Polityka i spoleczenstwo

Znajomi Dudy zabrali głos i wszystko opowiedzieli. Chodzi o książkę i… pieniążki. „Andrzej obsesyjnie bał się…”

21 września 2025, 19:00505 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda wciąż szuka swojego miejsca po prezydenckiej przygodzie. Na razie sprzedaje książkę i biega po mediach. Jego znajomi twierdzą, że polityk potrzebuje… pieniędzy. Duda promuje książkę Andrzej Duda powoli przyzwyczaja się do życia jako zwykły obywatel. Zderzenie z rzeczywistością nie jest łatwe. Szybko okazało się, że nic nie wyjdzie z planów objęcia jakiejś wygodnej międzynarodowej posadki, na przykład w MKOl. Duda cały czas szuka pomysłu na siebie, biega po mediach, by nie dać o sobie zapomnieć i sprzedaje swoją biografię „To ja”. Znalazł też fuchę… youtubera. Nagra kilkanaście odcinków dla Kanału Zero. – Ja nawet nie muszę oglądać kolejnego wywiadu ani nagrania Andrzeja na Kanale Zero. Wiem, że będzie reklamował swoją książkę. On już wszędzie to robi – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” polityk znający byłego prezydenta. Duda mocno skupia się na książce, którą można kupić za 99 złotych tylko za pośrednictwem strony internetowej AndrzejDuda.pl. Ten selfpublishing to manewr, który ma zapewnić maksymalizację zysku. — Duda jest skrajnym materialistą – mówi „Newsweekowi” inny znajomy prezydenta. Jak ujawniają rozmówcy gazety, Dudę zawsze bolało, że osoby z władz spółek skarbu państwa mogły zarabiać więcej, niż on jako prezydent. – Wściekał się też o to, że Daniel Obajtek zarabiał miliony, kiedy był

Znajomi Dudy zabrali głos i wszystko opowiedzieli. Chodzi o książkę i… pieniążki. „Andrzej obsesyjnie bał się…”

Andrzej Duda wciąż szuka swojego miejsca po prezydenckiej przygodzie. Na razie sprzedaje książkę i biega po mediach. Jego znajomi twierdzą, że polityk potrzebuje… pieniędzy.

Duda promuje książkę

Andrzej Duda powoli przyzwyczaja się do życia jako zwykły obywatel. Zderzenie z rzeczywistością nie jest łatwe. Szybko okazało się, że nic nie wyjdzie z planów objęcia jakiejś wygodnej międzynarodowej posadki, na przykład w MKOl. Duda cały czas szuka pomysłu na siebie, biega po mediach, by nie dać o sobie zapomnieć i sprzedaje swoją biografię „To ja”. Znalazł też fuchę… youtubera. Nagra kilkanaście odcinków dla Kanału Zero.

Ja nawet nie muszę oglądać kolejnego wywiadu ani nagrania Andrzeja na Kanale Zero. Wiem, że będzie reklamował swoją książkę. On już wszędzie to robi – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” polityk znający byłego prezydenta. Duda mocno skupia się na książce, którą można kupić za 99 złotych tylko za pośrednictwem strony internetowej AndrzejDuda.pl. Ten selfpublishing to manewr, który ma zapewnić maksymalizację zysku.

Duda jest skrajnym materialistą – mówi „Newsweekowi” inny znajomy prezydenta. Jak ujawniają rozmówcy gazety, Dudę zawsze bolało, że osoby z władz spółek skarbu państwa mogły zarabiać więcej, niż on jako prezydent.

Wściekał się też o to, że Daniel Obajtek zarabiał miliony, kiedy był prezesem Orlenu. I że Mateusz Morawiecki był taki majętny po pracy w banku i obracaniu nieruchomościami – mówi osoba z otoczenia prezydenta.

Potrzeba pieniędzy

Teraz Duda może liczyć na 13 tys. 809 zł brutto miesięcznie emerytury, ale żyje już na swoim. Jeśli ma ambitne plany – a wspominał o stworzeniu think thanku – potrzeba pieniążków. Tym bardziej, że Duda ma kredyt.

On ma jeszcze do spłacenia pół miliona – wskazuje znajomy byłego prezydenta. Stąd tak aktywnie promuje książkę, to dlatego dołączył do Kanału Zero – to wszytko zarobek. A dodatkowo, dzięki odcinkom, będzie mógł co jakiś czas o sobie przypominać.

Andrzej obsesyjnie bał się, że wypadnie z obiegu publicznego i zniknie z mediów. Walczy o zainteresowanie z aktywnymi politykami. To jak bitwa o światło kamer z Karolem Nawrockim, Jarosławem Kaczyńskim, Donaldem Tuskiem – mówi osoba dobrze znająca byłego prezydenta.

Źródło: Newsweek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz