Polityka i spoleczenstwo

Wszystko było słychać! Ziobro postraszył, OTO co powiedział policjantowi podczas zatrzymania. „Musi pan brać pod uwagę...”

29 września 2025, 11:06880 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro został zatrzymany przez policję. Polityk PiS groził funkcjonariuszowi odpowiedzialnością karną. – Panie pośle, realizuję postępowanie sądu – odparł policjant. Ziobro straszy policjanta W poniedziałek 29 września Zbigniew Ziobro został zatrzymany na Lotnisku Chopina. Samolot z Brukseli wylądował w Warszawie około godziny 10:30. Co ciekawe, Ziobrze w podróży towarzyszył Adam Borecki, pracownik TV Republika. Cel był oczywisty – zrobić show, pokazać obrazki, które mają zrobić z polityka PiS kolejnego „męczennika” i ofiarę „reżimu Tuska”. Policjanci czekali na płycie lotniska. Gdy Ziobro wyszedł z samolotu, jeden z funkcjonariuszy przedstawił się i poinformował, że ma obowiązek go zatrzymać. – Panie pośle, jestem tutaj po to, żeby wręczyć panu nakaz doprowadzenia. Mamy obowiązek zatrzymać pana i zaprowadzić do samochodu – przekazał policjant. Kamera TV Republika uchwyciła, co odpowiedział mu polityk. Okazuje się, że postraszył funkcjonariusza. – Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie stwierdzające, że moje zatrzymanie jest nielegalne w świetle decyzji sądu powszechnego, w związku z tym musi pan brać pod uwagę również niestety swoją odpowiedzialność – oświadczył Ziobro. – Panie pośle, realizuję postępowanie sądu – odparł spokojnie policjant. Minister @ZiobroPL poinformował służby Tuska o odpowiedzialności za nierespektowanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. pic.twitter.com/go80tnqvQF — Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) September 29, 2025 List od szefa TK Kilka dni temu Bogdan

Wszystko było słychać! Ziobro postraszył, OTO co powiedział policjantowi podczas zatrzymania. „Musi pan brać pod uwagę...”

Zbigniew Ziobro został zatrzymany przez policję. Polityk PiS groził funkcjonariuszowi odpowiedzialnością karną. – Panie pośle, realizuję postępowanie sądu – odparł policjant.

Ziobro straszy policjanta

W poniedziałek 29 września Zbigniew Ziobro został zatrzymany na Lotnisku Chopina. Samolot z Brukseli wylądował w Warszawie około godziny 10:30. Co ciekawe, Ziobrze w podróży towarzyszył Adam Borecki, pracownik TV Republika. Cel był oczywisty – zrobić show, pokazać obrazki, które mają zrobić z polityka PiS kolejnego „męczennika” i ofiarę „reżimu Tuska”.

Policjanci czekali na płycie lotniska. Gdy Ziobro wyszedł z samolotu, jeden z funkcjonariuszy przedstawił się i poinformował, że ma obowiązek go zatrzymać.

Panie pośle, jestem tutaj po to, żeby wręczyć panu nakaz doprowadzenia. Mamy obowiązek zatrzymać pana i zaprowadzić do samochodu – przekazał policjant. Kamera TV Republika uchwyciła, co odpowiedział mu polityk. Okazuje się, że postraszył funkcjonariusza.

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie stwierdzające, że moje zatrzymanie jest nielegalne w świetle decyzji sądu powszechnego, w związku z tym musi pan brać pod uwagę również niestety swoją odpowiedzialność – oświadczył Ziobro.

Panie pośle, realizuję postępowanie sądu – odparł spokojnie policjant.

List od szefa TK

Kilka dni temu Bogdan Świeczkowski, szef Trybunału Konstytucyjnego, wysłał do szefa policji pismo, w którym sugerował, by policja nie zatrzymywała Ziobry i nie doprowadzała go na przesłuchanie przed oblicze sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Wręcz pogroził, że funkcjonariuszom mogą grozić w przyszłości konsekwencje prawne.

Ewentualne wykonanie przez funkcjonariuszy Policji postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu świadka Zbigniewa Ziobry na posiedzenie tzw. komisji śledczej ds. Pegasusa będzie stanowiło działanie bezprawne mogące rodzić odpowiedzialność prawną — w tym także karną — tychże funkcjonariuszy – postraszył Święczkowski.

Donald Tusk w ostry sposób skomentował działania szefa TK.

Równie dobrze policja mogła powiedzieć, że nie podoba im się stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, więc ich aresztują. To jest ten sam poziom idiotyzmu i kompletnej pogardy dla państwa prawa – ocenił wymownie szef rządu. – Jak PiS zdecydował, że na czele Trybunału stanie ktoś taki, jak pan Święczkowski, to chyba nikt nie miał wątpliwości, że chodziło o pisowskiego żandarma niż o kogoś, kto ma pilnować ładu konstytucyjnego, i to czarno na białym dzisiaj widać – dodał Tusk. Zauważył też gorzko, że to „zły moment w historii polskiego prawa”.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz