Znowu dym na konferencji! Rzecznik Nawrockiego zaczął strofować Kolendę-Zaleską. "Zachowujecie się niekulturalnie"
Nerwowe ostatnio te konferencje z udziałem osób związanych z Pałacem. Tym razem doszło do spięcia rzecznika Karola Nawrockiego, który podniósł głos na Katarzynę Kolendę-Zaleską z TVN24. Bogucki tłumaczył, Leśkiewicz pomagał Dopiero co zaczął opadać kurz po konferencji Karola Nawrockiego, na której wystartował do Mateusza Półchłopka z TVN24 (więcej na ten temat pisaliśmy W TYM MIEJSCU), a znowu mamy spięcie. Tym razem nie tak głośne i potężne, ale jednak: w środę 1 kwietnia konferencję prasową zwołał Zbigniew Bogucki, który tłumaczył dziwaczną decyzję Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: prezydent przyjął ślubowane od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Problem w tym, że tylko od dwojga z sześciorga wybranych. Szczęśliwcami okazji się Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. – Proszę zwrócić uwagę na chronologię. Prezydent został zaprzysiężony 6 sierpnia i dwa miejsca zostały w Trybunale Konstytucyjnym opróżnione. Prezydent uznał, że to jest jego odpowiedzialność, by te dwa wakaty obsadzić. Drugi powód to kwestia tego, jak TK powinien funkcjonować – mówił Bogucki. – By przeciąć wątpliwości i spory z jednej strony staje w odpowiedzialności za wszystko to, co stało się od 6 sierpnia, po wtóre to uzupełnienie dwóch etatów pozwala Trybunałowi orzekać w pełnym składzie i w pełnym zakresie obowiązków – dodał PiS-owski współpracownik prezydenta. Czy to przypadek, że

Nerwowe ostatnio te konferencje z udziałem osób związanych z Pałacem. Tym razem doszło do spięcia rzecznika Karola Nawrockiego, który podniósł głos na Katarzynę Kolendę-Zaleską z TVN24.
Bogucki tłumaczył, Leśkiewicz pomagał
Dopiero co zaczął opadać kurz po konferencji Karola Nawrockiego, na której wystartował do Mateusza Półchłopka z TVN24 (więcej na ten temat pisaliśmy W TYM MIEJSCU), a znowu mamy spięcie. Tym razem nie tak głośne i potężne, ale jednak: w środę 1 kwietnia konferencję prasową zwołał Zbigniew Bogucki, który tłumaczył dziwaczną decyzję Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: prezydent przyjął ślubowane od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Problem w tym, że tylko od dwojga z sześciorga wybranych. Szczęśliwcami okazji się Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.
– Proszę zwrócić uwagę na chronologię. Prezydent został zaprzysiężony 6 sierpnia i dwa miejsca zostały w Trybunale Konstytucyjnym opróżnione. Prezydent uznał, że to jest jego odpowiedzialność, by te dwa wakaty obsadzić. Drugi powód to kwestia tego, jak TK powinien funkcjonować – mówił Bogucki. – By przeciąć wątpliwości i spory z jednej strony staje w odpowiedzialności za wszystko to, co stało się od 6 sierpnia, po wtóre to uzupełnienie dwóch etatów pozwala Trybunałowi orzekać w pełnym składzie i w pełnym zakresie obowiązków – dodał PiS-owski współpracownik prezydenta.
Czy to przypadek, że prezydent nie wybrał żadnego z sędziów wskazanych przez KO i Lewicę? Nie. Z wypowiedzi Boguckiego wynika , że Nawrocki dokonał wyboru według… własnego widzimisię.
– Prezydent musiał podjąć decyzję, po to, żeby Trybunał działał. I dokonał takiego wyboru w oparciu o ocenę kandydatów, życiorysy, dokumenty, bo nie zrobił tego Sejm. Gdyby Sejm to zrobił w odpowiednim czasie, też by tego problemu nie było. Ten problem został wygenerowany przez większość sejmową – stwierdził szef Kancelarii, dopytywany przez dziennikarzy.
Spięcie Leśkiewicza z Kolendą-Zaleską
W pewnym momencie doszło do wspomnianego spięcia. Gdy szef Kancelarii Prezydenta RP zakończył swoją wypowiedź, nadszedł czas na pytania dziennikarzy. Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN24 chciała zadać drugie pytanie Boguckiemu i wtedy do akcji wkroczył Rafał Leśkiewicz. – Nie mogą państwo sami zadawać pytań, są jeszcze inni dziennikarze – poinstruował rzecznik Nawrockiego.
– Dlaczego akurat te dwie osoby? – odbiła piłeczkę dziennikarka. To wyraźnie zirytowało Leśkiewicza, który podniósł głos. – Pani redaktor! Są kolejni dziennikarze, bardzo panią proszę o ostatnie pytanie. Pan Bogucki odpowiada po raz piąty na to samo pytanie – powiedział.
Później Leśkiewicz zaznaczył, że dziennikarka może zadać jeszcze jedno pytanie, ale będzie ono ostatnie. Gdy Zbigniew Bogucki odpowiedział, Katarzyna Kolenda-Zaleska próbowała dalej wypytywać go o decyzję prezydenta. Wtedy znowu zareagował Leśkiewicz. – Pani redaktor, zachowujecie się państwo niekulturalnie. Jest jeszcze kilku innych dziennikarzy, a państwo okupujecie mikrofon. Standardy dziennikarskie obowiązują wszystkich – podsumował.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
