Polityka i spoleczenstwo

Wielki problem prezydenta! Czasu coraz mniej, Duda wciąż nie wie, co zrobić. „Gdy mówi, że chce...”

20 lipca 2025, 13:38445 wyswietlen
Udostępnij:

Olbrzymimi krokami zbliża się pożegnanie Andrzeja Dudy z prezydencką przygodą. I to największy problem dla samego Dudy, który nie ma pomysłu na swoją przyszłość. To znaczy ma jeden – wie, kim nie chce być. Duda żegna się z prezydenturą 6 sierpnia Andrzej Duda zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. A co będzie robił dalej? Przecież 53 lata to za mało, by iść na polityczną emeryturę i ograniczyć swoją działalność do występów w programach publicystycznych na TV Republika i wPolsce24. I to jest jedyna rzecz, którą wie: po zakończeniu prezydentury nie chce być politycznym emerytem. Problem w tym, że Duda przez dekadę w Pałacu Prezydenckim tak naprawdę nie zbudował siebie jako poważnego polityka. Ona ma taką charakterystyczną manierę podczas przemówień, że często powtarza i przypomina, że jest prezydentem Rzeczpospolitej. Musi się tak dowartościować, bo ma świadomość, że nie stał się „prezydentem wszystkich Polaków” i nikt nie będzie za nim tęsknił. A jeśli już, to nie dlatego, że był dobrą głową państwa, a dlatego, że Nawrocki okaże się gorszą. Co dalej? Mówiło się, że Duda mógłby stworzyć nową prawicową partię, ale prezydent nie zbudował żadnego zaplecza politycznego. Pojawił się też pomysł na premierostwo w ewentualnym rządzie PiS i Konfederacji. – Zamierzam zawsze być

Wielki problem prezydenta! Czasu coraz mniej, Duda wciąż nie wie, co zrobić. „Gdy mówi, że chce...”

Olbrzymimi krokami zbliża się pożegnanie Andrzeja Dudy z prezydencką przygodą. I to największy problem dla samego Dudy, który nie ma pomysłu na swoją przyszłość. To znaczy ma jeden – wie, kim nie chce być.

Duda żegna się z prezydenturą

6 sierpnia Andrzej Duda zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. A co będzie robił dalej? Przecież 53 lata to za mało, by iść na polityczną emeryturę i ograniczyć swoją działalność do występów w programach publicystycznych na TV Republika i wPolsce24. I to jest jedyna rzecz, którą wie: po zakończeniu prezydentury nie chce być politycznym emerytem.

Problem w tym, że Duda przez dekadę w Pałacu Prezydenckim tak naprawdę nie zbudował siebie jako poważnego polityka. Ona ma taką charakterystyczną manierę podczas przemówień, że często powtarza i przypomina, że jest prezydentem Rzeczpospolitej. Musi się tak dowartościować, bo ma świadomość, że nie stał się „prezydentem wszystkich Polaków” i nikt nie będzie za nim tęsknił. A jeśli już, to nie dlatego, że był dobrą głową państwa, a dlatego, że Nawrocki okaże się gorszą.

Co dalej?

Mówiło się, że Duda mógłby stworzyć nową prawicową partię, ale prezydent nie zbudował żadnego zaplecza politycznego. Pojawił się też pomysł na premierostwo w ewentualnym rządzie PiS i Konfederacji.

Zamierzam zawsze być do dyspozycji RP, myślę, że to w jakimś sensie jest moje przeznaczenie, żeby służyć Polsce, kiedy zachodzi taka potrzeba, kiedy moi rodacy uważają, że jest taka potrzeba – mówił na antenie Radia ZET.

 Jeżeli ktoś zaproponuje panu tekę premiera, to pan się poważnie nad tym zastanowi? – dopytywał prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski.

Na pewno się poważnie zastanowię – skwitował Andrzej Duda. W ostatnich tygodniach prezydent stara się bardzo zaostrzyć przekaz – padły choćby niesławne hasła o „wieszaniu za zdradę” – zapewne chcąc przypodobać się skrajnie prawicowemu elektoratowi. Ale czy na to nie jest za późno? Pozostaje pytanie, dlaczego PiS i Konfederacja mieliby postawić akurat na Dudę. I czy on sam faktycznie tego chce, czy to tylko krzyk rozpaczy, wołający, by o nim nie zapominać.

Gdy Duda mówi, że chce być premierem, to wcale nie oznacza, że chce nim zostać. Chce przez to powiedzieć, że nie widzi mu się rola emeryta – mówi informator „Newsweeka”. – Nie może przecież mówić, że zostanie zwykłym posłem z Krakowa albo Nowego Sącza – wskazuje rozmówca gazety, który zna się z Dudą. – Po prostu daje znać, że nie wybiera się na emeryturę. Że jest gotowy coś robić w polityce – dodaje.

Wydaje się, że Dudzie najbardziej marzy się, by wypalił plan z posadką w MKOl – jest prestiż, podróże, spotkania z ważnymi postaciami i mała odpowiedzialność. Czego Duda mógłby chcieć więcej?

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz