Polityka i spoleczenstwo

Zaczęło się! Kaczyński zagrzmiał na miesięcznicy, nagle uderzył w manifestantów. „Ci, którzy są po prostu chorzy” [WIDEO]

10 października 2025, 07:33492 wyswietlen
Udostępnij:

Kolejna miesięcznica to kolejny popis Jarosława Kaczyńskiego pod pomnikiem smoleńskim. Prezes PiS uderzył w manifestantów, nazwał ich „grupą Putina”. Kaczyński na miesięcznicy Mamy 10 dzień miesiąca, a to oznacza kolejną miesięcznicę smoleńską. I kolejny „popis” prezesa PiS pod pomnikiem ofiar katastrofy. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci. Dziesiątego dnia października było podobnie. Kaczyński przemawiał, a grupa manifestantów sprzeciwiających się obchodom zagłuszała go okrzykami „kłamca”, prezes PiS od razu w nich uderzył. – Grupa Putina tutaj działa i przez cały czas władze na to pozwalają. Pozwalają na to, by łamana była ustawa regulująca sprawę demonstracji. Ci kontrdemonstranci powinni być odsunięci od tego miejsca co najmniej na 100 metrów – skarżył się Kaczyński. Następnie wyraził nadzieję, że „ten czas się skończy”. – Ja jestem pewien, że on się skończy, trudno tylko powiedzieć, czy trzeba będzie czekać dwa lata, czy będzie to szybciej. Ale zapewniam, że cały czas będziemy walczyć o prawdę o katastrofie smoleńskiej, o zbrodni Putina i jego ludzi – zapewniał prezes, którego partia „dochodzi do prawdy” od

Zaczęło się! Kaczyński zagrzmiał na miesięcznicy, nagle uderzył w manifestantów. „Ci, którzy są po prostu chorzy” [WIDEO]

Kolejna miesięcznica to kolejny popis Jarosława Kaczyńskiego pod pomnikiem smoleńskim. Prezes PiS uderzył w manifestantów, nazwał ich „grupą Putina”.

Kaczyński na miesięcznicy

Mamy 10 dzień miesiąca, a to oznacza kolejną miesięcznicę smoleńską. I kolejny „popis” prezesa PiS pod pomnikiem ofiar katastrofy. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca na placu Piłsudskiego w Warszawie dochodzi do mniejszych lub większych incydentów. Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, by uczcić kolejną miesięcznicę, a na miejscu czekają już manifestanci.

Dziesiątego dnia października było podobnie. Kaczyński przemawiał, a grupa manifestantów sprzeciwiających się obchodom zagłuszała go okrzykami „kłamca”, prezes PiS od razu w nich uderzył.

Grupa Putina tutaj działa i przez cały czas władze na to pozwalają. Pozwalają na to, by łamana była ustawa regulująca sprawę demonstracji. Ci kontrdemonstranci powinni być odsunięci od tego miejsca co najmniej na 100 metrów – skarżył się Kaczyński. Następnie wyraził nadzieję, że „ten czas się skończy”. – Ja jestem pewien, że on się skończy, trudno tylko powiedzieć, czy trzeba będzie czekać dwa lata, czy będzie to szybciej. Ale zapewniam, że cały czas będziemy walczyć o prawdę o katastrofie smoleńskiej, o zbrodni Putina i jego ludzi – zapewniał prezes, którego partia „dochodzi do prawdy” od piętnastu lat.

Będziemy także działali w tym kierunku, by władza, która przyjdzie, dokładnie ustaliła, kim są i kto wspiera, kto opłaca tych, którzy co miesiąc robią awanturę. I żeby zostali odpowiednio ukarani. I żeby ci, którzy są po prostu chorzy, tak jak ten, który stoi naprzeciwko mnie, byli poddani leczeniu, a nie zagłuszali uroczystości żałobne – powiedział prezes i zakończył swoje przemówienie. Na koniec pojawił się jeszcze apel do policji, by „nie pozostawała bierna” i interweniowała „wobec osób, które zakłócają uroczystości”.

Jak co miesiąc

Każdego miesiąca Kaczyński poświęca uwagę demonstrantom. W sierpniu nazwał ich „śmieciami”.

Jest jak co miesiąc. Co miesiąc mamy tu zbiór śmieci po Służbie Bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę prawdę o straszliwej zbrodni – grzmiał. We wrześniu sugerował, że manifestanci cieszą się z nalotu rosyjskich dronów na Polskę.

Jest charakterystyczne, że w dniu, w którym tak potrzeba jedności narodu, ci tutaj, którzy się tu zbierają przeciw nam i przeciw Polsce, są jeszcze bezczelniejsi niż zwykle. Oni widzą w tych rakietach wsparcie dla siebie. Są po tamtej stronie – rzucił w stronę demonstracji Kaczyński. – To są ludzie tamtej strony – skwitował.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz