Ostra kłótnia w Brukseli! Wściekły Niemiec krzyczał na Dudę, poszło o TEN pomysł. „Mogę potwierdzić”
Podczas spotkania liderów państw Unii Europejskiej w Brukseli doszło do starcia Andrzeja Dudy z Olafem Scholzem. Ówczesny kanclerz Niemiec miał krzyczeć na polskiego prezydenta. – Mogę potwierdzić – mówi teraz Duda. Przypominamy najchętniej czytane teksty 2025 roku Niemiec krzyczał na Dudę Andrzej Duda w grudniu 2024 roku wziął udział w spotkaniu liderów państw Unii Europejskiej w Brukseli. Zorganizował je sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Celem spotkania było uzgodnienie, jak utrzymać wsparcie dla Ukrainy jeszcze przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa na prezydenta USA. Przebieg spotkania relacjonował „Financial Times”. Dowiedzieliśmy się, że podczas rozmów doszło do do spięcia między polskim prezydentem a Olafem Scholzem. Ówczesny kanclerz Niemiec miał bardzo ostro zareagować na pomysł, by wykorzystać i wydać Ukrainie zamrożone w Europie rosyjskie aktywa. To aż 260 miliardów euro. – Nie rozumiecie, jaki to będzie miało wpływ na stabilność naszych rynków finansowych – miał – jak to opisuje „Financial Times” – warknąć Scholz do Dudy. – Nawet nie używacie euro! – krzyczał na polskiego prezydenta. Gazeta wskazuje, że zachowanie Niemca mocno zaskoczyła innych uczestników spotkania. Duda: „Mogę potwierdzić” Teraz Andrzej Duda potwierdził, że tamto spotkanie faktycznie miało burzliwy przebieg. W rozmowie z „Super Expressem” prezydent został zapytany, czy Polska może liczyć na wsparcie Europy w

Podczas spotkania liderów państw Unii Europejskiej w Brukseli doszło do starcia Andrzeja Dudy z Olafem Scholzem. Ówczesny kanclerz Niemiec miał krzyczeć na polskiego prezydenta. – Mogę potwierdzić – mówi teraz Duda.
Przypominamy najchętniej czytane teksty 2025 roku
Niemiec krzyczał na Dudę
Andrzej Duda w grudniu 2024 roku wziął udział w spotkaniu liderów państw Unii Europejskiej w Brukseli. Zorganizował je sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Celem spotkania było uzgodnienie, jak utrzymać wsparcie dla Ukrainy jeszcze przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa na prezydenta USA.
Przebieg spotkania relacjonował „Financial Times”. Dowiedzieliśmy się, że podczas rozmów doszło do do spięcia między polskim prezydentem a Olafem Scholzem. Ówczesny kanclerz Niemiec miał bardzo ostro zareagować na pomysł, by wykorzystać i wydać Ukrainie zamrożone w Europie rosyjskie aktywa. To aż 260 miliardów euro.
– Nie rozumiecie, jaki to będzie miało wpływ na stabilność naszych rynków finansowych – miał – jak to opisuje „Financial Times” – warknąć Scholz do Dudy. – Nawet nie używacie euro! – krzyczał na polskiego prezydenta. Gazeta wskazuje, że zachowanie Niemca mocno zaskoczyła innych uczestników spotkania.
Duda: „Mogę potwierdzić”
Teraz Andrzej Duda potwierdził, że tamto spotkanie faktycznie miało burzliwy przebieg. W rozmowie z „Super Expressem” prezydent został zapytany, czy Polska może liczyć na wsparcie Europy w kwestii naszego bezpieczeństwa.
– To trudne pytanie. Słyszymy, że niektóre kraje Europy Zachodniej wciąż rozważają powrót do dostaw rosyjskiego gazu i odnawianie Nord Stream 2. Jak więc można wierzyć, że jednocześnie chcą mocno naciskać na Rosję? – odparł Duda. – Podczas jednego ze spotkań w Brukseli zaproponowałem, aby zamrożone rosyjskie środki finansowe w europejskich bankach przeznaczyć na pomoc dla Ukrainy. Spotkało się to z wściekłością kanclerza Niemiec. Mogę potwierdzić, że wręcz krzyczał – relacjonował prezydent. – Jeśli nawet takie kroki są blokowane, to jak możemy mówić o realnej pomocy? – skwitował.
Spięcie Dudy z Scholzem od razu budzi skojarzenie z najgłośniejszą obecnie polityczną kłótnią. Chodzi oczywiście o niesławne spotkanie Donalda Trumpa i Wołodymira Zełenskiego w Gabinecie Owalnym. Andrzej Duda uważa, że prezydent Ukrainy musi wrócić do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.
– To jedyne miejsce, gdzie może uzyskać realne wsparcie w rozwiązaniu tej wojennej sytuacji. Stany Zjednoczone wspierały Ukrainę ogromnymi kwotami, ale nie przyniosło to przełomu. Wojna trwa, Rosja nadal atakuje Ukrainę, a sam proces jest bardzo powolny – ocenił prezydent.
Źródło: Super Express
Udostepnij artykul
