Polityka i spoleczenstwo

Czarne chmury nad Nawrockim, wszystko przez wizytę w... Moskwie. Padło pytanie! "Co pan robił między..."

14 marca 2025, 16:32735 wyswietlen
Udostepnij:

Karol Nawrocki znów musi się tłumaczyć. Chodzi o jego „tajemniczą wizytę” w Moskwie, o której zrobiło się głośno po tym, jak Krzysztof Brejza zapowiedział  złożenie zawiadomienia do prokuratury. Nawrocki jest rozliczany za swoje podróże Karol Nawrocki w czasach, gdy pełnił rolę dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, lubił sobie pozwiedzać świat na koszt podatnika pod pretekstem załatwiania ważnych spraw dla kraju i dbania o pamięć o naszej historii. Teraz politycy KO zamierzają go rozliczyć z działań w poprzednich latach i na pierwszy ogień wzięli wizytę kandydata PiS na prezydenta z 2018 roku, gdy ten pojawił się w Moskwie. Europoseł Krzysztof Brejza przekazał w czwartek za pośrednictwem X, że zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury w sprawie z podejrzeniem o naruszenie uprawnień Nawrockiego. – Zawiadamiam prokuraturę z paragrafu o niegospodarności i przekroczeniu uprawnień. Co Pan robił w Moskwie między 23 a 25 lipca 2018? Z kim ze strony rosyjskiej się spotykał i o czym rozmawiał? – czytamy we wpisie na platformie społecznościowej. Brejza zasugerował również, że muzeum, którego Nawrocki był kiedyś dyrektorem, „utajniło informacje na temat tej wizyty”. Bum! Tajemnicza wizyta dyr. Karola Nawrockiego w Moskwie w 2018, z 4-os. świtą, kosztowała 22,5 tys. zł! Po powrocie Muzeum nie wydało komunikatu, nie zamieściło

Czarne chmury nad Nawrockim, wszystko przez wizytę w... Moskwie. Padło pytanie! "Co pan robił między..."

Karol Nawrocki znów musi się tłumaczyć. Chodzi o jego „tajemniczą wizytę” w Moskwie, o której zrobiło się głośno po tym, jak Krzysztof Brejza zapowiedział  złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Nawrocki jest rozliczany za swoje podróże

Karol Nawrocki w czasach, gdy pełnił rolę dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, lubił sobie pozwiedzać świat na koszt podatnika pod pretekstem załatwiania ważnych spraw dla kraju i dbania o pamięć o naszej historii. Teraz politycy KO zamierzają go rozliczyć z działań w poprzednich latach i na pierwszy ogień wzięli wizytę kandydata PiS na prezydenta z 2018 roku, gdy ten pojawił się w Moskwie. Europoseł Krzysztof Brejza przekazał w czwartek za pośrednictwem X, że zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury w sprawie z podejrzeniem o naruszenie uprawnień Nawrockiego.

Zawiadamiam prokuraturę z paragrafu o niegospodarności i przekroczeniu uprawnień. Co Pan robił w Moskwie między 23 a 25 lipca 2018? Z kim ze strony rosyjskiej się spotykał i o czym rozmawiał? – czytamy we wpisie na platformie społecznościowej. Brejza zasugerował również, że muzeum, którego Nawrocki był kiedyś dyrektorem, „utajniło informacje na temat tej wizyty”.

Nie trzeba było jednak długo czekać na reakcję drugiej strony. Nawrocki dzień później podczas zorganizowanej konferencji prasowej odniósł się do tej kwestii.

Jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prowadziłem politykę historyczną, politykę pamięci. Mówiłem o polskim doświadczeniu II wojny światowej literalnie na całym świecie — i w Moskwie, i w Pekinie, i w Nowej Zelandii, i w krajach Europy Zachodniej, i w Brukseli – stwierdził, po czym dodał: – Nie wiem, o co chodzi panu posłowi Brejzie. Wykonywałem swoje obowiązki i zawsze mówiłem to samo. Zresztą, musiałbym to sprawdzić, ale według mnie po tym moim spotkaniu z ambasadorem Marciniakiem wystawa „Walka i cierpienie” miała swój wernisaż w Moskwie – tłumaczył Nawrocki.

Z tym załatwianiem spraw dla Polski przez Nawrockiego to bywało różnie. On sam najchętniej przypisałby sobie jak najwięcej nieswoich zasług, co jakiś czas temu wypłynęło podczas jego konfrontacji na X z Radosławem Sikorskim. 

Źródło: Fakt 

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz