Polityka i spoleczenstwo

Zaczęło się chwilę po 10.00, w TYM miejscu też ponownie przeliczono głosy. Kwestia jednej karty

24 czerwca 2025, 11:28403 wyswietlen
Udostępnij:

Chociaż od wyborów minęły już trzy tygodnie, do dziś kwestia zgodności co do tego, czy poprawnie przeliczono głosy oddane, budzi wątpliwości. W jednej miejscowości odnotowano kolejną nieprawidłowość. Minimalną, ale jednak. Doszukano się błędu w kolejnej komisji Karol Nawrocki szykuje się już do przeprowadzki do Pałacu Prezydenckiego, ale w dalszym ciągu wiele komitetów wyborczych nie ma pewności co do tego, czy poprawnie przeliczono głosy oddane na jednego z kandydatów w drugiej turze wyborów, które przeprowadzono 1 czerwca. Jak przekazała w poniedziałek I prezes Sądu Najwyższego – Małgorzata Manowska – instytucja ta otrzymała ponad 50 tysięcy protestów związanych z ogłoszonym wynikiem. Oficjalny komunikat ze strony Państwowej Komisji Wyborczej głosi, że wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość Karol Nawrocki uzyskał 10 606 877 głosów (50,89%), co pozwoliło mu na wygraną z reprezentantem Koalicji Obywatelskiej, Rafałem Trzaskowskim, który otrzymał 10 237 286 głosów (49,11%). Nie milkną jednak głosy mówiące o licznych nieprawidłowościach związanych z liczeniem głosów. Odnotowano takie przypadki, jak odwrotne przepisywanie głosów. Jak informuje stacja TVN24, na ponowne przeliczenie wszystkich głosów zdecydowano się między innymi w Sądzie Okręgowym w Zabrzu. Członkowie komisji, którym towarzyszył monitoring kamer, otworzyli worek z głosami. Liczenie rozpoczęto chwilę po godzinie 10:00. Z urny zostało wyjętych łącznie 1241 kart (1225 głosów

Zaczęło się chwilę po 10.00, w TYM miejscu też ponownie przeliczono głosy. Kwestia jednej karty

Chociaż od wyborów minęły już trzy tygodnie, do dziś kwestia zgodności co do tego, czy poprawnie przeliczono głosy oddane, budzi wątpliwości. W jednej miejscowości odnotowano kolejną nieprawidłowość. Minimalną, ale jednak.

Doszukano się błędu w kolejnej komisji

Karol Nawrocki szykuje się już do przeprowadzki do Pałacu Prezydenckiego, ale w dalszym ciągu wiele komitetów wyborczych nie ma pewności co do tego, czy poprawnie przeliczono głosy oddane na jednego z kandydatów w drugiej turze wyborów, które przeprowadzono 1 czerwca. Jak przekazała w poniedziałek I prezes Sądu Najwyższego – Małgorzata Manowska – instytucja ta otrzymała ponad 50 tysięcy protestów związanych z ogłoszonym wynikiem.

Oficjalny komunikat ze strony Państwowej Komisji Wyborczej głosi, że wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość Karol Nawrocki uzyskał 10 606 877 głosów (50,89%), co pozwoliło mu na wygraną z reprezentantem Koalicji Obywatelskiej, Rafałem Trzaskowskim, który otrzymał 10 237 286 głosów (49,11%). Nie milkną jednak głosy mówiące o licznych nieprawidłowościach związanych z liczeniem głosów. Odnotowano takie przypadki, jak odwrotne przepisywanie głosów.

Jak informuje stacja TVN24, na ponowne przeliczenie wszystkich głosów zdecydowano się między innymi w Sądzie Okręgowym w Zabrzu. Członkowie komisji, którym towarzyszył monitoring kamer, otworzyli worek z głosami. Liczenie rozpoczęto chwilę po godzinie 10:00. Z urny zostało wyjętych łącznie 1241 kart (1225 głosów ważnych).  W tym okręgu 543 głosy zostały oddane na Karola Nawrockiego, a 682 osób poparło Rafała Trzaskowskiego. Ponowne liczenie wykazało błąd, z którego wynika, że jeden głos, który został oddany na Trzaskowskiego, przypisano jego rywalowi.

To nie pierwszy przypadek

Powyżej opisana sytuacja to tak naprawdę drobnostka. W zeszłym tygodniu informowaliśmy Was o tym, że w obwodowej Komisji Wyborczej nr 25 w Grudziądzu również doszło do ponownego przeliczenia głosów. Wynik okazał się być identyczny, jak przy pierwszym liczeniu, z tą różnicą, że tamtejszy zespół odpowiedzialny za liczenie przekazał złe dane odnośnie zwycięzcy. Podano, że w ich okręgu wygrał Nawrocki, co było nieprawdą, ponieważ większość głosów zebrał tam Trzaskowski.

Dla partii Jarosława Kaczyńskiego kwestia ponownego przeliczenia głosów jest oznaką jawnego łamania demokracji. Sam prezes PiS grzmiał, że „Donald Tusk nie umie przegrywać z godnością”. Na nieszczęście prezesa w internecie nic nie ginie i bardzo szybko przypomniano mu jego wypowiedź z 2014 roku, gdy sam oznajmił przemawiając z trybuny Sejmu, że wybory zostały sfałszowane.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz