Polityka i spoleczenstwo

Kabaret! Padło niewygodne pytanie, Nawrocki tłumaczy Dudę! "Przyjdę ja i będzie pan płacił mniej"

11 marca 2025, 10:20213 wyswietlen
Udostepnij:

Karol Nawrocki obiecał wielką obniżkę cen energii, jeśli wygra wybory. A dlaczego Andrzej Duda sam teraz tego nie zrobił? Kandydat PiS wszystko wyjaśnił z uśmiechem na ustach. Szumne zapowiedzi Nawrockiego Kampania trwa w najlepsze, więc kandydaci coraz chętniej opowiadają o swoich pomysłach na Polskę i składają śmiałe obietnice. Karol Nawrocki nie chce być gorszy, więc zapowiedział (już kilka tygodni wstecz), że gdy tylko zostanie prezydentem, to z miejsca obniży ceny energii. I to nie o kilka czy kilkanaście procent, ale o jedną trzecią! — Musimy wrócić do cen energii elektrycznej sprzed czasów pandemii. Gwarantuję, że w ciągu pierwszych 100 dni od objęcia urzędu prezydenta Rzeczypospolitej wprowadzę z pełną determinacją plan „prąd 33 proc.”, który oznacza, że będziecie (…) płacić o 1/3 mniej za rachunki energii elektrycznej – mówił na spotkaniu wyborczym w Augustowie. W poniedziałek „obywatelski kandydat” PiS pojawił się spotkaniu przedsiębiorców i wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Gospodarcze. – Mam takie hasło, które wykorzystuję na wielu spotkaniach: mówię «fedrować, wydobywać, rozwijać Rzeczpospolitą Polską» i tak powinno zachowywać się państwo polskie. Powinniśmy korzystać z polskiego węgla w naszej drodze do energii atomowej. (…) Ręce precz od polskiego węgla – przekonywał. „Przyjdę ja i będzie pan płacił

Kabaret! Padło niewygodne pytanie, Nawrocki tłumaczy Dudę! "Przyjdę ja i będzie pan płacił mniej"

Karol Nawrocki obiecał wielką obniżkę cen energii, jeśli wygra wybory. A dlaczego Andrzej Duda sam teraz tego nie zrobił? Kandydat PiS wszystko wyjaśnił z uśmiechem na ustach.

Szumne zapowiedzi Nawrockiego

Kampania trwa w najlepsze, więc kandydaci coraz chętniej opowiadają o swoich pomysłach na Polskę i składają śmiałe obietnice. Karol Nawrocki nie chce być gorszy, więc zapowiedział (już kilka tygodni wstecz), że gdy tylko zostanie prezydentem, to z miejsca obniży ceny energii. I to nie o kilka czy kilkanaście procent, ale o jedną trzecią!

— Musimy wrócić do cen energii elektrycznej sprzed czasów pandemii. Gwarantuję, że w ciągu pierwszych 100 dni od objęcia urzędu prezydenta Rzeczypospolitej wprowadzę z pełną determinacją plan „prąd 33 proc.”, który oznacza, że będziecie (…) płacić o 1/3 mniej za rachunki energii elektrycznej – mówił na spotkaniu wyborczym w Augustowie.

W poniedziałek „obywatelski kandydat” PiS pojawił się spotkaniu przedsiębiorców i wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Gospodarcze. – Mam takie hasło, które wykorzystuję na wielu spotkaniach: mówię «fedrować, wydobywać, rozwijać Rzeczpospolitą Polską» i tak powinno zachowywać się państwo polskie. Powinniśmy korzystać z polskiego węgla w naszej drodze do energii atomowej. (…) Ręce precz od polskiego węgla – przekonywał.

„Przyjdę ja i będzie pan płacił mniej”

Później przyszedł czas na pytania z sali. Jeden z przedsiębiorców przytomnie zapytał Nawrockiego, dlaczego to Andrzej Duda nie obniży cen energii już teraz, w końcu obaj wywodzą się z jednego środowiska. Odpowiedź była rozbrajająca.

– Jakby pan prezydent zrobił wszystko, to ja bym nie miał co robić. A teraz te ceny energii elektrycznej na samym końcu kadencji byłyby… No, przecież ma świadomość, że za dwa miesiące kończy swoją prezydenturę. Także spokojnie. Przyjdę ja i będzie pan płacił mniej za prąd – odpowiedział uśmiechnięty Karol Nawrocki.

Wygląda na to, że „obywatelski kandydat” jest w coraz lepszej formie. Po „dwóch puciach” i „ja nie uważam nic” przyszła pora na kolejny hit, z którego będzie się śmiał Internet.

Źródło: farmer.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz