Polityka i spoleczenstwo

Znany profesor ostro zareagował ws. „pominiętego” Nawrockiego. Teraz dopiero w Pałacu się wściekną! „Nawrocki niedawno...”

29 stycznia 2026, 19:50482 wyswietlen
Udostępnij:

W Pałacu Prezydenckim i środowisku PiS zapanowało oburzenie, ponieważ podczas uroczystości upamiętniających 81. rocznicę wyzwolenia Auschwitz „pominięto” Karola Nawrockiego. – Politycy pozostają biernymi uczestnikami wydarzenia – wskazuje znany historyk prof. Andrzej Friszke. Nawrocki pominięty? 27 stycznia w Oświęcimiu odbyły się uroczystości upamiętniające 81. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Na miejscu obecny był Karol Nawrocki. Prezydent złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą pierwszy transport Polaków do Auschwitz, oddał hołd ofiarom przed Ścianą Straceń i wziął udział w ceremonii. I niespodziewanie… rozpętała się polityczna burza. W Pałacu zapanowało oburzenie, że gospodarze uroczystości nie przywitali Nawrockiego z nazwiska. – Sama uroczystość była godna. Natomiast to, co było niegodne, to fakt, iż prezydent Rzeczypospolitej, głowa państwa, nie został zauważony przez prowadzącego – grzmiał na antenie Radia Wnet Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Muzeum Auschwitz odpowiedziało na głosy grzmiące o skandalu. Po prostu podczas obchodu przyjęta jest formuła, w której nikogo nie wita się z nazwiska. – Prezydent Karol Nawrocki został przedstawiony w tej części obchodów, w której odgrywał główną rolę: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego – przypomina Muzeum Auschwitz. Ostre słowa historyka O sprawę zapytano też prof. Andrzeja Friszke, znanego historyka. – Pamiętajmy, że honorowymi gospodarzami uroczystości są ocalali

Znany profesor ostro zareagował ws. „pominiętego” Nawrockiego. Teraz dopiero w Pałacu się wściekną! „Nawrocki niedawno...”

W Pałacu Prezydenckim i środowisku PiS zapanowało oburzenie, ponieważ podczas uroczystości upamiętniających 81. rocznicę wyzwolenia Auschwitz „pominięto” Karola Nawrockiego. – Politycy pozostają biernymi uczestnikami wydarzenia – wskazuje znany historyk prof. Andrzej Friszke.

Nawrocki pominięty?

27 stycznia w Oświęcimiu odbyły się uroczystości upamiętniające 81. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Na miejscu obecny był Karol Nawrocki. Prezydent złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą pierwszy transport Polaków do Auschwitz, oddał hołd ofiarom przed Ścianą Straceń i wziął udział w ceremonii. I niespodziewanie… rozpętała się polityczna burza.

W Pałacu zapanowało oburzenie, że gospodarze uroczystości nie przywitali Nawrockiego z nazwiska.

Sama uroczystość była godna. Natomiast to, co było niegodne, to fakt, iż prezydent Rzeczypospolitej, głowa państwa, nie został zauważony przez prowadzącego – grzmiał na antenie Radia Wnet Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Muzeum Auschwitz odpowiedziało na głosy grzmiące o skandalu. Po prostu podczas obchodu przyjęta jest formuła, w której nikogo nie wita się z nazwiska.

Prezydent Karol Nawrocki został przedstawiony w tej części obchodów, w której odgrywał główną rolę: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego – przypomina Muzeum Auschwitz.

Ostre słowa historyka

O sprawę zapytano też prof. Andrzeja Friszke, znanego historyka.

Pamiętajmy, że honorowymi gospodarzami uroczystości są ocalali więźniowie, którzy jeszcze żyją. Ta formuła chroni ceremonię przed instrumentalizacją oraz wykorzystywaniem jej do bieżących gier politycznych i ideologicznych – wskazał w rozmowie z „Faktem”. – To ustalony porządek, zgodnie z którym zasadnicze przemówienia należą do ocalałych, a politycy pozostają biernymi uczestnikami wydarzenia – podkreślił.

Historyk przypomniał też pewien przykry kontekst, a więc niedawne działania prezydenta.

– Pan Nawrocki niedawno obściskiwał się na Jasnej Górze z neonazistami. Dla wszystkich, którzy mają wiedzę historyczną i elementarne poczucie moralnego sprzeciwu wobec tendencji faszystowskich, nazistowskich i antysemickich, jest to absolutnie oburzające – wskazał gorzko profesor. Jak stanowczo podkreślił, „środowisk kibolskich, neonazistowskich i faszystowskich” nie da się połączyć „z obecnością i doświadczeniem ocalałych z Auschwitz”.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz