Polityka i spoleczenstwo

Zobaczyli nagranie z Paryża i uderzyli w Tuska. Premier szybciutko ich wyjaśnił. „Co trzeba mieć w głowie?”

5 września 2025, 12:00849 wyswietlen
Udostępnij:

Obóz PiS zobaczył nagranie z Paryża i na jego podstawie zbudował narrację, że Donald Tusk nie jest szanowany w Europie. Premier odpowiedział na te wymysły. Nagranie z Paryża W czwartek w Paryżu odbyło się spotkanie tzw. „Koalicji chętnych”. Na miejscu pojawił się też polski premier Donald Tusk. Do sieci trafiło nagranie ukazujące powitanie uczestników narady. Widać na nim, jak gospodarz, prezydent Francji Emmanuel Macron, wita europejskich liderów, m.in. Wołodymira Zełenskiego czy Ursulę von der Leyen. Na końcu nagrania oglądamy, jak na miejsce przybył Tusk. Polskiego premiera wita jednak nie Macron, a urzędnik niższego szczebla. Nagarnie stało się popularne w kręgu PiS, bo pasuje pod narrację, że Donald Tusk nie jest w Europie szanowany. – Spójrzcie Państwo: prezydent Francji osobiście przywitał i uścisnął dłoń wszystkich swoich gości… poza jednym: Donald Tusk został przywitany przez urzędnika na niższym szczeblu. Źle to wygląda, gdy Premiera RP tak traktują – ekscytował się Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych. Spójrzcie Państwo: prezydent Francji osobiście przywitał i uścisnął dłoń wszystkich swoich gości… poza jednym: @donaldtusk został przywitany przez urzędnika na niższym szczeblu. Źle to wygląda, gdy Premiera RP tak traktują. pic.twitter.com/PsdtW1iRX0 — 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) September 5, 2025 – Tuska traktują, tak jak się traktuje

Zobaczyli nagranie z Paryża i uderzyli w Tuska. Premier szybciutko ich wyjaśnił. „Co trzeba mieć w głowie?”

Obóz PiS zobaczył nagranie z Paryża i na jego podstawie zbudował narrację, że Donald Tusk nie jest szanowany w Europie. Premier odpowiedział na te wymysły.

Nagranie z Paryża

W czwartek w Paryżu odbyło się spotkanie tzw. „Koalicji chętnych”. Na miejscu pojawił się też polski premier Donald Tusk. Do sieci trafiło nagranie ukazujące powitanie uczestników narady. Widać na nim, jak gospodarz, prezydent Francji Emmanuel Macron, wita europejskich liderów, m.in. Wołodymira Zełenskiego czy Ursulę von der Leyen. Na końcu nagrania oglądamy, jak na miejsce przybył Tusk. Polskiego premiera wita jednak nie Macron, a urzędnik niższego szczebla.

Nagarnie stało się popularne w kręgu PiS, bo pasuje pod narrację, że Donald Tusk nie jest w Europie szanowany.

Spójrzcie Państwo: prezydent Francji osobiście przywitał i uścisnął dłoń wszystkich swoich gości… poza jednym: Donald Tusk został przywitany przez urzędnika na niższym szczeblu. Źle to wygląda, gdy Premiera RP tak traktują ekscytował się Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych.

Tuska traktują, tak jak się traktuje faceta od podawania marynarek i zgadzania się na wszystko „w głównym nurcie europejskim” (czyli jak chcą Niemcy i Francuzi). Ale takie traktowanie Premiera RP upokarza Polskę. Oburzające – pisał Michał Woś. Na prawej stronie zapanowała ekscytacja, film był szeroko udostępniany. Ale, jak to zwykle bywa z narracjami PiS, również ta zbudowana była na wątpliwej jakości fundamentach.

Tusk wyjaśnia manipulacje PiS

Donald Tusk wyjaśnił całą sytuację podczas konferencji prasowej w Łomży. Pracownik TV Republika zapytał premiera, czy „nie czuje się wykluczony” po tym, jak prezydent Francji Emmanuel Macron przywitał osobiście wszystkich poza nim. Premier wytłumaczył, jak to było naprawdę. Po prostu z powodu mgły na warszawskim lotnisku Chopina, spóźnił się na spotkanie w Paryżu.

Znam waszą empatię wobec mnie i serdeczne uznanie dla tego, co robię. Ale wpaść na pomysł, że mam złe relacje z liderami europejskimi, albo z prezydentem Macronem, albo że ktoś jakieś zdjęcie obcina. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby takie rzeczy wymyślać. To już średniej wielkości stacja telewizyjna powinna trzymać jakiś standard merytoryczny – odparł Donald Tusk. Tak samo w rozmowie z TVP wytłumaczył sytuację rzecznik rządu Adam Szłapka.

Ze względu na mgłę na Okęciu, mieliśmy kilkanaście minut opóźnienia i już trwało spotkanie – wyjaśnił. – Premier miał spotkanie z Macronem w cztery oczy. Chyba jedyny w czwartek. Więc mówienie o zignorowaniu to absurd – dodał. Ale o tym PiS-owcy już milczą…

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz