Polityka i spoleczenstwo

Marek Sawicki przejrzał Dudę! To DLATEGO prezydent poparł Nawrockiego? „Telefon z Nowogrodzkiej”

28 kwietnia 2025, 12:58751 wyswietlen
Udostepnij:

Marek Sawicki przejrzał Andrzeja Dudę! Polityk PSL nie ma wątpliwości, że prezydent pomaga Karolowi Nawrockiemu dlatego, że dostał takie polecenie z Nowogrodzkiej. Dlaczego Duda wspiera Nawrockiego? Marek Sawicki, będąc gościem w programie „Onet Rano”, skomentował sytuację z niedzieli, gdy Andrzej Duda „niespodziewanie” pojawił się na wiecu wyborczym Karola Nawrockiego i oficjalnie zadeklarował poparcie kandydata wspieranego przez PiS. Przypomnijmy, że prezydent w ostatnich miesiącach wielokrotnie twierdził że nie zamierza angażować się w kampanię wyborczą. Skąd więc taka zmiana? Sawicki przedstawił swoją teorię – poseł nie ma wątpliwości, że Duda otrzymał taką dyrektywę „z góry”, aby wzmocnić morale kandydata partii Jarosława Kaczyńskiego. – To jest prosta rzecz – telefon z Nowogrodzkiej i polecenie szefa. Szef powiedział, że w tym momencie musimy bardziej oznaczyć swojego kandydata jako kandydata PiS-u i obozu rządzącego Polską przez osiem lat, którego emanacją i strażnikiem w Pałacu Prezydenckim był niezmiennie Andrzej Duda. Zresztą pokazuje to w tej chwili przy wielu ustawach, które bądź wetuje, bądź wysyła do nieistniejącego Trybunału Konstytucyjnego. To jest smutny koniec jeszcze młodego polityka – wyjaśnia Sawicki. Następnie wyjaśnił, że Duda swoją postawą udowodnił, że w trakcie swoich obu kadencji był tak naprawdę narzędziem PiS, a nie prezydentem całego narodu. Wielokrotnie już otrzymywaliśmy dowód na

Marek Sawicki przejrzał Dudę! To DLATEGO prezydent poparł Nawrockiego? „Telefon z Nowogrodzkiej”

Marek Sawicki przejrzał Andrzeja Dudę! Polityk PSL nie ma wątpliwości, że prezydent pomaga Karolowi Nawrockiemu dlatego, że dostał takie polecenie z Nowogrodzkiej.

Dlaczego Duda wspiera Nawrockiego?

Marek Sawicki, będąc gościem w programie „Onet Rano”, skomentował sytuację z niedzieli, gdy Andrzej Duda „niespodziewanie” pojawił się na wiecu wyborczym Karola Nawrockiego i oficjalnie zadeklarował poparcie kandydata wspieranego przez PiS. Przypomnijmy, że prezydent w ostatnich miesiącach wielokrotnie twierdził że nie zamierza angażować się w kampanię wyborczą. Skąd więc taka zmiana? Sawicki przedstawił swoją teorię – poseł nie ma wątpliwości, że Duda otrzymał taką dyrektywę „z góry”, aby wzmocnić morale kandydata partii Jarosława Kaczyńskiego.

To jest prosta rzecz – telefon z Nowogrodzkiej i polecenie szefa. Szef powiedział, że w tym momencie musimy bardziej oznaczyć swojego kandydata jako kandydata PiS-u i obozu rządzącego Polską przez osiem lat, którego emanacją i strażnikiem w Pałacu Prezydenckim był niezmiennie Andrzej Duda. Zresztą pokazuje to w tej chwili przy wielu ustawach, które bądź wetuje, bądź wysyła do nieistniejącego Trybunału Konstytucyjnego. To jest smutny koniec jeszcze młodego polityka – wyjaśnia Sawicki.

Następnie wyjaśnił, że Duda swoją postawą udowodnił, że w trakcie swoich obu kadencji był tak naprawdę narzędziem PiS, a nie prezydentem całego narodu. Wielokrotnie już otrzymywaliśmy dowód na to, że opowiadał się za pomysłami działaczy z Nowogrodzkiej, blokując natomiast inicjatywy ich przeciwników z KO.

Andrzej Duda miał okazję skorzystać z milczenia, a przynajmniej z absencji na tym spotkaniu. Nie skorzystał. Chciał się opowiedzieć po jednej stronie, jak to czynił zresztą przez całe 10 lat. Dalej przekreśla swoją prezydenturę jako tę, którą można było nazwać prezydenturą normalną – mówił polityk PSL.

Nie było wątpliwości, że gdy po wyborach w 2023 roku PiS straciło władzę, współpraca nowego rządu z prezydentem będzie bardzo trudna. Ale rzeczywistość przerosła oczekiwania, bo Duda zachowywał się często, jakby robił nowej władzy na złość. Przykład? Konflikt z ministerstwem spraw zagranicznych, gdy prezydent zablokował wskazane przez ministra Radosława Sikorskiego nominacje na ambasadorów.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz