwić, skoro rozliczanie działaczy z Nowogrodzkiej za ich przestępstwa, które zostały im udowodnione, ci określają mianem zamachu stanu. Tak samo słynny sołtys „uliczny fighter” Kątów Rybackich zapewne jest przekonany, że atakując przypadkowego kierowcę chronił bezpieczeństwo na polskich drogach. Internet nie dowierza po tym, co Pamuła rzuciła w rozmowie z dziennikarzem stacji TVN24, która odbyła się na sejmowym korytarzu. Polityczka przekonuje, że Donald Trump wcale nie chwalił Władimira Putina i nie twierdził, że Rosja dąży do pokojowego zakończenia wojny (którą sama zaczęła). Co więcej, posłanka uważa, że osoby obrażające Putina przyczyniają się do tego, że konflikt na ziemiach naszego wschodniego sąsiada się przeciąga w czasie. Zaskoczony dziennikarz zapytał ją, czy lepiej obrażać prezydenta Wołodymyra Zełenskiego niż Putina, mówiąc że ten pierwszy

Szok w Sejmie! Dziennikarz nie dowierzał, co posłanka PiS wygadywała o Zełenskim i Tusku. „A nie jest?”

Teresa Pamuła z PiS w rozmowie z dziennikarzem TVN24 opowiadała rzeczy niesłychane, o których się nie śniło filozofom. Posłanka twierdzi, że Ukraina i Polska znajdują się pod władaniem dyktatorów, a Donalda Trumpa należy czcić.

Alternatywna rzeczywistość według PiS

Posłanka PiS udowodniła, że w polskim Sejmie zasiadają politycy żyjący w różnych rzeczywistościach. W okresie umacniania się demokracji przy podejmowaniu kluczowych decyzji dla spraw krajowych, ale również międzynarodowych, Teresa Pamuła zapewnia wszystkich, że żyjemy pod butem dyktatora. Nie powinno nas to jednak dziwić, skoro rozliczanie działaczy z Nowogrodzkiej za ich przestępstwa, które zostały im udowodnione, ci określają mianem zamachu stanu. Tak samo słynny sołtys „uliczny fighter” Kątów Rybackich zapewne jest przekonany, że atakując przypadkowego kierowcę chronił bezpieczeństwo na polskich drogach.

Internet nie dowierza po tym, co Pamuła rzuciła w rozmowie z dziennikarzem stacji TVN24, która odbyła się na sejmowym korytarzu. Polityczka przekonuje, że Donald Trump wcale nie chwalił Władimira Putina i nie twierdził, że Rosja dąży do pokojowego zakończenia wojny (którą sama zaczęła). Co więcej, posłanka uważa, że osoby obrażające Putina przyczyniają się do tego, że konflikt na ziemiach naszego wschodniego sąsiada się przeciąga w czasie. Zaskoczony dziennikarz zapytał ją, czy lepiej obrażać prezydenta Wołodymyra Zełenskiego niż Putina, mówiąc że ten pierwszy jest dyktatorem,  za co Pamuła rzuciła z przekąsem „a nie jest?”.

Na argument, że przecież jest wybranym w wolnych wyborach demokratycznych prezydentem, ta tylko odpowiedziała pytająco „a u nas nie ma dyktatora Tuska?”. Posłanka PiS jest kolejną już osobą z obozu Jarosława Kaczyńskiego, która potwierdza, że tam na Nowogrodzkiej żyje się w zupełnie innej, alternatywnej rzeczywistości. Jej zdaniem to Zełenski „zrobił cyrk” w Białym Domu podczas kłótni z Donaldem Trumpem oraz jego zastępcą J.D. Vance’m.

Ciekawa jest przedstawiona przez nią argumentacja przeciwko niewygodnym faktom, które przeczą jej twierdzeniom. Na pytanie dziennikarza o to, czy słyszała słowa Trumpa na temat jego zaufania wobec Putina, ta odparła, że nic takiego nie zarejestrowała. Tak więc poznajemy nowy sposób pojmowania rzeczywistości przez działaczy PiS. Jeżeli coś jest niewygodnym faktem, to udawanie jego braku istnienia jest najlepszym rozwiązaniem.

Tak samo, gdy złapią cię za rękę podczas kradzieży, zawsze można przecież powiedzieć, że to nie twoja ręka. Pamuła jest już od dawna znana polskiej społeczności, śledzącej krajową politykę, z tego że potrafi wyciągnąć z rękawa nawet najbardziej absurdalny argument, aby kogoś zdyskredytować. W zeszłym roku „zasłynęła” atakiem na wieloletniego prowadzącego „Teleexpressu” – Marcina Orłosia – któremu zarzucała… jego wiek, mający być powodem, dlaczego nie powinien wracać do pracy w TVP.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz