Duda podjął kontrowersyjną decyzję, polska olimpijka wściekła na prezydenta. „Większość kobiet chce...”
Elżbieta Wójcik, którą zna każdy fan polskiego boksu, jest zła na prezydenta. Czym Andrzej Duda jej jednak podpadł? Chodzi o pewne przepisy. Andrzej Duda dostanie bęcki? Prezydent Andrzej Duda zajmował się w grudniu 2024 r. nowelizacją ustawy o sporcie, która, gdyby została przez niego podpisana, wydłużałaby okres pobierania stypendium dla sportsmenek, które zostały matkami, z 6 do 12 miesięcy, a do tego zwiększała jego wysokość z 50 do 81,5 proc. standardowej kwoty. Problem w tym, że prezydent projekt skierował do Trybunału Konstytucyjnego, więc na jego potencjalne wejście w życie poczekamy sporo czasu. Chodzi więc o pieniądze dla zawodowych zawodniczek – ustawa zakłada np., że za 5. miejsce na igrzyskach olimpijskich można w ramach stypendium dostać nawet 6900 zł. To szczególnie ważne dla bokserki Elżbiety Wójcik, która w rozmowie z „Faktem” powiedziała, że obecnie po urodzeniu dziecka jej stypendium zostanie ograniczone. – To absurd! Przecież większość kobiet chce założyć rodzinę, a najlepszy czas na to jest właśnie po igrzyskach, bo do kolejnej olimpiady jest jeszcze sporo czasu – tłumaczyła zawodniczka. – Minister sportu apelował do prezydenta Andrzeja Dudy o zmianę ustawy, tak by stypendium było wypłacane w całości i przez cały okres, a jeśli już miało być obniżone, to do 80

Elżbieta Wójcik, którą zna każdy fan polskiego boksu, jest zła na prezydenta. Czym Andrzej Duda jej jednak podpadł? Chodzi o pewne przepisy.
Andrzej Duda dostanie bęcki?
Prezydent Andrzej Duda zajmował się w grudniu 2024 r. nowelizacją ustawy o sporcie, która, gdyby została przez niego podpisana, wydłużałaby okres pobierania stypendium dla sportsmenek, które zostały matkami, z 6 do 12 miesięcy, a do tego zwiększała jego wysokość z 50 do 81,5 proc. standardowej kwoty. Problem w tym, że prezydent projekt skierował do Trybunału Konstytucyjnego, więc na jego potencjalne wejście w życie poczekamy sporo czasu.
Chodzi więc o pieniądze dla zawodowych zawodniczek – ustawa zakłada np., że za 5. miejsce na igrzyskach olimpijskich można w ramach stypendium dostać nawet 6900 zł. To szczególnie ważne dla bokserki Elżbiety Wójcik, która w rozmowie z „Faktem” powiedziała, że obecnie po urodzeniu dziecka jej stypendium zostanie ograniczone. – To absurd! Przecież większość kobiet chce założyć rodzinę, a najlepszy czas na to jest właśnie po igrzyskach, bo do kolejnej olimpiady jest jeszcze sporo czasu – tłumaczyła zawodniczka. – Minister sportu apelował do prezydenta Andrzeja Dudy o zmianę ustawy, tak by stypendium było wypłacane w całości i przez cały okres, a jeśli już miało być obniżone, to do 80 proc. a nie 50 proc. Niestety prezydent tego nie podpisał i „odłożył na później”. Ta decyzja bardzo mnie rozczarowała – podkreśliła Wójcik. Decyzja Dudy wpłynie więc mocno na jej życie!
O co poszło?
Wsparcia dla sportsmenek domagał się minister sportu Sławomir Nitras, który teraz twierdzi, że „prezydent zablokował wejście w życie ustawy, dzięki której miały zyskać one wsparcie, jak każda kobieta zatrudniona na podstawie umowy o pracę”. Dlaczego jednak Duda tak postąpił? Miało pójść o coś z perspektywy kobiet-zawodniczek absurdalnego: kwestię wybierania członków zarządów polskich związków sportowych. Minister chciał wprowadzenia parytetów, a prezydent miał w tej kwestii wątpliwości i dlatego skierował nowelizację ustawy do TK.
Problem w tym, że swoim zachowaniem Duda utrudnił wielu sportsmenkom życie. A PiS to przecież taka prorodzinna partia, prawda?
Źródło: Fakt
Udostepnij artykul
