Polityka i spoleczenstwo

W sieci burza z piorunami, a Suski ani myśli przepraszać. "Debile? Podtrzymuję"

18 grudnia 2025, 12:58839 wyswietlen
Udostępnij:

Marek Suski zwyzywał członków Komisji Kultury, których nazwał „debilami. W sieci ruszyła lawina komentarzy, do sprawy skandalu odniósł się też sam polityk PiS. Refleksji brak. Kto jest debilem? Marek Suski kolejny raz udowodnił, że do Komisji Kultury pasuje jak pięść do nosa. Dlaczego kolejny raz? Bo już kiedyś wyzywał od „debili”. Wtedy chodziło o Piotra Adamowicza, który komisji przewodniczył. Polityk PiS tłumaczył wówczas, że to normalne słowo i powoływał się na głośną sprawę, w której oskarżony był pisarz Jakub Żulczyk za podobny epitet wystosowany w kierunku Andrzeja Dudy. – Jest wyrok sądu w tej sprawie, że osoby publiczne można poddawać surowej ocenie. W jednej ze spraw, w której osoba publiczna została w ten sposób nazwana, wyrok sądu stwierdził, że to dopuszczalna krytyka – mówił Suski w programie „Tłit”. – Jeżeli prezydenta w ten sposób można nazwać, to i posła – bronił się. W środę Suski znowu wszedł w buty przedszkolaka. — Dziękuję. Ja opuszczam tę komisję. Z debilami pracować nie można. Do widzenia państwu — powiedział, a po chwili rzucił jeszcze: „do widzenia debile”. Co sprawiło, że zareagował tak nerwowo? Więcej o sprawie pisaliśmy W TYM MIEJSCU. Nie wycofuje się Po wybuchu Marka Suskiego w sieci zawrzało. – Ci, którzy zapomnieli

W sieci burza z piorunami, a Suski ani myśli przepraszać. "Debile? Podtrzymuję"

Marek Suski zwyzywał członków Komisji Kultury, których nazwał „debilami. W sieci ruszyła lawina komentarzy, do sprawy skandalu odniósł się też sam polityk PiS. Refleksji brak.

Kto jest debilem?

Marek Suski kolejny raz udowodnił, że do Komisji Kultury pasuje jak pięść do nosa. Dlaczego kolejny raz? Bo już kiedyś wyzywał od „debili”. Wtedy chodziło o Piotra Adamowicza, który komisji przewodniczył. Polityk PiS tłumaczył wówczas, że to normalne słowo i powoływał się na głośną sprawę, w której oskarżony był pisarz Jakub Żulczyk za podobny epitet wystosowany w kierunku Andrzeja Dudy.

– Jest wyrok sądu w tej sprawie, że osoby publiczne można poddawać surowej ocenie. W jednej ze spraw, w której osoba publiczna została w ten sposób nazwana, wyrok sądu stwierdził, że to dopuszczalna krytyka – mówił Suski w programie „Tłit”. – Jeżeli prezydenta w ten sposób można nazwać, to i posła – bronił się.

W środę Suski znowu wszedł w buty przedszkolaka. — Dziękuję. Ja opuszczam tę komisję. Z debilami pracować nie można. Do widzenia państwu — powiedział, a po chwili rzucił jeszcze: „do widzenia debile”. Co sprawiło, że zareagował tak nerwowo? Więcej o sprawie pisaliśmy W TYM MIEJSCU.

Nie wycofuje się

Po wybuchu Marka Suskiego w sieci zawrzało. – Ci, którzy zapomnieli czym jest PiS, niech posłuchają Suskiego. Niby nic nowego, ale przypominać warto – napisał na portalu X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. – DO WIDZENIA DEBILE, mówi poseł Suski do innych posłów… To już jakiś wirus totalnego chamstwa I agresji owładnął polityków tej upadającej formacji. Czego jeszcze można się po nich spodziewać? Wyciągną noże, pistolety a może tylko kije bejsbolowe… – gorzko skomentował senator Ryszard Brejza.

A Marek Suski ani myśli wycofywać się ze swoich słów, a tym bardziej przepraszać. Z posłem PiS skontaktowali się dziennikarze „Faktu”. — Użyłem słowa debile. Podtrzymuję je — powiedział poseł PiS. — Z debilami, z których części ta komisja się składa, współpracować nie będę, odchodzę z komisji — podsumował.

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz