Polityka i spoleczenstwo

Ziobro słucha i nie wierzy! Duda najpierw się uniósł, a później... co za cios na wizji! "Nie do wytłumaczenia"

3 sierpnia 2025, 09:0658 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda mocno się wzburzył podczas pożegnalnego wywiadu w telewizji wPolsce24. Słowa prezydenta nie pomogły spodobać politykom PiS, a szczególnie Zbigniewowi Ziobrze. To już jest koniec To już ostatnia prosta. Andrzej Duda żegna się z urzędem prezydenta po dwóch kadencjach pełnych napuszonych min, gaf, wpadek, krzyków, memów i podpisów pod PiS-owskimi pomysłami. Nie ma jednak sensu chłodzić szampanów, bo 6 sierpnia w Pałacu zastąpi go Karol Nawrocki. I chyba tyle wystarczy, nie ma sensu nawet dłużej się nad tym rozwodzić. Tymczasem Andrzej Duda robi ostatnie medialne okrążenie i udziela pożegnalnych wywiadów w roli prezydenta. Ustępującego prezydenta odwiedziła też prawicowa telewizja wPolsce24, a rozmowę przeprowadzał jeden z braci Karnowskich. W pewnym momencie rozmowa zeszła na weta Dudy do ustaw sądowych PiS z 2017 r. Wysłannik stacji przyznał, że ta decyzja boli go do dziś. „Pisane na kolanie” — To może pana redaktora boli. Natomiast ja uważam, że te weta były wtedy potrzebne. Moim zdaniem żadnej reformy nie udałoby się zrobić. Zostalibyśmy zmuszeni przez Unię Europejską i inne podmioty, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, do wycofania się z niej. Prawdopodobnie różnego rodzaju naciski polityczne spowodowałyby, że trzeba by było się z tego wycofać — ocenił prezydent. — Bo jak wytłumaczyć, że prokurator generalny,

Ziobro słucha i nie wierzy! Duda najpierw się uniósł, a później... co za cios na wizji! "Nie do wytłumaczenia"

Andrzej Duda mocno się wzburzył podczas pożegnalnego wywiadu w telewizji wPolsce24. Słowa prezydenta nie pomogły spodobać politykom PiS, a szczególnie Zbigniewowi Ziobrze.

To już jest koniec

To już ostatnia prosta. Andrzej Duda żegna się z urzędem prezydenta po dwóch kadencjach pełnych napuszonych min, gaf, wpadek, krzyków, memów i podpisów pod PiS-owskimi pomysłami. Nie ma jednak sensu chłodzić szampanów, bo 6 sierpnia w Pałacu zastąpi go Karol Nawrocki. I chyba tyle wystarczy, nie ma sensu nawet dłużej się nad tym rozwodzić.

Tymczasem Andrzej Duda robi ostatnie medialne okrążenie i udziela pożegnalnych wywiadów w roli prezydenta. Ustępującego prezydenta odwiedziła też prawicowa telewizja wPolsce24, a rozmowę przeprowadzał jeden z braci Karnowskich. W pewnym momencie rozmowa zeszła na weta Dudy do ustaw sądowych PiS z 2017 r. Wysłannik stacji przyznał, że ta decyzja boli go do dziś.

„Pisane na kolanie”

To może pana redaktora boli. Natomiast ja uważam, że te weta były wtedy potrzebne. Moim zdaniem żadnej reformy nie udałoby się zrobić. Zostalibyśmy zmuszeni przez Unię Europejską i inne podmioty, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, do wycofania się z niej. Prawdopodobnie różnego rodzaju naciski polityczne spowodowałyby, że trzeba by było się z tego wycofać — ocenił prezydent. — Bo jak wytłumaczyć, że prokurator generalny, minister sprawiedliwości, weryfikuje sędziów Sądu Najwyższego? Jak pan chce to wytłumaczyć? — pytał wyraźnie wzburzony prezydent.

Karnowski dopytywał czy zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS w 2017 były jednymi z najtrudniejszych decyzji podczas kadencji Dudy. I usłyszał potwierdzenie. — Chciałem tej reformy, ale uważam, że ona została źle zrobiona. Była dopisywana na kolanie w Sejmie, co nigdy nie powinno mieć miejsca — stwierdził Andrzej Duda.

To powinien być wcześniej przygotowany, zamknięty akt prawny, który jest opracowany w detalach przez ekspertów, przemyślany, przedyskutowany. Z nim, tak naprawdę, obóz PiS powinien przyjść do sprawowania władzy, a nie pisać go w trakcie. Przykro mi to powiedzieć, ale w wielu przypadkach wiele rzeczy dopisywanych było na kolanie w Sejmie, nawet w ostatniej chwili podsumował Andrzej Duda. Już sobie wyobrażamy miny Zbigniewa Ziobry i prezesa jak usłyszeli tę wypowiedź…

Źródło: wPolsce24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz