Kryminalne

Znaleźli trzy ciała, mieszkańcy Barcic o wszystkim opowiedzieli. "Siedzę w domu, nie wychodzę" - CrowdMedia

15 października 2025, 12:27287 wyswietlen
Udostępnij:

W jednej z wsi na Małopolsce odkryto w domu trzy ciała, w przypadku których ustalono udział osób trzecich. Mieszkańcy są przerażeni.

Znaleźli trzy ciała, mieszkańcy Barcic o wszystkim opowiedzieli. "Siedzę w domu, nie wychodzę" - CrowdMedia

– Wszyscy jesteśmy przerażeni – mówi pani Krystyna z Barcic w Małopolsce. To tam doszło do makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła Polską.

Zabił własną rodzinę?

Co tam się wydarzyło? We wsi Barcice (gm. Stary Sącz, woj. małopolskie) dokonano makabrycznego odkrycia. W jednym z domostw w środę rano natrafiono na ciała trzech osób: kobiety w wieku 52 lat i dwóch mężczyzn w wieku 45 i 66 lat. Jak ustalono, wszyscy byli ze sobą spokrewnieni.

Śledztwo policji wykazało, że w domu tym mieszkał również 25-letni mężczyzna, syn zamordowanej kobiety, który został już zatrzymany po kilkugodzinnych poszukiwaniach przez policję. Czy młody chłopak był sprawcą zgonu całej trójki? Tego nie ujawniono, ale potwierdzono, że na pewno ich śmierć nastąpiła w wyniku ingerencji osób trzecich.

Dziennikarze Wirtualnej Polski przeprowadzili wizję lokalną i dowiedzieli się od mieszkańców wsi niepokojących rzeczy. W rodzinie denatów od dawna dochodziło do niepokojących incydentów. Jak jednak podkreślano, zamordowana rodzina nie należała do grona awanturników i nie sprawiała nikomu kłopotów. – Kojarzę tych ludzi, tam to patologia mieszkała, delikatnie mówiąc. Pili dużo alkoholu, ale w sumie to nigdy nie byli groźni. Straszne – skomentował pan Grzegorz.

Jednak echo tragicznego odkrycia zmroziło krew w żyłach niejednego mieszkańca Barcic. Ofiary może i nie byli konfliktowi, ale o wspomnianym 25-latku krążyły różne pogłoski i nie cieszył się opinią „dobrego chłopaka, który mało pił”.

Siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę. Wszyscy jesteśmy przerażeni. Od rana widziałam kordony policji. Boimy się. Słyszałam, że ten młody mężczyzna miał problemy z prawem już wcześniej, ogólnie tam jest nieciekawa okolica – przyznała w rozmowie z dziennikarzami pani Krystyna.

Co się dzieje z tymi ludźmi

Od razu na myśl przychodzi wspomnienie tragicznych wydarzeń z czerwca bieżącego roku, gdy 57-letni Tadeusz Duda zabił kilku członków swojej rodziny w Starej Wsi koło Limanowej. Najpierw mężczyzna wtargnął do domu teściów, gdzie postrzelił swoją 70-letnią teściową.

Następnie, w oddalonym o pół kilometra domu, zastrzelił swoją 26-letnią córkę i jej 31-letniego męża. Po kilkudniowym pościgu za nim, w który było zaangażowane kilkaset policjantów, znaleziono jego zwłoki przy jednej z dróg. Duda najprawdopodobniej sam się postrzelił z broni, którą znaleziono obok niego.

Źródło: Wirtualna Polska

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz