Miarka się przebrała, rozgniewani biskupi napisali list do Tuska! „Bierze pan odpowiedzialność?”
Polscy biskupi wysłali list do Donalda Tuska w sprawie ograniczeń religii w polskich szkołach. Duchowni nagle najwyraźniej poczuli, że ktoś zagraża ich interesom. Jak trwoga to do… Tuska We wtorek w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, na której ks. Leszek Gęsiak przekazał informację o wystosowaniu przez prezydium Konferencji Episkopatu Polski listu do premiera Donalda Tuska, w którym zwrócono się z prośbą o zbadanie sprawy braku publikacji w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 listopada 2024 roku. Chodzi o to, że pisowscy sędziowie stwierdzili, że rozporządzenie ministry edukacji Barbary Nowackiej dot. wprowadzenia nowych standardów organizacji nauki religii w publicznych szkołach i przedszkolach jest niezgodne z konstytucją. – Księża biskupi pytają, dlaczego ten wyrok nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw – komentuje rzecznik KEP. Jak podkreślono, autorzy listu chcą, aby szef rządu zadeklarował się jasno „czy bierze odpowiedzialność za bezprawne działania minister edukacji narodowej, polegające na publikacji rozporządzeń zmieniających bez uprzedniego osiągnięcia wymaganego porozumienia z władzami Kościoła katolickiego oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych?”. Nowe przepisy wprowadzone przez ministerstwo oświaty pod wodzą Barbary Nowackiej mówią, że od początku roku szkolnego 2024/2025 ocena z religii i etyki na świadectwie szkolnym nie może być wliczana do średniej ocen

Polscy biskupi wysłali list do Donalda Tuska w sprawie ograniczeń religii w polskich szkołach. Duchowni nagle najwyraźniej poczuli, że ktoś zagraża ich interesom.
Jak trwoga to do… Tuska
We wtorek w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, na której ks. Leszek Gęsiak przekazał informację o wystosowaniu przez prezydium Konferencji Episkopatu Polski listu do premiera Donalda Tuska, w którym zwrócono się z prośbą o zbadanie sprawy braku publikacji w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 listopada 2024 roku. Chodzi o to, że pisowscy sędziowie stwierdzili, że rozporządzenie ministry edukacji Barbary Nowackiej dot. wprowadzenia nowych standardów organizacji nauki religii w publicznych szkołach i przedszkolach jest niezgodne z konstytucją. – Księża biskupi pytają, dlaczego ten wyrok nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw – komentuje rzecznik KEP.
Jak podkreślono, autorzy listu chcą, aby szef rządu zadeklarował się jasno „czy bierze odpowiedzialność za bezprawne działania minister edukacji narodowej, polegające na publikacji rozporządzeń zmieniających bez uprzedniego osiągnięcia wymaganego porozumienia z władzami Kościoła katolickiego oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych?”.
Nowe przepisy wprowadzone przez ministerstwo oświaty pod wodzą Barbary Nowackiej mówią, że od początku roku szkolnego 2024/2025 ocena z religii i etyki na świadectwie szkolnym nie może być wliczana do średniej ocen rocznych.
Biedni księża, Nowacka im pracę zabiera
Kuria od kilku miesięcy grzmi w sprawie zmian dotyczących nauki religii w szkołach, które przeforsowała szefowa MEN. W styczniowej rozmowie z „Onetem” Biskup Wojciech Osial oskarżał polityczkę o jawne łamanie prawa poprzez ograniczenie liczby godzin lekcyjnych w przypadku religii. Duchowny zarzucał jej celowe odbieranie księżom szans na zarabianie na chleb.
To jest bardzo ciekawy paradoks, że gdy wybucha kolejna afera pe*ofilska z udziałem duchownych, to każdy z nich mówi o „ludzkich słabościach”, byciu „kuszonym przez diabła”, a także tym, że takie kreatury powinny być sądzone przez Boga lub wewnętrzne struktury kościelne. Jednak, gdy ktoś zagraża ich interesom i burzy perspektywę na zdobycie kolejnych pieniędzy z budżetu państwa, to nagle wszyscy odwołują się do prawa i konstytucji. Panowie, może wymodlicie poprawę stosunków z ministrą Nowacką?
Źródło: Money.pl
Udostepnij artykul
