Polityka i spoleczenstwo

PKW wkracza do akcji! Tych DWÓCH kandydatów nie wystartuje w wyborach. „Dane osób zmarłych”

10 kwietnia 2025, 12:41816 wyswietlen
Udostepnij:

Afera na miesiąc przed wyborami! Jeśli ktoś myślał, że PKW nie sprawdza złożonych przez kandydatów podpisów, to był w wielkim błędzie. Dwie osoby właśnie odpadły z wyścigu o fotel prezydencki. Nie ma takiego oszukiwania przy wyborach! Temat składania w Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) określonej liczby podpisów poparcia dla danego kandydata od dawna budził wiele wątpliwości i kontrowersji. Jeden z nich – dziennikarz Krzysztof Stanowski – przygotował niedawno nawet materiał wideo o tym, jak łatwo tak naprawdę zebrać wymagane 100 tys. podpisów. Od lat w pojawiają się też sugestie, że nikt tak naprawdę nie weryfikuje tego, czy są to faktyczne podpisy, czy zgadzają się wszystkie dane, takie jak nazwisko, numer PESEL i adresu zameldowania. Jeżeli jednak ktoś myśli, że udałoby mu się prześlizgnąć, to jest w błędzie. PKW pokazała, że czuwa. W czwartek 10 kwietnia Komisja poinformowała, że odmówiono rejestracji dwóch kandydatów, ponieważ odnotowano wyraźne nieprawidłowości w złożonych dokumentach. Chodzi o Dawida Jackiewicza, byłego ministra skarbu rządu Beaty Szydło,  a także kandydata partii „Normalny Kraj” Wiesława Lewickiego. Ten pierwszy zgłosił 148 804 podpisów, jednak aż 66 168 jest nieprawidłowych. Jak wskazała PKW, 7 294 przypadki jest związanych z błędami w imionach lub nazwiskach, 28 954 we wskazanym adresie zameldowania, 11 617

PKW wkracza do akcji! Tych DWÓCH kandydatów nie wystartuje w wyborach. „Dane osób zmarłych”

Afera na miesiąc przed wyborami! Jeśli ktoś myślał, że PKW nie sprawdza złożonych przez kandydatów podpisów, to był w wielkim błędzie. Dwie osoby właśnie odpadły z wyścigu o fotel prezydencki.

Nie ma takiego oszukiwania przy wyborach!

Temat składania w Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) określonej liczby podpisów poparcia dla danego kandydata od dawna budził wiele wątpliwości i kontrowersji. Jeden z nich – dziennikarz Krzysztof Stanowski – przygotował niedawno nawet materiał wideo o tym, jak łatwo tak naprawdę zebrać wymagane 100 tys. podpisów.

Od lat w pojawiają się też sugestie, że nikt tak naprawdę nie weryfikuje tego, czy są to faktyczne podpisy, czy zgadzają się wszystkie dane, takie jak nazwisko, numer PESEL i adresu zameldowania. Jeżeli jednak ktoś myśli, że udałoby mu się prześlizgnąć, to jest w błędzie. PKW pokazała, że czuwa.

W czwartek 10 kwietnia Komisja poinformowała, że odmówiono rejestracji dwóch kandydatów, ponieważ odnotowano wyraźne nieprawidłowości w złożonych dokumentach. Chodzi o Dawida Jackiewicza, byłego ministra skarbu rządu Beaty Szydło,  a także kandydata partii „Normalny Kraj” Wiesława Lewickiego.

Ten pierwszy zgłosił 148 804 podpisów, jednak aż 66 168 jest nieprawidłowych. Jak wskazała PKW, 7 294 przypadki jest związanych z błędami w imionach lub nazwiskach, 28 954 we wskazanym adresie zameldowania, 11 617 w numerze PESEL, 755 dotyczyło kwestii praw wyborczych, 1 660 daty poparcia, a 15 888 określono jako „inne”.

Natomiast w przypadku kandydata ugrupowania „Normalny Kraj” (swoją drogą świetna nazwa, z pewnością zostanie zapamiętana na lata) niewiele zabrakło, aby zaliczono mu minimum na poziomie 100 tys. podpisów. Zabrakło jednak niespełna 5 tysięcy. Wykryto jednak u niego 46 776 nieprawidłowych podpisów. W 4 694 przypadkach były one związane z imieniem lub nazwiskiem, w 27 974 z adresem, 6 298 dotyczyło numeru PESEL, 1 050 praw wyborczych, 595 daty poparcia, 155 braku podpisu wyborcy, a 6 010 określono jako „inne”.

No dobrze, bazując na powyższym, można by więc rzec, że panowie mieli ogromnego pecha, no bo osoby składające podpisy pod ich listami poparcia popełniły rażące błędy, ale…  u obu z nich odnotowano dane osób, które już zdążyły odejść z tego świata.  Na liście poparcia Jackiewicza znalazło się 2 881 podpisów osób, które nie żyją, w przypadku Lewickiego miało to być aż 5 805 zmarłych. Zgodnie z procedurą, Komisja musi zgłosić ten fakt do prokuratury.

PKW zauważa także, iż znaczącą grupę podpisów uznanych za nieprawidłowe stanowiły podpisy złożone obok danych osób zmarłych, często wiele lat temu – wskazuje Komisja. Obu niedoszłym kandydatom przysługuje prawo do odwołania do Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.

Źródło: Gazeta.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz