Polityka i spoleczenstwo

"Wielki Bu" poprosił o... azyl polityczny! Nie uwierzycie, w jakim kraju. "Uzasadniona obawa"

30 października 2025, 11:30614 wyswietlen
Udostępnij:

„Wielki Bu” nie zamierza wracać do Polski, ponieważ… obawia się, że stanie się kolejną ofiarą politycznych rozgrywek. Dawny kolega Karola Nawrockiego złożył wniosek o azyl polityczny. Bareja by czegoś takiego nie wymyślił Okazuje się, że nie tylko politycy PiS zasłaniają się argumentem „politycznych represji”, gdy trzeba uniknąć odpowiedzialności za swoje przestępstwa. „Wielki Bu”, który od ponad miesiąca przebywa w niemieckim areszcie, także sięgnął po tę kartę, tylko po to, aby nie zostać deportowanym do Polski. Dla niewtajemniczonych, chodzi o Patryka M., który jest znany w gdańskim półświatku przestępczym i został 12 września aresztowany na lotnisku w Hamburgu, z którego próbował uciec do Dubaju. Wcześniej wystawiono za nim Europejski Nakazu Aresztowania pod zarzutem handlu twardymi narkotykami na skalę międzynarodową (między innymi w Hiszpanii i Holandii). Teraz jego prawnicy przedstawili argument, dlaczego ten za wszelką cenę nie chce wracać do Polski. Jak wyjaśniono, obawia się tego, że zostałby „kolejną ofiarą” rozgrywek politycznych między rządem Donaldem Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim.  – Chcemy wykazać przed sądem, że w sprawie mojego klienta istnieje uzasadniona obawa, iż stanie się obiektem rozgrywek politycznych między rządem a urzędem prezydenta – przekazał w rozmowie z TVN24.pl mec. Gregor P. Jezierski. Brzmi to jak totalna abstrakcja, bo co ma

"Wielki Bu" poprosił o... azyl polityczny! Nie uwierzycie, w jakim kraju. "Uzasadniona obawa"

„Wielki Bu” nie zamierza wracać do Polski, ponieważ… obawia się, że stanie się kolejną ofiarą politycznych rozgrywek. Dawny kolega Karola Nawrockiego złożył wniosek o azyl polityczny.

Bareja by czegoś takiego nie wymyślił

Okazuje się, że nie tylko politycy PiS zasłaniają się argumentem „politycznych represji”, gdy trzeba uniknąć odpowiedzialności za swoje przestępstwa. „Wielki Bu”, który od ponad miesiąca przebywa w niemieckim areszcie, także sięgnął po tę kartę, tylko po to, aby nie zostać deportowanym do Polski. Dla niewtajemniczonych, chodzi o Patryka M., który jest znany w gdańskim półświatku przestępczym i został 12 września aresztowany na lotnisku w Hamburgu, z którego próbował uciec do Dubaju.

Wcześniej wystawiono za nim Europejski Nakazu Aresztowania pod zarzutem handlu twardymi narkotykami na skalę międzynarodową (między innymi w Hiszpanii i Holandii). Teraz jego prawnicy przedstawili argument, dlaczego ten za wszelką cenę nie chce wracać do Polski. Jak wyjaśniono, obawia się tego, że zostałby „kolejną ofiarą” rozgrywek politycznych między rządem Donaldem Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. 

Chcemy wykazać przed sądem, że w sprawie mojego klienta istnieje uzasadniona obawa, iż stanie się obiektem rozgrywek politycznych między rządem a urzędem prezydenta – przekazał w rozmowie z TVN24.pl mec. Gregor P. Jezierski. Brzmi to jak totalna abstrakcja, bo co ma handel mefedronem do napięć na linii prezydent-premier? Otóż Patryk M. to stary kumplem byłego szefa IPN, chociaż ten zarzekał się już nie raz, że nie ma z nim nic wspólnego, ale w sieci nic nie ginie i wciąż można zobaczyć ich wspólne fotki.

Gdański gangster poznał się z Nawrockim kilka lat temu na sali treningowej, gdzie ten trenował boks i nawet publikował na portalach społecznościowych ich wspólne zdjęcia, z dopiskiem, że ten będzie „przyszłym ministrem sportu”. Obecnie „Wielki Bu” stara się o azyl w Niemczech, ale wcześniej próbował uzyskać żelazny list, który dałby mu gwarancję tego, że pozostanie na wolności do zakończenia swojego procesu w sprawie oskarżeń o produkcję i handel narkotykami. Lubelska prokuratura odpowiedziała jednak stanowczo, że nie ma takiej możliwości, tak więc obrona gangstera próbuje teraz zrobić z niego kolejną ofiarą „reżimu Tuska”.

Z tej narracji zakpił już sobie Radosław Sikorski.

Kibolski patriota Wielki Bu uznał, że Polska przestała być bezpieczna dla porywaczy, sutenerów i złodziei – napisał wicepremier na platformie X. – Ale żeby uznać, że Niemcy są bardziej praworządne?! Nie mógł poprosić o azyl w Budapeszcie? – zakpił Sikorski.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz