Polityka i spoleczenstwo

Znana profesor nazwała Nawrockiego kibolem, Pawłowicz wychodzi z siebie. „Niedopuszczalne pomówienia”

19 stycznia 2026, 12:46517 wyswietlen
Udostępnij:

Krystyna Pawłowicz, pisze donos do Uniwersytetu Warszawskiego, na prof. Ewę Pietrzyk-Zieniewicz. Ta druga w ostrych słowach oceniała prezydenta RP. Dla profesorki z UW Karol Nawrocki, to „kibol”, „bandyta” i „szemrana postać”. Była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz nazwała słowa prof. Ewy Pietrzyk-Zieniewicz za „niedopuszczalne pomówienia”. Pawłowicz, na platformie X, zaapelowała do rektora UW o reakcję na słowa naukowczyni. – To nie jest wypowiedź w ramach wolności naukowej. To karalna polityczna chuligańska agresja na urzędującego Prezydenta RP – napisała Pawłowicz. Pawłowicz, zareagowała na słowa politolożki z UW, która w jednym z programów publicystycznych stwierdziła, że osoby karane nie powinny ubiegać się o urzędy państwowe. – Ludzie z pewnego typu życiorysami nie powinni kandydować na bardzo ważne urzędy w państwie, a to dlatego, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że wygrają – dodała profesorka. W programie publicystycznym prof. Pietrzyk-Zieniewicz bez ogródek oceniła, jak widzi relacje między środowiskami radykalnych kibiców a prezydentem Nawrockim. – Postawmy sprawę jasno, taki kibol, bandyta, szemrana postać, obszczymur ostatni, przecież on może zacząć mówić. A naprawdę to koleżeństwo było bardzo bliskie – wyjaśniła. Na pytanie, czy uważa, że Nawrocki jest zakładnikiem środowisk kibolsko-chuligańskich, politolożka podkreśliła, że „nie postawiłaby sprawy aż tak ostro”. Profesorka na szafot Tymczasem Pawłowicz zaapelowała do władz Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuje

Znana profesor nazwała Nawrockiego kibolem, Pawłowicz wychodzi z siebie. „Niedopuszczalne pomówienia”

Krystyna Pawłowicz, pisze donos do Uniwersytetu Warszawskiego, na prof. Ewę Pietrzyk-Zieniewicz. Ta druga w ostrych słowach oceniała prezydenta RP. Dla profesorki z UW Karol Nawrocki, to „kibol”, „bandyta” i „szemrana postać”.

Była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz nazwała słowa prof. Ewy Pietrzyk-Zieniewicz za „niedopuszczalne pomówienia”. Pawłowicz, na platformie X, zaapelowała do rektora UW o reakcję na słowa naukowczyni.

To nie jest wypowiedź w ramach wolności naukowej. To karalna polityczna chuligańska agresja na urzędującego Prezydenta RP napisała Pawłowicz.

Pawłowicz, zareagowała na słowa politolożki z UW, która w jednym z programów publicystycznych stwierdziła, że osoby karane nie powinny ubiegać się o urzędy państwowe. – Ludzie z pewnego typu życiorysami nie powinni kandydować na bardzo ważne urzędy w państwie, a to dlatego, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że wygrają – dodała profesorka.

W programie publicystycznym prof. Pietrzyk-Zieniewicz bez ogródek oceniła, jak widzi relacje między środowiskami radykalnych kibiców a prezydentem Nawrockim. Postawmy sprawę jasno, taki kibol, bandyta, szemrana postać, obszczymur ostatni, przecież on może zacząć mówić. A naprawdę to koleżeństwo było bardzo bliskiewyjaśniła. Na pytanie, czy uważa, że Nawrocki jest zakładnikiem środowisk kibolsko-chuligańskich, politolożka podkreśliła, że „nie postawiłaby sprawy aż tak ostro”.

Profesorka na szafot

Tymczasem Pawłowicz zaapelowała do władz Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuje prof. Pietrzyk-Zieniewicz, o interwencję.

Całość rozmowy, mimo iż nie wprost odnoszona do prezydenta, to same nie poparte żadnymi dowodami sugestie ścisłego powiązania urzędującego prezydenta ze środowiskami bandycko-kibolskimi są niedopuszczalnymi pomówieniami – zaznaczyła Pawłowicz. W kolejnym wpisie Pawłowicz wskazała, że to jest „polityczna chuligańska agresja na prezydenta Nawrockiego”.

Prof. Pietrzyk-Zieniewicz nie zamierza jednak cofać swoich słów. Pani Pawłowicz, żeby nadal istnieć w pamięci społecznej, jest w stanie zrobić wszystko i sponiewierać każdego. Mam wrażenie, że już czas najwyższy zacząć trochę wyważać to, co się mówi publicznie, bo już wiek nie po temu i wstyd – mówiła.

Pietrzyk-Zieniewicz odpowiedział także w apel Pawłowicz, pytając retorycznie „Co rektor miałby zrobić?”.

Ma mnie zdekapitować czy gdzieś skoszarować w jakimś obozie dla niepokornych? A może pani Pawłowicz ma jeszcze jakieś inne pomysły, których nie jestem ciekawa – dodała politolożka.

Sam konflikt przypomina starsze spory, w których Pawłowicz od dawna była aktorem życia publicznego. Jako była posłanka, wielokrotnie wzbudzała kontrowersje swoją retoryką i zachowaniem, m.in. nazywała Unię Europejską „szmatą”. W ostrych słowach atakowała posłów opozycji oraz różne grupy społeczne.  Wizerunek Pawłowicz kształtowały także konfrontacje z dziennikarzami, oraz usuwanie wulgarnych wpisów po fali krytyki, dotyczącej komentowania spraw prywatnych obywateli.

Źródło: Interia

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz