Wstyd tam stać! Kuriozalne sceny na inauguracji Rady Pokoju, tylko spójrzcie na TE miny [WIDEO]
Przywódcy kilkunastu krajów oczekiwali na przyjście Donalda Trumpa, a w tle leciały ulubione piosenki prezydenta USA. Całe szczęście, że nikogo z naszych tam nie ma. A przynajmniej nie na scenie. Nawrocki dał krok w tył Rada Pokoju Donalda Trumpa? Oj, Karol Nawrocki miał twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony przebierał nogami, aby dołączyć do gremium stworzonego przez swojego idola, z drugiej… jak wytłumaczyć rodakom, że być może zasiądzie przy stole razem z Władimirem Putinem czy Aleksandrem Łukaszenką? Prezydentowi udało się jakkolwiek wybrnąć – najpierw przekazał Trumpowi, że przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody parlamentu i odpowiedniej uchwały Rady Ministrów. Wziął więc udział w styczniowej uroczystości inaugurującej Radę, ale nie złożył podpisu pod dokumentem założycielskim. Jak śpiewał Kazik: palił, ale się nie zaciągał. Później było jeszcze ciekawiej. We wtorek premier Donald Tusk ogłosił, że polski rząd nie jedzie na inaugurację Radę Pokoju, ale jeśli prezydent chce tam jechać, to proszę bardzo, ale… tylko jako obserwator. Następnie okazało się, że Karol Nawrocki nie jedzie na Radę Pokoju. Ani jako prezydent, ani jako obserwator. Pałac zdecydował, że na polityczne spotkanie wyśle do Waszyngtonu… Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej. „W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego
![Wstyd tam stać! Kuriozalne sceny na inauguracji Rady Pokoju, tylko spójrzcie na TE miny [WIDEO]](https://crowdmedia.pl/wp-content/uploads/2026/02/IMG_4698.jpg)
Przywódcy kilkunastu krajów oczekiwali na przyjście Donalda Trumpa, a w tle leciały ulubione piosenki prezydenta USA. Całe szczęście, że nikogo z naszych tam nie ma. A przynajmniej nie na scenie.
Nawrocki dał krok w tył
Rada Pokoju Donalda Trumpa? Oj, Karol Nawrocki miał twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony przebierał nogami, aby dołączyć do gremium stworzonego przez swojego idola, z drugiej… jak wytłumaczyć rodakom, że być może zasiądzie przy stole razem z Władimirem Putinem czy Aleksandrem Łukaszenką? Prezydentowi udało się jakkolwiek wybrnąć – najpierw przekazał Trumpowi, że przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody parlamentu i odpowiedniej uchwały Rady Ministrów. Wziął więc udział w styczniowej uroczystości inaugurującej Radę, ale nie złożył podpisu pod dokumentem założycielskim. Jak śpiewał Kazik: palił, ale się nie zaciągał.
Później było jeszcze ciekawiej. We wtorek premier Donald Tusk ogłosił, że polski rząd nie jedzie na inaugurację Radę Pokoju, ale jeśli prezydent chce tam jechać, to proszę bardzo, ale… tylko jako obserwator.
Następnie okazało się, że Karol Nawrocki nie jedzie na Radę Pokoju. Ani jako prezydent, ani jako obserwator. Pałac zdecydował, że na polityczne spotkanie wyśle do Waszyngtonu… Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej. „W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz” — napisał na portalu X Rafał Leśkiewicz.
Czekali na Trumpa i słuchali jego playlisty
W czwartek tuż przed godz. 17.00 polskiego czasu Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju. Jednak nie od razu. Polityczni przywódcy musieli czekać na prezydenta USA i słuchać jego ulubionych piosenek, które leciały z głośników. Na przykład jednego z utworów Elvisa Presleya, co widać i słychać na nagraniu. – Dziwne sceny w DC, gdy światowi przywódcy stoją i czekają na Trumpa, podczas gdy w tle słychać jego playlistę – napisał dziennikarz Aaron Rupar.
odd scenes in DC as Trump’s „Board of Peace” world leaders stand around waiting for Trump while his playlist blares in the background pic.twitter.com/F1L04ZF4PU
— Aaron Rupar (@atrupar) February 19, 2026
A co do samej inauguracji… Trump jak zwykle mówił bez ładu i składu, skakał z tematu na temat i opowiadał, że najbardziej zależy mu na ratowaniu ludzi i kończeniu wojen. Prezydent USA zapowiedział na przykład, że Japonia, Korea Południowa, Filipiny, Singapur także będą zbierać pieniądze na pomoc dla Gazy. – Myślę, że Rosja również. (…) FIFA będzie pomagała zebrać pieniądze na proces pokojowy w Gazie – dodał. Nawet nie będziemy wam tego streszczać ani cytować. Lepiej iść na spacer z psem.
Źródło: Onet, X
Udostepnij artykul
