Polityka i spoleczenstwo

Padały ważne pytania, a Nawrocki tylko o jednym! Nawet dziennikarze stracili cierpliwość. „Czujemy się jak...”

22 lutego 2025, 07:40292 wyswietlen
Udostepnij:

Na Nowogrodzkiej chyba zrozumieli, że Karol Nawrocki nie porwie tłumów i nie zdobędzie głosów spoza bańki PiS. Celem jest teraz zmobilizowanie własnego elektoratu. Stąd powrót do starej strategii: ataków na Donalda Tuska. Nawrocki nie zachwyca W pierwszych tygodniach kampanii sztabowcy PiS mają prosty sposób na swojego kandydata. „Obywatelski” Karol Nawrocki ma być swojskim chłopem, gościem w szarym dresie, co pobiega po parku i nie boi się, że kałuże pobrudzą mu adidasy. – Nie ma co udawać, że jest to charyzmatyczny przywódca, ale jest jeszcze czas – pocieszali się na Nowogrodzkiej. Dziś już wiadomo, że ten pomysł na kampanię nie wypalił, a Nawrocki nie dobił nawet do poziomu poparcia, które ma PiS! To oznacza, że „obywatelski” nie przekonał do siebie nawet wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego. Pierwotny plan zakładał, że Nawrocki powalczy o głosy spoza bańki PiS, przede wszystkim niezdecydowanych wyborców o umiarkowanych poglądach. Sondaże pokazują, że nic z tego. Trzeba walczyć o zmobilizowanie własnego elektoratu. Jak to zrobić? Stosując typową PiS-owską strategię. Każdy temat wykorzystać do ataków na Donalda Tuska i PO. I dlatego właśnie Nawrocki zarzucał ostatnio, że Rafała Trzaskowskiego nie było w Warszawie, gdy biegał po niej (w szarym dresie!) szef Pentagonu. Dlatego też „obywatelski” opowiada, że za wojnę na Ukrainie

Padały ważne pytania, a Nawrocki tylko o jednym! Nawet dziennikarze stracili cierpliwość. „Czujemy się jak...”

Na Nowogrodzkiej chyba zrozumieli, że Karol Nawrocki nie porwie tłumów i nie zdobędzie głosów spoza bańki PiS. Celem jest teraz zmobilizowanie własnego elektoratu. Stąd powrót do starej strategii: ataków na Donalda Tuska.

Nawrocki nie zachwyca

W pierwszych tygodniach kampanii sztabowcy PiS mają prosty sposób na swojego kandydata. „Obywatelski” Karol Nawrocki ma być swojskim chłopem, gościem w szarym dresie, co pobiega po parku i nie boi się, że kałuże pobrudzą mu adidasy.

 Nie ma co udawać, że jest to charyzmatyczny przywódca, ale jest jeszcze czas – pocieszali się na Nowogrodzkiej. Dziś już wiadomo, że ten pomysł na kampanię nie wypalił, a Nawrocki nie dobił nawet do poziomu poparcia, które ma PiS! To oznacza, że „obywatelski” nie przekonał do siebie nawet wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego.

Pierwotny plan zakładał, że Nawrocki powalczy o głosy spoza bańki PiS, przede wszystkim niezdecydowanych wyborców o umiarkowanych poglądach. Sondaże pokazują, że nic z tego. Trzeba walczyć o zmobilizowanie własnego elektoratu. Jak to zrobić? Stosując typową PiS-owską strategię. Każdy temat wykorzystać do ataków na Donalda Tuska i PO.

I dlatego właśnie Nawrocki zarzucał ostatnio, że Rafała Trzaskowskiego nie było w Warszawie, gdy biegał po niej (w szarym dresie!) szef Pentagonu. Dlatego też „obywatelski” opowiada, że za wojnę na Ukrainie odpowiadają „europejskie elity” i Donald Tusk.

Strategia „na Tuska”

Najlepszym przykładem tej strategii jest wywiad z kandydatem PiS, który ukazał się na portalu WP. Co pytanie, to w odpowiedziach Tusk i Trzaskowski. Pytania o geopolitykę? Tusk obiera ziemniaki, a Trzaskowskiego nie ma w Warszawie.

Mieliśmy mówić o pańskich poglądach, a cały czas rozmawiamy o Rafale Trzaskowskim – zauważyli w pewnym momencie prowadzący rozmowę dziennikarze, Paweł Figurski i Patryk Słowik. A on dalej swoje: Trump nie lubi Tuska, nie będzie też lubił Trzaskowskiego, Tusk to, Trzaskowski tamto. Przecież jak on wrócił do domu, to z rozpędu opowiadał o Tusku, gdy go żona zapytała, co na kolację.

Czujemy się jak na rozmowie z Januszem Kowalskim. Tylko Tusk, Tusk, Tusk… – wskazali dziennikarze. Pozostaje pytanie, czy Nawrockiemu ta strategia „na Tuska” się opłaci. Wybory parlamentarne z 15 października 2023 roku pokazały, że nie jest to idealna taktyka…

Źródło: WP

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz