Ziobro zobaczył TEN wpis Tuska i nie wytrzymał. Był już wieczór, gdy wysmażył odpowiedź. „Pakuj manatki”
Zbigniew Ziobro ponownie się odpalił i uznał, że godzina 21 to dobry czas na straszenie Donalda Tuska więzieniem lub emigracją. Ktoś tu nie miał planów na wieczór? Ziobro ma kłopoty Zbigniew Ziobro może stracić immunitet, stanąć przed sądem, a może nawet trafić za kratki. Chodzi o aferę Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi aż 26 zarzutów karnych, w tym kierowania grupą przestępczą. Chodzi o ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu. – Opisane we wniosku przestępstwa miały polegać przede wszystkim na przekraczaniu uprawnień i niedopełnianiu obowiązków jako funkcjonariusz publiczny (…) Prokurator ustalił w oparciu o dowody, że pan Zbigniew Ziobro założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą – przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak. Tusk to niemiecki agent! Gdy prokuratura przekazywała te informacje, Ziobro akurat był na Węgrzech, gdzie wziął udział w pokazie filmu „Przejęcie” na temat zmian w TVP po wyborach w 2023 r. W czwartek z kolei spotkał się z Viktorem Orbanem, co tylko napędziło spekulacje, że były minister może ubiegać się o azyl na Węgrzech, podobnie jak Marcin Romanowski. – Albo w areszcie, albo w Budapeszcie – zakpił sobie Donald Tusk z tej sytuacji. Ziobro zobaczył ten wpis i postanowił przejść do medialnej kontrofensywy i zaatakować Donalda Tuska. W poście na

Zbigniew Ziobro ponownie się odpalił i uznał, że godzina 21 to dobry czas na straszenie Donalda Tuska więzieniem lub emigracją. Ktoś tu nie miał planów na wieczór?
Ziobro ma kłopoty
Zbigniew Ziobro może stracić immunitet, stanąć przed sądem, a może nawet trafić za kratki. Chodzi o aferę Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi aż 26 zarzutów karnych, w tym kierowania grupą przestępczą. Chodzi o ustawianie konkursów na pieniądze z Funduszu.
– Opisane we wniosku przestępstwa miały polegać przede wszystkim na przekraczaniu uprawnień i niedopełnianiu obowiązków jako funkcjonariusz publiczny (…) Prokurator ustalił w oparciu o dowody, że pan Zbigniew Ziobro założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą – przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak.
Tusk to niemiecki agent!
Gdy prokuratura przekazywała te informacje, Ziobro akurat był na Węgrzech, gdzie wziął udział w pokazie filmu „Przejęcie” na temat zmian w TVP po wyborach w 2023 r. W czwartek z kolei spotkał się z Viktorem Orbanem, co tylko napędziło spekulacje, że były minister może ubiegać się o azyl na Węgrzech, podobnie jak Marcin Romanowski.
– Albo w areszcie, albo w Budapeszcie – zakpił sobie Donald Tusk z tej sytuacji. Ziobro zobaczył ten wpis i postanowił przejść do medialnej kontrofensywy i zaatakować Donalda Tuska. W poście na X napisał, że premierowi grozi albo odsiadka albo ucieczka do Niemiec.
– Najpóźniej za dwa lata pakuj manatki – albo do Berlina, albo za kratki – czytamy.
Najpóźniej za dwa lata pakuj manatki – albo do Berlina, albo za kratki. https://t.co/Bz1s5RfoAo
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) October 30, 2025
Prawica od lat twierdzi, że lider KO jest „niemieckim agentem”. PiS robi to cynicznie: konsekwentnie buduje swój przekaz wokół podziału na „prawdziwych patriotów” oraz „elity zdradzające polskie interesy”. Wszystkie te zarzuty mają charakter emocjonalny i propagandowy, a nie merytoryczny, gdyż Nowogrodzka nie ma dowodów na to, że Tusk działał w interesie Niemiec lub jakiegokolwiek obcego państwa.
Propaganda PiS opiera się na prostym i skutecznym mechanizmie – budowaniu obrazu „zewnętrznego zagrożenia”. W tej narracji Niemcy stają się symbolem dominacji i ingerencji w polskie sprawy, a Tusk – jej personifikacją. Taki przekaz daje podwójny efekt: po pierwsze, wzmacnia emocjonalną lojalność wyborców PiS wobec partii, która przedstawia się jako jedyna „obrona suwerenności”; po drugie, dyskredytuje opozycję, przedstawiając ją jako narzędzie obcych interesów.
Źródło: X
Udostepnij artykul
