Polityka i spoleczenstwo

Żenujące zachowanie fanów Nawrockiego, Kosiniak-Kamysz musiał wysłuchiwać TYCH krzyków. "Do Berlina" [WIDEO]

7 sierpnia 2025, 08:17707 wyswietlen
Udostępnij:

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wygłosił przemówienie w czasie uroczystości przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez prezydenta Karola Nawrockiego. Został przywitany chamskimi okrzykami. Kosiniak-Kamysz ostrzega przed Rosją Inauguracja prezydentury powinna być wydarzeniem, który łączy wszystkich Polaków, a nie dodatkowo ich dzieli. Tym razem stało się inaczej: Władysław Kosiniak-Kamysz został przywitany przez zwolenników Karola Nawrockiego okropnymi okrzykami. I to mimo tego, że mówił o trudnej sytuacji naszego kraju. — Polska jest codziennie atakowana. W przestrzeni internetowej tych ataków rocznie jest około 600 tys. Codziennie na naszą granicę nastają ci, którzy atakują strażników granicznych, policjantów i żołnierzy. Akty dywersji, sabotażu, próby podpaleń, naruszenie przestrzeni powietrznej, zakłócenia GPS. To wszystko imperialna polityka Federacji Rosyjskiej, wymierzonej w Polskę, NATO i Unię Europejską — tłumaczył. Prościej się nie dało! Wicepremier i szef MON przemawiał w czasie uroczystości przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez nowego prezydenta, więc szybko dodał, że „armia w żaden sposób nie może być uwikłana w spory polityczne”. „Do Berlina” Część zebranych nie uszanowała ani powagi chwili, ani samego lidera ludowców, który robił wszystko, by wznieść się ponad partyjne podziały. Gdy przemawiał, niektóre osoby z tłumu skandowały m.in. hasła „do Berlina”, „precz z komuną”. Wicepremier musiał usłyszeć nienawistne okrzyki, bo odpowiedział na nie w czasie swojej mowy.

Żenujące zachowanie fanów Nawrockiego, Kosiniak-Kamysz musiał wysłuchiwać TYCH krzyków. "Do Berlina" [WIDEO]

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wygłosił przemówienie w czasie uroczystości przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez prezydenta Karola Nawrockiego. Został przywitany chamskimi okrzykami.

Kosiniak-Kamysz ostrzega przed Rosją

Inauguracja prezydentury powinna być wydarzeniem, który łączy wszystkich Polaków, a nie dodatkowo ich dzieli. Tym razem stało się inaczej: Władysław Kosiniak-Kamysz został przywitany przez zwolenników Karola Nawrockiego okropnymi okrzykami. I to mimo tego, że mówił o trudnej sytuacji naszego kraju. — Polska jest codziennie atakowana. W przestrzeni internetowej tych ataków rocznie jest około 600 tys. Codziennie na naszą granicę nastają ci, którzy atakują strażników granicznych, policjantów i żołnierzy. Akty dywersji, sabotażu, próby podpaleń, naruszenie przestrzeni powietrznej, zakłócenia GPS. To wszystko imperialna polityka Federacji Rosyjskiej, wymierzonej w Polskę, NATO i Unię Europejską — tłumaczył. Prościej się nie dało!

Wicepremier i szef MON przemawiał w czasie uroczystości przejęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez nowego prezydenta, więc szybko dodał, że „armia w żaden sposób nie może być uwikłana w spory polityczne”.

„Do Berlina”

Część zebranych nie uszanowała ani powagi chwili, ani samego lidera ludowców, który robił wszystko, by wznieść się ponad partyjne podziały. Gdy przemawiał, niektóre osoby z tłumu skandowały m.in. hasła „do Berlina”, „precz z komuną”.

Wicepremier musiał usłyszeć nienawistne okrzyki, bo odpowiedział na nie w czasie swojej mowy. Bez współpracy nie ma budowy bezpieczeństwa, nienawistny krzyk osłabia je, niszczy wspólnotę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

I faktycznie, aż dziwne, że część zwolenników PiS nie potrafi opanować się nawet w takiej chwili! I co najdziwniejsze mowa o osobach, które patriotyzm wymieniają przez każdy niemal przypadek.

Gdyby jeszcze cytowane slogany miały jakieś oparcie w rzeczywistości… Trudno posądzać PSL o sympatie do „komuny”. Co do „Berlina” – oczywiście rząd KO prowadzi bardziej prounijną politykę, ale nie oznacza to podległości względem Niemiec, jak chcą to widzieć zwolennicy PiS. Drodzy krzykacze – więcej myślenia, mniej Republiki.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz