Źle się dzieje w PiS, Kaczyński traci kontrolę partią. Ale ma plan! "Koniec skakania po pagonach"
Prezes Jarosław Kaczyński spotka się w piątek z innymi członkami Prezydium Komitetu Politycznego PiS. Powód? Nawalanka medialna między Jackiem Sasinem i Mateuszem Morawieckim. Kaczyński ma tego dość! W PiS naprawdę źle się dzieje: Jacek Sasin powiedział ostatnio publicznie, że kolejnym premierem z Nowogrodzkiej na pewno nie będzie Mateusz Morawiecki, nie wykluczył też koalicji z Grzegorzem Braunem. Sam były szef rządu PiS też powiedział parę tygodni temu, że „wyobraża sobie współpracę niemal z każdym”, czyli nie wykluczył współpracy z Konfederacją Korony Polskiej. Jarosławowi Kaczyńskiemu musiało się zrobić gorąco! Obie frakcje – ta od byłego szefa rządu, i ta od Sasina – zachowują się po prostu dziecinnie. Byłemu ministrowi zarzuca się, że „nie upilnował władzy PiS na Podlasiu, a chce wszystkim dyktować, jak wrócić do władzy”, z kolei Morawiecki i jego współpracownicy – zdaniem ich krytyków – „zachowują się niedojrzale” i „rozbijają partię„. A Sasin ma rację. Prezes ma tego dosyć i chce przywrócić porządek. – Koniec skakania po pagonach – powiedział Wirtualnej Polsce jeden ze współpracowników Morawieckiego. W PiS ma być znowu dyktatura Kaczyński ma już dość tej wymiany myśli i demokracji, w której członkowie jego partii mają swoje zdanie, sam odcina się też od Brauna: zwołał na piątek 12 grudnia

Prezes Jarosław Kaczyński spotka się w piątek z innymi członkami Prezydium Komitetu Politycznego PiS. Powód? Nawalanka medialna między Jackiem Sasinem i Mateuszem Morawieckim.
Kaczyński ma tego dość!
W PiS naprawdę źle się dzieje: Jacek Sasin powiedział ostatnio publicznie, że kolejnym premierem z Nowogrodzkiej na pewno nie będzie Mateusz Morawiecki, nie wykluczył też koalicji z Grzegorzem Braunem. Sam były szef rządu PiS też powiedział parę tygodni temu, że „wyobraża sobie współpracę niemal z każdym”, czyli nie wykluczył współpracy z Konfederacją Korony Polskiej. Jarosławowi Kaczyńskiemu musiało się zrobić gorąco!
Obie frakcje – ta od byłego szefa rządu, i ta od Sasina – zachowują się po prostu dziecinnie. Byłemu ministrowi zarzuca się, że „nie upilnował władzy PiS na Podlasiu, a chce wszystkim dyktować, jak wrócić do władzy”, z kolei Morawiecki i jego współpracownicy – zdaniem ich krytyków – „zachowują się niedojrzale” i „rozbijają partię„. A Sasin ma rację.
Prezes ma tego dosyć i chce przywrócić porządek. – Koniec skakania po pagonach – powiedział Wirtualnej Polsce jeden ze współpracowników Morawieckiego.
W PiS ma być znowu dyktatura
Kaczyński ma już dość tej wymiany myśli i demokracji, w której członkowie jego partii mają swoje zdanie, sam odcina się też od Brauna: zwołał na piątek 12 grudnia na Nowogrodzkiej posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego. I ma na nim – niczym przedszkolanka – pogodzić zwaśnione strony.
Tyle że to raczej nie pomoże, bo będzie to kolejne takie posiedzenie. Poprzednie, to pod koniec listopada, miało miejsce po tym, jak media podały, że Morawiecki i jego ludzie nie zostali zaproszeni do zespołów programowych PiS.
Były szef rządu miał wtedy strzelić focha i nie pojawił się na jednej z konferencji programowych. Teraz jego partia planuje kolejne takie wydarzenie, które ma dot. zdrowia. Kaczyńskiemu chyba zależy, by jego pupil się na nim pojawił, a do tego, by przestano kwestionować jego prawa do bycia premierem, a może nawet sukcesji po nim. Tyle że już widać, że starzy wiarusi prezesa nie zgodzą się, by to Morawiecki stanął na czele ich ugrupowania.
Źródło: wp.pl
Udostepnij artykul
