Zaskakujące słowa na wizji, generał od razu ostrzegł Piotra Kraśkę. „Jeżeli pułkownik wykona alarmujące gesty…”
Generał Maciej Klisz pojawił się w studiu TVN24, ale szybko zaznaczył, że istnieje ryzyko, że w każdej chwili może przerwać wywiad. Wszystko przez potencjalne niebezpieczeństwo ze strony Rosji. Generał odpowiedzialny za bezpieczeństwo Generał Maciej Klisz, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej Polski, pojawił się w studiu TVN, by porozmawiać z Piotrem Kraśką – nie krył, że jesteśmy często atakowani! — Mówię to z przykrością, niestety to dzieje się bardzo często — zdradził, chodziło mu o sprawdzanie przez Rosję tego, jak bronimy swoją przestrzeń powietrzną. — Mamy wiele zdarzeń, o których słyszycie państwo na paskach informacyjnych, ale te najbardziej dramatyczne telefony dzwonią rzadziej — dodał. Przypomniał więc to, co działo się 10 września. W nocy z 9 na 10 września 2025 roku polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony, część została zestrzelona przez lotnictwo polskie i siły NATO. Była to ewidentna prowokacja. Strona polska uruchomiła procedury obronne i zdaniem ekspertów częściowo zdała ten test. Gdy pułkownik pokaże gest To, co miało miejsce dwa tygodnie temu, wpłynęło na pracę wojskowych – Kraśko zapytał wprost: czy generał może być nagle zmuszony przerwać wywiad? Np. gdy okaże się, że Rosja ponownie prowokuje. – To na panu spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa nieba

Generał Maciej Klisz pojawił się w studiu TVN24, ale szybko zaznaczył, że istnieje ryzyko, że w każdej chwili może przerwać wywiad. Wszystko przez potencjalne niebezpieczeństwo ze strony Rosji.
Generał odpowiedzialny za bezpieczeństwo
Generał Maciej Klisz, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej Polski, pojawił się w studiu TVN, by porozmawiać z Piotrem Kraśką – nie krył, że jesteśmy często atakowani!
— Mówię to z przykrością, niestety to dzieje się bardzo często — zdradził, chodziło mu o sprawdzanie przez Rosję tego, jak bronimy swoją przestrzeń powietrzną. — Mamy wiele zdarzeń, o których słyszycie państwo na paskach informacyjnych, ale te najbardziej dramatyczne telefony dzwonią rzadziej — dodał.
Przypomniał więc to, co działo się 10 września. W nocy z 9 na 10 września 2025 roku polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony, część została zestrzelona przez lotnictwo polskie i siły NATO. Była to ewidentna prowokacja. Strona polska uruchomiła procedury obronne i zdaniem ekspertów częściowo zdała ten test.
Gdy pułkownik pokaże gest
To, co miało miejsce dwa tygodnie temu, wpłynęło na pracę wojskowych – Kraśko zapytał wprost: czy generał może być nagle zmuszony przerwać wywiad? Np. gdy okaże się, że Rosja ponownie prowokuje.
– To na panu spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa nieba nad Polską. Gdyby stało się coś złego, czy to jest tak, że pułkownik, który razem z panem pojawił się w studiu, wykona jakiś gest, i pan musi się natychmiast poderwać, jechać do dowództwa operacyjnego? – zapytał dziennikarz.
Gen. Klisz zdradził, że tak to wygląda. — W dniu dzisiejszym to jestem cały czas ja. Jeżeli wykona [pułkownik, który był obecny w studiu – red.] alarmujące gesty, pewnie będę musiał przerwać program i co najmniej podejść do telefonu — wyjaśnił.
Wszystko działo się w czasie, gdy minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że polskie wojsko będzie zestrzeliwać rakiety, które będą wlatywać w polską przestrzeń powietrzną.
Źródło: TVN24/Youtube
Udostepnij artykul
