Polityka i spoleczenstwo

"Wielki Bu" żali się na hejt i opowiada o... Nawrockim! "Jakby poszło coś nie tak i miałby podbite oko..."

3 sierpnia 2025, 08:4495 wyswietlen
Udostępnij:

„Wieli Bu” zdradził, że pogratulował Karolowi Nawrockiemu wygranej w wyborach, ale nie chciał na ten temat mówić więcej. – Każde słowo może być wykorzystane przeciwko mnie – stwierdził. O tym zdjęciu było głośno „Wielki Bu” to jedna z tych postaci, o której było głośno (choć nie tak bardzo jak o panu Jerzym) podczas kampanii wyborczej. Patryk Masiak, bo tak naprawdę nazywa się ten człowiek, to znany kibic Lechii Gdańsk, czyli klubu, który od lat wspiera prezydent-elekt. I właśnie ich znajomość i wspólna fotka krążąca w mediach sprawiły, że Karol Nawrocki musiał się tłumaczyć. Dlaczego? Jak informowała „Rzeczpospolita”, mężczyzna miał być członkiem gangu sutenerów z Trójmiasta i zostać skazanym m.in. za porwanie kobiety. Odsiedział też wyrok w celi dla szczególnie niebezpiecznych więźniów. — Znam go, bo z nim boksowałem. To jest wielki chłop, waży 140 kg. Był moment, że nie miał odpowiedniego sparingpartnera i po prostu sparowaliśmy. Na niczym innym nasza znajomość nie polegała – opowiadał Karol Nawrocki podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim w „Kanale Zero”. Teraz „Wielki Bu” udzielił wywiadu kanałowi YouTube „Fansportu”. W rozmowie nie zabrakło wątków politycznych. Biorący udział w freak fightach Masiak opowiedział co nieco o Nawrockim, pożalił się na hejt, który dotknął jego rodzinę podczas kampanii

"Wielki Bu" żali się na hejt i opowiada o... Nawrockim! "Jakby poszło coś nie tak i miałby podbite oko..."

„Wieli Bu” zdradził, że pogratulował Karolowi Nawrockiemu wygranej w wyborach, ale nie chciał na ten temat mówić więcej. – Każde słowo może być wykorzystane przeciwko mnie – stwierdził.

O tym zdjęciu było głośno

„Wielki Bu” to jedna z tych postaci, o której było głośno (choć nie tak bardzo jak o panu Jerzym) podczas kampanii wyborczej. Patryk Masiak, bo tak naprawdę nazywa się ten człowiek, to znany kibic Lechii Gdańsk, czyli klubu, który od lat wspiera prezydent-elekt. I właśnie ich znajomość i wspólna fotka krążąca w mediach sprawiły, że Karol Nawrocki musiał się tłumaczyć.

Dlaczego? Jak informowała „Rzeczpospolita”, mężczyzna miał być członkiem gangu sutenerów z Trójmiasta i zostać skazanym m.in. za porwanie kobiety. Odsiedział też wyrok w celi dla szczególnie niebezpiecznych więźniów.

— Znam go, bo z nim boksowałem. To jest wielki chłop, waży 140 kg. Był moment, że nie miał odpowiedniego sparingpartnera i po prostu sparowaliśmy. Na niczym innym nasza znajomość nie polegała – opowiadał Karol Nawrocki podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim w „Kanale Zero”.

Teraz „Wielki Bu” udzielił wywiadu kanałowi YouTube „Fansportu”. W rozmowie nie zabrakło wątków politycznych. Biorący udział w freak fightach Masiak opowiedział co nieco o Nawrockim, pożalił się na hejt, który dotknął jego rodzinę podczas kampanii wyborczej i przyznał, że kontaktował się z dawnym znajomym już po wyborach.

Dalej utrzymują kontakt

Pogratulować, wiadomo, pogratulowałem. Ale dalej nie będę się bardzo rozwijał, bo jak zauważyliśmy w kampanii: każde słowo może być wykorzystane przeciwko mnie. Tym bardziej, że rząd przestał się ostatnio szczypać – powiedział w kanale „Fansportu”. „Wielki Bu” mówił też o „popularności”, którą zyskał podczas kampanii.

Chyba bardziej odczuła to moja rodzina. Jeszcze w listopadzie reagowałem mocno chaotycznie – złością i trochę agresją. Bo wiesz, „przerabiali mnie” przez wszystkie przypadki, pomawiali o mnie najbardziej ohydne rzeczy. Listopad był dla mnie bardzo ciężki, faktycznie mnie dotykał. Później zrozumiałem, że kampania wyborcza to nie jest czas, w którym powinienem być w kraju – stwierdził.

Mężczyzna wspomniał też sparingi z Nawrockim sprzed lat. – Był piekielnym bokserem. Ja z nim ostatni raz sparowałem, kiedy miałem 17 czy 18 lat, i do dzisiaj pamiętam, że jest mańkutem. (…) Teraz chciałbym sprawdzić, jak zmienił się nasz poziom przez te wszystkie lata, ale teraz pan prezydent nie może sobie pozwolić na swobodne sparowanie, bo jakby poszło coś nie tak i miałby podbite oko, to ciężko byłoby występować na scenie politycznej – skwitował.

Źródło: Fansportu, Wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz