Polityka i spoleczenstwo

Wściekły Szefernaker zagrzmiał na antenie TV Republika. Poszło o tajemniczy list do Nawrockiego. „Jeżeli Donald Tusk…”

18 września 2025, 12:19985 wyswietlen
Udostępnij:

Paweł Szefernaker grzmiał w TV Republika w sprawie „zaginionego” listu, który został wysłany do Karola Nawrockiego przez Donalda Trumpa. Współpracownik prezydenta nie krył oburzenia. O co chodzi z listem od prezydenta USA? Szef gabinetu prezydenta – Paweł Szefernaker – postanowił wykorzystać zamieszanie, jakie wyniknęło w związku z listem od Donalda Trumpa do Karola Nawrockiego,. Chodzi o to, że przywódca USA wysłał go do byłego szefa IPN, o czym ten zdążył się dowiedzieć nie od osoby, która mu go przekazała, ale z mediów. Jak dowiadujemy się z informacji przekazanych przez RMF FM, przesyłka została wysłana pocztą dyplomatyczną z Waszyngtonu. W środę rano szef Biura Polityki Międzynarodowej – Marcin Przydacz – poinformował, że dokument oczekuje w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Niedługo potem rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych – Paweł Wroński – sprostował te doniesienia i doprecyzował, że „zaginiony list” jednak dotarł do Warszawy.  – Nie rozumiem prób stworzenia z tego afery – mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Dodał do tego, że treść wiadomości wysłanej przez Trumpa jest znana ministerstwu, ale nie zamierzają wykorzystać tego na poczet politycznej narracji. Podkreślił, że jedynie Nawrocki może ujawnić, co zostało zawarte w tym liście. Szefernaker natomiast gościł w TV Republika w porze wieczorowej, gdzie dał

Wściekły Szefernaker zagrzmiał na antenie TV Republika. Poszło o tajemniczy list do Nawrockiego. „Jeżeli Donald Tusk…”

Paweł Szefernaker grzmiał w TV Republika w sprawie „zaginionego” listu, który został wysłany do Karola Nawrockiego przez Donalda Trumpa. Współpracownik prezydenta nie krył oburzenia.

O co chodzi z listem od prezydenta USA?

Szef gabinetu prezydenta – Paweł Szefernaker – postanowił wykorzystać zamieszanie, jakie wyniknęło w związku z listem od Donalda Trumpa do Karola Nawrockiego,. Chodzi o to, że przywódca USA wysłał go do byłego szefa IPN, o czym ten zdążył się dowiedzieć nie od osoby, która mu go przekazała, ale z mediów.

Jak dowiadujemy się z informacji przekazanych przez RMF FM, przesyłka została wysłana pocztą dyplomatyczną z Waszyngtonu. W środę rano szef Biura Polityki Międzynarodowej – Marcin Przydacz – poinformował, że dokument oczekuje w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Niedługo potem rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych – Paweł Wroński – sprostował te doniesienia i doprecyzował, że „zaginiony list” jednak dotarł do Warszawy. 

Nie rozumiem prób stworzenia z tego afery – mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Dodał do tego, że treść wiadomości wysłanej przez Trumpa jest znana ministerstwu, ale nie zamierzają wykorzystać tego na poczet politycznej narracji. Podkreślił, że jedynie Nawrocki może ujawnić, co zostało zawarte w tym liście.

Szefernaker natomiast gościł w TV Republika w porze wieczorowej, gdzie dał upust swojemu niezadowoleniu i frustracji wynikających z całego zamieszania. Pochwalił przy tym postawę Trumpa i zaznaczył, że ten gest stanowi potwierdzenie dobrych relacji amerykańskiego przywódcy z naszym prezydentem. To wyraz wdzięczności za rozmowy odbywające się podczas wizyty prezydenta Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. Dokument podkreśla także pozytywną atmosferę relacji między dwoma przywódcami – mówił.

W czym więc tkwi problem? Szefernaker uważa, że wzmianka o liście w mediach, nim ten dotarł do Nawrockiego stanowi „potwierdzenie złych intencji rządu wobec prezydenta”. –  To jest absolutny skandal – grzmiał. – Naprawdę jest to bardzo niepoważne, ale ryba psuje się od głowy. Jeżeli Donald Tusk jako premier zarządza dzisiaj poprzez Twittera, (…) to później kończy się tym, że także podwładni mu urzędnicy, tacy jak pracownicy ambasad, informują opinię publiczną w taki sposób, w jaki to dzisiaj zostało w nocy poinformowane – podsumował Szefernaker.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz