Kaczyński boi się Giertycha? Prezes chce naskarżyć na mecenasa za granicą. „Zerwał maskę”
Jarosław Kaczyński jest chyba przerażony tym, co się dzieje. Jego zdaniem Roman Giertych pokazał swoje prawdziwe, straszne oblicze. Trzeba więc grać larum i wolać o pomoc kogoś z zagranicy! Jarosław Kaczyński obawia się strasznego Romana Jarosław Kaczyński jest przerażony: jego słynny pojedynek na groźne miny i wyzwiska z Romanem Giertychem pokazał mu, że ma przed sobą nielada przeciwnika. Bo były minister i wyższy, i ma niższy, tubalny głos, a do tego też jest dobry w kąśliwe wyzwiska. Do tego okazał się „wujem” lidera PiS. A w końcu wuj… to wuj! Podskakiwać i nie wypada i – jak uczy Henryk Sienkiewicz w „Potopie” – nie kończy się do dla siostrzeńca dobrze! Przestraszony prezes PiS zwołał więc konferencję prasową, na której postanowił przestrzec i innych: na wuja Romana trzeba uważać – to groźny jegomość. Do tego wymiar sprawiedliwości mamy taki, jaki mamy. I jeszcze na PiS zrzuca się winę za śmierci okołoporodowe. To też wina posła KO. – Każda taka śmierć była podstawą do atakowania nas za rzekomą winę. Powtarzam, to są dziś przypadki rzadkie (…). Nie twierdzimy, że to czyjaś wina, ale najczęściej są to wyniki błędów lekarskich, a czasem ta osoba, która ma urodzić dziecko jest ciężko chora z powodów

Jarosław Kaczyński jest chyba przerażony tym, co się dzieje. Jego zdaniem Roman Giertych pokazał swoje prawdziwe, straszne oblicze. Trzeba więc grać larum i wolać o pomoc kogoś z zagranicy!
Jarosław Kaczyński obawia się strasznego Romana
Jarosław Kaczyński jest przerażony: jego słynny pojedynek na groźne miny i wyzwiska z Romanem Giertychem pokazał mu, że ma przed sobą nielada przeciwnika. Bo były minister i wyższy, i ma niższy, tubalny głos, a do tego też jest dobry w kąśliwe wyzwiska. Do tego okazał się „wujem” lidera PiS. A w końcu wuj… to wuj! Podskakiwać i nie wypada i – jak uczy Henryk Sienkiewicz w „Potopie” – nie kończy się do dla siostrzeńca dobrze!
Przestraszony prezes PiS zwołał więc konferencję prasową, na której postanowił przestrzec i innych: na wuja Romana trzeba uważać – to groźny jegomość. Do tego wymiar sprawiedliwości mamy taki, jaki mamy. I jeszcze na PiS zrzuca się winę za śmierci okołoporodowe. To też wina posła KO. – Każda taka śmierć była podstawą do atakowania nas za rzekomą winę. Powtarzam, to są dziś przypadki rzadkie (…). Nie twierdzimy, że to czyjaś wina, ale najczęściej są to wyniki błędów lekarskich, a czasem ta osoba, która ma urodzić dziecko jest ciężko chora z powodów innych niezwiązanych z porodem — mówił Kaczyński.
Potem wrócił do tematu groźnego Romana. — Giertych zerwał maskę, pokazał, jak to wygląda naprawdę. Że my nie mamy dziś w Polsce wymiaru sprawiedliwości we właściwym tego słowa znaczeniu. Mamy po prostu wymiar, który może stosować różnego rodzaju kary czy decyzje administracyjne, które zapadają na życzenie władzy wykonawczej — dodał.
Ratunku, pomocy!
Przy okazji Kaczyński zapowiedział, że jego partia będzie prosić o pomoc za granicą. Może tam ktoś się zlituje i pomoże. — Będziemy działać na płaszczyźnie międzynarodowej, żeby pokazać, co dzieje się w Polsce — dodał. Co ciekawe, przez lata irytowało go to, że KO mówiła o polskich problemach poza granicami Polski.
W kwestii kar, jakie nałożono na jego posłów w Sejmie, zapowiedział odwołania. — Mamy do czynienia z sytuacją niebywałą, będziemy odwoływali się do licznych przypadków, w których na sali sejmowej jesteśmy obrażani — podkreślał. Chodzi o sytuację, w której ukarano posłów PiS za to, że ci wyzwali Giertycha od „morderców”.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
