Polityka i spoleczenstwo

Zszokowany Gosek wszystko opowiedział. Wszedł do Sejmu, zobaczył TO i aż się przeraził! „Chcieli go dopaść”

8 listopada 2025, 20:18985 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro był w Budapeszcie, gdy w Sejmie ważyły się losy jego immunitetu. Mariusz Gosek cieszy się, że jego kolega nie wrócił do Polski, bo widział w parlamencie przerażające rzeczy. Gosek alarmuje! W czwartek w Sejmie odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, podczas którego debatowano nad sprawą uchylenia immunitetu Zbigniewa Ziobry. W piątek z kolei Sejm wydał zgodę na uchylenie immunitetu oraz zatrzymanie i areszt dla polityka PiS. Sam zainteresowany śledził te wydarzenia z Budapesztu. Nie odważył się na powrót do Polski, co bardzo ucieszyło jego partyjnych kolegów. Mariusz Gosek uważa wręcz, że Ziobrze groziło w parlamencie niebezpieczeństwo. Gosek podzielił się swoimi refleksjami z portalem wPolityce.pl. Polityk PiS tylko wszedł do Sejmu, a już poczuł się nieswojo. Co wzbudziło jego niepokój? – Zgrupowana została bardzo duża ilość funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, co uzasadnia tezę pana ministra Zbigniewa Ziobry, że po prostu chcieli go dopaść. I ja bym nie był zdumiony – opowiada Gosek. – Pamiętam, jak Straż Marszałkowska ruszyła naprzeciw posłom opozycji i doszło do fizycznego starcia, kiedy legalni posłowie pan Mariusz Kamiński i pan Maciej Wąsik próbowali dostać się do Sejmu – wspomina niesławne wydarzenia z lutego zeszłego roku, gdy politycy PiS przepychali się pod Sejmem ze Strażą

Zszokowany Gosek wszystko opowiedział. Wszedł do Sejmu, zobaczył TO i aż się przeraził! „Chcieli go dopaść”

Zbigniew Ziobro był w Budapeszcie, gdy w Sejmie ważyły się losy jego immunitetu. Mariusz Gosek cieszy się, że jego kolega nie wrócił do Polski, bo widział w parlamencie przerażające rzeczy.

Gosek alarmuje!

W czwartek w Sejmie odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, podczas którego debatowano nad sprawą uchylenia immunitetu Zbigniewa Ziobry. W piątek z kolei Sejm wydał zgodę na uchylenie immunitetu oraz zatrzymanie i areszt dla polityka PiS. Sam zainteresowany śledził te wydarzenia z Budapesztu. Nie odważył się na powrót do Polski, co bardzo ucieszyło jego partyjnych kolegów. Mariusz Gosek uważa wręcz, że Ziobrze groziło w parlamencie niebezpieczeństwo.

Gosek podzielił się swoimi refleksjami z portalem wPolityce.pl. Polityk PiS tylko wszedł do Sejmu, a już poczuł się nieswojo. Co wzbudziło jego niepokój?

Zgrupowana została bardzo duża ilość funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, co uzasadnia tezę pana ministra Zbigniewa Ziobry, że po prostu chcieli go dopaść. I ja bym nie był zdumiony – opowiada Gosek. – Pamiętam, jak Straż Marszałkowska ruszyła naprzeciw posłom opozycji i doszło do fizycznego starcia, kiedy legalni posłowie pan Mariusz Kamiński i pan Maciej Wąsik próbowali dostać się do Sejmu – wspomina niesławne wydarzenia z lutego zeszłego roku, gdy politycy PiS przepychali się pod Sejmem ze Strażą Marszałkowską.

Chcieli dopaść Ziobrę?!

Gosek uderza w samą Straż, nazywając ją „Strażą Marszałkowską Donalda Tuska”.

Wykonywała nawet takie rozkazy, jak przyzwolenie na przeszukanie pokoju Dariusza Mateckiego przez służby specjalne, które nawet nie wydały protokołu zatrzymanych rzeczy – alarmuje polityk PiS. – Komendant Straży Marszałkowskiej powinien podać się do dymisji. I mówię to jako osoba, która wyprowadziła się z hotelu sejmowego, bo nie czuję się tam bezpieczny – dodał.

Gosek nie ma wątpliwości, że wszyscy czyhali tylko, by dopaść Zbigniewa Ziobrę.

Jeżeli Tusk zdecydowałby, że trzeba zatrzymać ministra na lotnisku pomimo immunitetu, to oczywiście stwierdziliby, że zaszła przesłanka tak zwanego gorącego uczynku. O tym, że takie były intencje świadczy także ta sytuacja z posiedzenia Sejmu, ta gigantyczna ilość Straży Marszałkowskiej. Nigdy nie widziałem tak wielu ich przedstawicieli – mówi poseł PiS. – Ci szaleńcy Donalda Tuska po prostu byli przygotowani na aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Nie wiem, jak wyglądała sytuacja na lotnisku, ale wiem, jak wygląda w Sejmie – kwituje swą przerażającą opowieść Gosek.

Źródło: wPolityce.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz