Ziobro słyszy? Mastalerek zawiedziony, TEGO po byłym ministrze się nie spodziewał. „Myślałem, że obierze…”
Dostało się Zbigniewowi Ziobrze! Marcin Mastalerek nie ukrywa, że jest zawiedziony postawą byłego ministra. – Pokazywał się jako twardy szeryf i myślałem, że po prostu pójdzie i przedstawi w sądzie swoje argumenty – ocenił. Mastalerek zawiedziony Marcin Mastalerek, czyli były szef gabinetu prezydenckiego Andrzeja Dudy, gościł w programie „Faktach po Faktach” w TVN24. Mastelarek mówił sporo o działaniach nowego prezydenta Karola Nawrockiego, a także skomentował sprawę Zbigniewa Ziobry, który schronił się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Były szef gabinetu prezydenckiego stwierdził, że był naprawdę zaskoczony postawą posła PiS, któremu niedawno odebrano immunitet, a prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów. Jak zaznaczył, spodziewał się, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny będzie walczył o swoje na pierwszej linii frontu, a tymczasem okazało się, że postanowił się chować za plecami Viktora Orbana na obczyźnie. – Myślałem, że obierze minister Zbigniew Ziobro taką strategię, jaką miał przez lata. Pokazywał się jako twardy szeryf wsadzający do więzienia i myślałem, że po prostu pójdzie i przedstawi w sądzie swoje argumenty – powiedział zawiedziony postawą Ziobry Mastalerek. – Jakby się mnie pan zapytał przed, to uważałem, że nie wyjedzie, twardo stanie przed sądem – dodał. Ciążą na nim bardzo poważne zarzuty, dotyczące m.in. defraudacji milionów złotych

Dostało się Zbigniewowi Ziobrze! Marcin Mastalerek nie ukrywa, że jest zawiedziony postawą byłego ministra. – Pokazywał się jako twardy szeryf i myślałem, że po prostu pójdzie i przedstawi w sądzie swoje argumenty – ocenił.
Mastalerek zawiedziony
Marcin Mastalerek, czyli były szef gabinetu prezydenckiego Andrzeja Dudy, gościł w programie „Faktach po Faktach” w TVN24. Mastelarek mówił sporo o działaniach nowego prezydenta Karola Nawrockiego, a także skomentował sprawę Zbigniewa Ziobry, który schronił się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Były szef gabinetu prezydenckiego stwierdził, że był naprawdę zaskoczony postawą posła PiS, któremu niedawno odebrano immunitet, a prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów. Jak zaznaczył, spodziewał się, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny będzie walczył o swoje na pierwszej linii frontu, a tymczasem okazało się, że postanowił się chować za plecami Viktora Orbana na obczyźnie.
– Myślałem, że obierze minister Zbigniew Ziobro taką strategię, jaką miał przez lata. Pokazywał się jako twardy szeryf wsadzający do więzienia i myślałem, że po prostu pójdzie i przedstawi w sądzie swoje argumenty – powiedział zawiedziony postawą Ziobry Mastalerek. – Jakby się mnie pan zapytał przed, to uważałem, że nie wyjedzie, twardo stanie przed sądem – dodał.
Ciążą na nim bardzo poważne zarzuty, dotyczące m.in. defraudacji milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej czy bezprawnego zakupu systemu Pegasus. Za wszystko grozi mu 25 lat pozbawienia wolności.
PiS traci na zwycięstwie Nawrockiego?
Drugą rzeczą, która mogła zaskoczyć PiS-owców, była kwestia przyszłości partii po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Mastelarek zauważył, że poparcie dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego wcale się nie zwiększyło po tym, jak wspierany przez nie „kandydat obywatelski” pokonał w drugiej turze Rafała Trzaskowskiego.
– Tendencja jest bardzo zła dla Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, że kandydat obywatelski Prawa i Sprawiedliwości, który dziś jest najbardziej popularnym politykiem w Polsce, (…), wygrał wybory, pomimo tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie wyciągnęło żadnych wniosków po swoich przegranych wyborach – ocenił. Jak wskazał, po wygranej Nawrockiego najbardziej zyskuje obecnie partia Grzegorza Brauna, czyli Konfederacja Korony Polskiej, która czerpie na byłych wyborcach PiS.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
