Po godzinach

Monika Olejnik wpadła na Jakimowicza, o wszystkim opowiedziała. „Nagle ktoś mnie zaczepił”

24 czerwca 2026, 16:460 wyswietlen
Udostepnij:

Pod jednym z warszawskich lokali Monika Olejnik wpadła na Jarosława Jakimowicza. Były gwiazdorek TVPiS sam zaczepił dziennikarkę, a ta o wszystkim opowiedziała. Naczelny błazen TVPiS Jarosław Jakimowicz w czasach rządów PiS zrobił niezłą karierę w TVPiS. Wystarczyło złożyć hołd na antenie Antoniemu Macierewiczowi, a potem wszystko poszło już z górki. Długowłosy gwiazdorek prowadził topowe formaty w TVP Info, a przy okazji zajmował się hejtowaniem ludzi, którzy w przeciwieństwie do niego, coś w ż

Monika Olejnik wpadła na Jakimowicza, o wszystkim opowiedziała. „Nagle ktoś mnie zaczepił”

Naczelny błazen TVPiS

Jarosław Jakimowicz w czasach rządów PiS zrobił niezłą karierę w TVPiS. Wystarczyło złożyć hołd na antenie Antoniemu Macierewiczowi, a potem wszystko poszło już z górki. Długowłosy gwiazdorek prowadził topowe formaty w TVP Info, a przy okazji zajmował się hejtowaniem ludzi, którzy w przeciwieństwie do niego, coś w życiu osiągnęli.

Dla Jakimowicza dzień bez ataku na kogoś to był dzień stracony. „Młody wilk” miał już na swojej czarnej liście m.in. Mariolę Bojarską-Ferenc, Kubę Wojewódzkiego, Agnieszkę Woźniak-Starak, Michała Żebrowskiego czy Jerzego Stuhra, którego zaatakował, gdy ten walczył w szpitalu o powrót do zdrowia. Pewnego razu dostało się nawet Maciejowi Orłosiowi, bo ten śmiał skrytykować PiS-owski festiwal w Opolu i zaapelował o jego odwołanie.

Stracił robotę i zaczął się żalić

Ale wszystko do czasu, bo nawet komuś w TVPiS ulały się w końcu jego błazenady. Ówczesny szef TAI Michał Adamczyk, który podjął decyzję o wywaleniu Jakimowicza, argumentował zerwanie współpracy „licznymi przykładami (…) nieprzyzwoitych zachowań, zwłaszcza wobec współpracujących z TVP Info kobiet”. Od momentu utraty pracy w TVP Jakimowicz wylewał żale. – Michał (Rachoń – red.) był moim przyjacielem, wiele razy wskakiwałem za nim w ogień. Gdy poprosiłem go, żeby z nim porozmawiał, odpowiedział mi: nie mam zamiaru z nim rozmawiać. To jest wasza sprawa – opowiadał Jakimowicz. – Ja mam potężny problem. Rachoń się na mnie wypiął – dodawał w jednym z wywiadów.

Teraz o Jakimowiczu na moment robiło się głośniej za sprawą zdjęć, które krążą w bulwarówkach. Widać na nich jak wita się z Moniką Olejnik pod jedną z warszawskich knajp. Dziennikarka już skomentowała fotki, które zrobili jej paparazzi. – Nie znam pana Jakimowicza, nie jest moim kolegą, nie wiem, czym się aktualnie zajmuje. Mam o nim bardzo złe zdanie. Należy do grupy osób, które przyczyniły się do dewastowania kultury politycznej i siania nienawiści. Tabloidy, które opublikowały moje zdjęcie w przypadkowym przechodniem, nie skontaktowały się ze mną przed publikacją – powiedziała Olejnik.

Olejnik o spotkaniu Jakimowicza

Czytałam ważne wiadomości w telefonie, nagle ktoś mnie zaczepił, nie przedstawił się, powiedział mi „dzień dobry”, odpowiedziałam. Rocznie podchodzi do mnie kilkanaście tysięcy ludzi, którzy mówią mi „dzień dobry”, staram się odpowiadać, ale to nie znaczy, że wszystkich znam. Polecam moje zdjęcia z wystaw malarstwa, rzeźby, z teatru, z opery, z koncertów, fotografie z książkami. Czytajcie, proszę, książki i badajcie się! To realnie ważne — podsumowała w rozmowie z serwisem Plejada.

Źródło: Plejada.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz