Wymowne! Nawrocki poszedł do TV Trwam i opalił polityczną bombę. "Ma Polskę w sercu"
Obie główne siły polityczne w kraju przegrupowują się. W środę poznamy nowy skład rząd, a Karol Nawrocki wkrótce przedstawi listę swoich współpracowników. Kluczowe nazwiska już znamy. Nawrocki wskazał nazwisko swojej prawej ręki To Zbigniew Bogucki zostanie szefem nowej kancelarii prezydenckiej, a jego zastępcą będzie Adam Andruszkiewicz – przyznał w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam prezydent-elekt Karol Nawrocki. – Rzeczywiście Zbigniew Bogucki będzie szefem mojej kancelarii. To z jednej strony bardzo doświadczony urzędnik państwowy, bardzo dobry wojewoda zachodniego Pomorza, przede wszystkim adwokat, prawnik, prokurator. Wiadomo, że w pracy kancelarii te inicjatywy ustawodawcze i w ogóle cała legislacja jest bardzo ważna. To człowiek, który był głęboko zaangażowany w moją kampanię wyborczą, z dużą efektywnością, skutecznością – powiedział Nawrocki na antenie TV Trwam. Oba nazwiska nie są przypadkowe: nie chodzi już o to, że to politycy prawicowi, kojarzeni dziś z PiS (Andruszkiewicz wcześniej działał w Ruchu Narodowym, do czego wrócimy) – chodzi nawet bardziej o to, że to oni stali na sukcesem wyborczym Nawrockiego. Bogucki prowadził jego kampanię wyborczą, a Andruszkiewicz „odpowiadał za sukces kampanii w mediach społecznościowych”. – To jest też człowiek, którego i energia, i pomysłowość, i Polska w sercu będą determinowały prace całej Kancelarii Prezydenta – powiedział o byłym

Obie główne siły polityczne w kraju przegrupowują się. W środę poznamy nowy skład rząd, a Karol Nawrocki wkrótce przedstawi listę swoich współpracowników. Kluczowe nazwiska już znamy.
Nawrocki wskazał nazwisko swojej prawej ręki
To Zbigniew Bogucki zostanie szefem nowej kancelarii prezydenckiej, a jego zastępcą będzie Adam Andruszkiewicz – przyznał w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam prezydent-elekt Karol Nawrocki.
– Rzeczywiście Zbigniew Bogucki będzie szefem mojej kancelarii. To z jednej strony bardzo doświadczony urzędnik państwowy, bardzo dobry wojewoda zachodniego Pomorza, przede wszystkim adwokat, prawnik, prokurator. Wiadomo, że w pracy kancelarii te inicjatywy ustawodawcze i w ogóle cała legislacja jest bardzo ważna. To człowiek, który był głęboko zaangażowany w moją kampanię wyborczą, z dużą efektywnością, skutecznością – powiedział Nawrocki na antenie TV Trwam.
Oba nazwiska nie są przypadkowe: nie chodzi już o to, że to politycy prawicowi, kojarzeni dziś z PiS (Andruszkiewicz wcześniej działał w Ruchu Narodowym, do czego wrócimy) – chodzi nawet bardziej o to, że to oni stali na sukcesem wyborczym Nawrockiego. Bogucki prowadził jego kampanię wyborczą, a Andruszkiewicz „odpowiadał za sukces kampanii w mediach społecznościowych”.
– To jest też człowiek, którego i energia, i pomysłowość, i Polska w sercu będą determinowały prace całej Kancelarii Prezydenta – powiedział o byłym narodowcu prezydent elekt.
W co gra przyszły prezydent?
Pojawienie się Boguckiego nie dziwi, o wiele ciekawszy jest tu Andruszkiewicz. Jego nominacja pokazuje, że Nawrocki chce grać na skupienie wokół siebie szeroko pojętej prawicy.
Chodzi o młodego polityka, który przed laty był związany z Młodzieżą Wszechpolską (był wiceprezesem tej organizacji, kierował okręgiem podlaskim i Ruchem Narodowym. W wyborach parlamentarnych w 2015 r. kandydował z powodzeniem do Sejmu z listy Kukiz’15. W maju 2016 r. wystąpił z Ruchu Narodowego, potem zaczęła się jego kariera w PiS, a tym samym w strukturach rządowych. W październiku 2020 r. został sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w maju 2023 r. objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.
Andruszkiewicz to więc oko puszczone w stronę narodowców. Ten obraz uzupełnić ma ponoć Marcin Możdżonek, były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce, dziś polityk Konfederacji, w roli doradcy głowy państwa.
Wiele wskazuje na to, że Nawrocki jest o wiele inteligentniejszym politykiem niż Andrzej Duda – stara się zbudować szerokie poparcie wokół siebie i nie planuje raczej być uległy względem prezesa PiS. Jarosław Kaczyński będzie miał za parę lat twardy orzech do zgryzienia.
Źródło: Telewizja Trwam, Wirtualna Polska, Wikipedia
Udostepnij artykul
