Polityka i spoleczenstwo

Ziobro zły! Była 17:55, gdy wysmarował ostry wpis i uderzył w znanego dziennikarza. „Odrażający funkcjonariusz”

10 listopada 2025, 10:30669 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro nie potrafi długo przeżyć bez social mediów. W nowym poście atakuje znanego dziennikarza. – Wyjątkowo odrażający funkcjonariusz medialny na smyczy Tuska – grzmiał pod adresem Andrzeja Stankiewicza. Ziobro atakuje Stankiewicza Zbigniew Ziobro przebywa obecnie na Węgrzech i to stamtąd prowadzi swoją antyrządową wojenkę w sieci. Teraz za cel obrał znanego dziennikarza Onetu. Andrzej Stankiewicz podpadł byłemu ministrowi komentarzem o aferze wokół Funduszu Sprawiedliwości. – Wydawało się, że królową dna neoTVP pozostaje reżimowa propagandystka Schnepf, ale właśnie jej redakcyjny kompan [Andrzej] Stankiewicz zapukał od spodu. Nawet mu powieka nie drgnęła, gdy bezczelnie skłamał, że środki z Funduszu Sprawiedliwości trafiały wyłącznie do „ludzi Ziobry” – zaczął swój emocjonalny post polityk PiS. I zaczął się tłumaczyć. Jak stwierdził, „beneficjentami Funduszu były setki organizacji, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, ale przedstawiały dobre projekty”. – Pieniądze otrzymała choćby kojarzona z lewicowymi środowiskami Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, na której stronach promuje się dziś Małgorzata Kidawa-Błońska i Szymon Hołownia, która z pewnością teraz wyje z zachwytu, że została zaliczona do „mojego kręgu” – wypomniał politykom z obozu rządowego. – Wyjątkowo odrażający funkcjonariusz medialny na smyczy Tuska – zakończył post, odnosząc się do Andrzeja  Stankiewicza. Wydawało się, że królową dna neoTVP pozostaje reżimowa propagandystka Schnepf,

Ziobro zły! Była 17:55, gdy wysmarował ostry wpis i uderzył w znanego dziennikarza. „Odrażający funkcjonariusz”

Zbigniew Ziobro nie potrafi długo przeżyć bez social mediów. W nowym poście atakuje znanego dziennikarza. – Wyjątkowo odrażający funkcjonariusz medialny na smyczy Tuska – grzmiał pod adresem Andrzeja Stankiewicza.

Ziobro atakuje Stankiewicza

Zbigniew Ziobro przebywa obecnie na Węgrzech i to stamtąd prowadzi swoją antyrządową wojenkę w sieci. Teraz za cel obrał znanego dziennikarza Onetu. Andrzej Stankiewicz podpadł byłemu ministrowi komentarzem o aferze wokół Funduszu Sprawiedliwości.

Wydawało się, że królową dna neoTVP pozostaje reżimowa propagandystka Schnepf, ale właśnie jej redakcyjny kompan [Andrzej] Stankiewicz zapukał od spodu. Nawet mu powieka nie drgnęła, gdy bezczelnie skłamał, że środki z Funduszu Sprawiedliwości trafiały wyłącznie do „ludzi Ziobry” – zaczął swój emocjonalny post polityk PiS.

I zaczął się tłumaczyć. Jak stwierdził, „beneficjentami Funduszu były setki organizacji, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, ale przedstawiały dobre projekty”.

Pieniądze otrzymała choćby kojarzona z lewicowymi środowiskami Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, na której stronach promuje się dziś Małgorzata Kidawa-Błońska i Szymon Hołownia, która z pewnością teraz wyje z zachwytu, że została zaliczona do „mojego kręgu” – wypomniał politykom z obozu rządowego. – Wyjątkowo odrażający funkcjonariusz medialny na smyczy Tuska – zakończył post, odnosząc się do Andrzeja  Stankiewicza.

Internauci szybko wypomnieli Ziobrze, że Stankiewicz rzetelnie pokazał w swoim programie w Onecie, jak działa Fundusz Sprawiedliwości.

Afera FS

Fundusz Sprawiedliwości (FS) powstał jako fundusz, który pierwotnie miał wspierać osoby pokrzywdzone w wyniku przestępstwa, a także byłych więźniów, ich rodziny oraz świadków przestępstw. Z czasem zakres jego działania został poszerzony — m.in. ustawą i rozporządzeniami umożliwiono wykorzystywanie środków FS także na tzw. „przeciwdziałanie przestępczości”. I to było otwarciem puszki Pandory.

Obecnie prowadzone śledztwo dotyczy m.in. przyznania dotacji dla Fundacji Profeto, prowadzonej przez ks. Michał Olszewski. Mowa jest o kwocie wielu mln zł. Do tego to ze środków Funduszu Sprawiedliwości sfinansowano zakup Pegasusa, czyli programu do szpiegowania ówczesnej opozycji („na papierze” miał pomagać w inwigilowaniu groźnych terrorystów i przestępców).

Ziobro wciąż przebywa na Węgrzech, ponieważ Sejm odebrał mu immunitet oraz zgodził się na jego zatrzymanie i areszt. Nie jest wykluczone, że polityk weźmie przykład ze swojego kolegi Marcina Romanowskiego i załatwi sobie w Budapeszcie azyl.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz