Wójcik odpalił się na antenie TVN24! Wściekle grzmiał w stronę posłanki KO. „Nie macie prawa się odzywać!”
Michał Wójcik aż zagotował się na antenie TVN24. W programie doszło do kłótni w sprawie migracji. – Nie macie prawa się odzywać! – grzmiał polityk PiS w stronę Aleksandry Gajewskiej z KO. Sytuacja na granicy zachodniej, kwestie migracji i bezpieczeństwa – to tematy, które w ostatnich tygodniach wzbudzają skrajne emocje. Podgrzewają je prawicowi politycy, którzy wychwalają Roberta Bąkiewicza i samozwańczych „obrońców granic”, a nastroje antymigracyjne to dla nich polityczne złoto. Do awantury w tej sprawie doszło w programie „Kawa na ławę” na antenie TVN24. W głównej roli wystąpił Michał Wójcik, który ostro krytykował rząd za politykę migracyjną. – Chcę powiedzieć taką rzecz gdyby nie Prawo i Sprawiedliwość, które rządziło przez osiem lat, to mielibyśmy dzisiaj jeżeli chodzi o skalę przestępczości nielegalnych imigrantów w Polsce taką jak jest w Niemczech, w Szwecji, czy wielu innych krajach – rzucił Wójcik. Nagle zwrócił się do obecnej w studiu Aleksandry Gajewskiej z KO. – A teraz do pani, pani poseł Gajewska: kto zgodził się w 2014 roku na automatyczne przyjęcie kilku tysięcy nielegalnych imigrantów? Kto za tym głosował? Niech pani posłucha. Kto głosował przeciwko budowie muru na granicy? – mówił. Gajewska odparła, że rozwiązania proponowane przez PiS były nieskuteczne, a bezpieczeństwo na granicy poprawiła dopiero zapora

Michał Wójcik aż zagotował się na antenie TVN24. W programie doszło do kłótni w sprawie migracji. – Nie macie prawa się odzywać! – grzmiał polityk PiS w stronę Aleksandry Gajewskiej z KO.
Sytuacja na granicy zachodniej, kwestie migracji i bezpieczeństwa – to tematy, które w ostatnich tygodniach wzbudzają skrajne emocje. Podgrzewają je prawicowi politycy, którzy wychwalają Roberta Bąkiewicza i samozwańczych „obrońców granic”, a nastroje antymigracyjne to dla nich polityczne złoto. Do awantury w tej sprawie doszło w programie „Kawa na ławę” na antenie TVN24. W głównej roli wystąpił Michał Wójcik, który ostro krytykował rząd za politykę migracyjną.
– Chcę powiedzieć taką rzecz gdyby nie Prawo i Sprawiedliwość, które rządziło przez osiem lat, to mielibyśmy dzisiaj jeżeli chodzi o skalę przestępczości nielegalnych imigrantów w Polsce taką jak jest w Niemczech, w Szwecji, czy wielu innych krajach – rzucił Wójcik. Nagle zwrócił się do obecnej w studiu Aleksandry Gajewskiej z KO. – A teraz do pani, pani poseł Gajewska: kto zgodził się w 2014 roku na automatyczne przyjęcie kilku tysięcy nielegalnych imigrantów? Kto za tym głosował? Niech pani posłucha. Kto głosował przeciwko budowie muru na granicy? – mówił. Gajewska odparła, że rozwiązania proponowane przez PiS były nieskuteczne, a bezpieczeństwo na granicy poprawiła dopiero zapora zbudowana w czasach rządu Koalicji 15 października. To zbulwersowało Wójcika.
– Nie macie prawa się odzywać. Dzisiaj mówi pani o jakimś bezpieczeństwie. Pani kpi z ludzi. Ludzie czekają, żeby was wywalić z tego rządu i koniec – grzmiał rozemocjonowany polityk PiS. – Może pani sobie opowiadać, co chce. Ja pani mówię: z powodu tego tematu stracicie władzę – przekonywał Wójcik.
– Musi pan się zapisać do jakiegoś zespołu, żeby tak paluszkami machać – ironicznie odpowiedziała Gajewska.
W tym samym programie poruszono też temat ułaskawienia Roberta Bąkiewicza. Wójcik miał pewne pretensje do Andrzeja Dudy, że ten ułaskawił narodowca tylko częściowo. Z kolei Aleksandra Gajewska oceniła, że ułaskawienie Bąkiewicza to „nie jest gest łaski, tylko akt pogardy wobec obywatelek i obywateli”.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
