Polityka i spoleczenstwo

Ziobro wyjdzie z siebie, gdy usłyszy, jak podsumował go Brejza. I jeszcze TA deklaracja! "Wił się jak piskorz"

1 października 2025, 09:15955 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro zbliża się do ściany. Humoru nie poprawią mu też deklaracje Krzysztofa Brejzy. – Są informacje, które pokazują, jak wielkim jest łgarzem – mówi europoseł. Trudny czas dla Ziobry Przełom września i października to nie jest czas, który Zbigniew Ziobro będzie dobrze wspominał. I to jest bardzo delikatnie powiedziane. Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS od miesięcy unikał przesłuchania przed komisją śledczą ws. Pegasusa. Ostatecznie trafił przed oblicze komisji po wcześniejszym zatrzymaniu przez funkcjonariuszy na warszawskim Lotnisku Chopina. – W państwie bezprawia trudno się spodziewać czegoś innego – powiedział Ziobro, opuszczając pokład maszyny. Samo przesłuchanie trwało kilka godzin, potrzebne były przerwy – nie tylko ze względu na duże emocje i nerwy, ale też stan zdrowia byłego ministra sprawiedliwości. W poniedziałkowy wieczór przesłuchanie się zakończyło, a Ziobro stanął przed dziennikarzami i zaczął ciskać gromy na los, który go spotkał. – Wy, jako media, nie możecie sprawić, że prokuratura i sądy będą działać uczciwie. Ale poprzez pokazywanie prawdy możecie spowodować, że ta prokuratura wbrew sobie, wbrew tej władzy zacznie działać uczciwie i bardzo przyzwoicie. Jeśli nie teraz, to jutro. Do tego potrzebna jest jawność — mówił Ziobro i apelował do przedstawicieli mediów o skupienie się aferach, które jego zdaniem są „zamiatane

Ziobro wyjdzie z siebie, gdy usłyszy, jak podsumował go Brejza. I jeszcze TA deklaracja! "Wił się jak piskorz"

Zbigniew Ziobro zbliża się do ściany. Humoru nie poprawią mu też deklaracje Krzysztofa Brejzy. – Są informacje, które pokazują, jak wielkim jest łgarzem – mówi europoseł.

Trudny czas dla Ziobry

Przełom września i października to nie jest czas, który Zbigniew Ziobro będzie dobrze wspominał. I to jest bardzo delikatnie powiedziane. Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS od miesięcy unikał przesłuchania przed komisją śledczą ws. Pegasusa. Ostatecznie trafił przed oblicze komisji po wcześniejszym zatrzymaniu przez funkcjonariuszy na warszawskim Lotnisku Chopina. – W państwie bezprawia trudno się spodziewać czegoś innego – powiedział Ziobro, opuszczając pokład maszyny.

Samo przesłuchanie trwało kilka godzin, potrzebne były przerwy – nie tylko ze względu na duże emocje i nerwy, ale też stan zdrowia byłego ministra sprawiedliwości. W poniedziałkowy wieczór przesłuchanie się zakończyło, a Ziobro stanął przed dziennikarzami i zaczął ciskać gromy na los, który go spotkał.

– Wy, jako media, nie możecie sprawić, że prokuratura i sądy będą działać uczciwie. Ale poprzez pokazywanie prawdy możecie spowodować, że ta prokuratura wbrew sobie, wbrew tej władzy zacznie działać uczciwie i bardzo przyzwoicie. Jeśli nie teraz, to jutro. Do tego potrzebna jest jawność — mówił Ziobro i apelował do przedstawicieli mediów o skupienie się aferach, które jego zdaniem są „zamiatane pod dywan”.

„Mamy dokumenty”

Punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia. Wystarczy posłuchać Krzysztofa Brejzy, który zupełnie inaczej niż Ziobro postrzega całą sprawę. Europoseł KO przyznał w rozmowie z „Onet Rano”, że obejrzał przesłuchanie polityka PiS jeden raz, ale to mu wystarczyło. – Myślę, że to są informacje, które pokazują, jak wielkim łgarzem jest Zbigniew Ziobro. Dlatego tak ślizgał się na tej komisji. Tak jak mówię, w najbliższym czasie będzie to ujawnione – stwierdził Krzysztof Brejza.

— Mamy dokumenty i bardzo zależy nam na tym w imieniu wszystkich ludzi krzywdzonych przez ten układ. Od sprawy śp. Barbary Blidy i jej rodziny, sprawy śp. Leppera i jego rodziny, afery Pegasusa, ofiar Pegasusa. (…) Zbigniew Ziobro widać, że pływał. Wił się jak piskorz. Zresztą przez ostatnie lata kontynuował taką narrację. Trochę też zrzucania na swoich kolegów. Z drugiej strony ci, na których on też próbował zrzucać, próbowali mu podać koło ratunkowe. No niestety było to koło wykonane z jakiegoś ołowiu, bo ciągnie Ziobrę na dno — podsumował europoseł.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz