W Pałacu słyszą? Premier Tusk zasugerował, co powinien teraz zrobić Nawrocki. „Niech się nie krępuje”
Karol Nawrocki lubi chwalić się swoimi relacjami z Donaldem Trumpem. Czy powinien wziąć udział w negocjacjach w sprawie planu pokojowego? – Jeśli jest w stanie coś załatwić, niech się nie krępuje – wskazał Donald Tusk. Kontrowersyjny plan W poniedziałek Donald Tusk pojawił się w Angoli na szczycie UE – Unia Afrykańska. Europejscy przywódcy dyskutowali też przy okazji na temat amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy, który wywołał olbrzymie kontrowersje. Trudno było nie odnieść wrażenia, że te 28 punktów było pisane pod dyktando Kremla. Agresor, czyli Rosja, był nagradzany, a Ukrainie stawiano warunki, w stylu ograniczenia sił zbrojnych czy zablokowania członkostwa w NATO. Trudno jednak powiedzieć, że założenia planu są niespodzianką, bo przecież Donald Trump od początku uśmiecha się w kierunku Władimira Putina. On i jego administracja zachowują się, jakby nie mieli pojęcia, kto jest w tej wojnie agresorem, a kto ofiarą. Może więc swojego wielkiego sojusznika i przyjaciela powinni uświadomić politycy PiS albo prezydent Karol Nawrocki? Wszak tak bardzo chwalą się doskonałymi relacjami z Trumpem i jego administracją. Tusk: „Liczę na aktywność prezydenta” Premier Donald Tusk zasugerował, że Karol Nawrocki mógłby ruszyć do akcji. – Ja nie jestem od wskazywania żadnych ról prezydentowi. Wiele tygodni temu prezydent Nawrocki w rozmowie ze mną powiedział,

Karol Nawrocki lubi chwalić się swoimi relacjami z Donaldem Trumpem. Czy powinien wziąć udział w negocjacjach w sprawie planu pokojowego? – Jeśli jest w stanie coś załatwić, niech się nie krępuje – wskazał Donald Tusk.
Kontrowersyjny plan
W poniedziałek Donald Tusk pojawił się w Angoli na szczycie UE – Unia Afrykańska. Europejscy przywódcy dyskutowali też przy okazji na temat amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy, który wywołał olbrzymie kontrowersje. Trudno było nie odnieść wrażenia, że te 28 punktów było pisane pod dyktando Kremla. Agresor, czyli Rosja, był nagradzany, a Ukrainie stawiano warunki, w stylu ograniczenia sił zbrojnych czy zablokowania członkostwa w NATO.
Trudno jednak powiedzieć, że założenia planu są niespodzianką, bo przecież Donald Trump od początku uśmiecha się w kierunku Władimira Putina. On i jego administracja zachowują się, jakby nie mieli pojęcia, kto jest w tej wojnie agresorem, a kto ofiarą. Może więc swojego wielkiego sojusznika i przyjaciela powinni uświadomić politycy PiS albo prezydent Karol Nawrocki? Wszak tak bardzo chwalą się doskonałymi relacjami z Trumpem i jego administracją.
Tusk: „Liczę na aktywność prezydenta”
Premier Donald Tusk zasugerował, że Karol Nawrocki mógłby ruszyć do akcji.
– Ja nie jestem od wskazywania żadnych ról prezydentowi. Wiele tygodni temu prezydent Nawrocki w rozmowie ze mną powiedział, że jest gotów – ponieważ ma świetne relacje z prezydentem Trumpem, tak uważa przynajmniej, jest zadbać o ten fragment naszych relacji międzynarodowych, twierdząc, że na pewno ma lepsze relacje (z Trumpem – red.) niż ja – powiedział premier w rozmowie z dziennikarzami. Przyznał wprost, że Nawrocki raczej się nie myli.
– Nie jestem entuzjastą wszystkich słów ani czynów, ani decyzji prezydenta Trumpa. Nigdy tego nie ukrywałem – powiedział Tusk. – Liczę więc na większą aktywność prezydenta Nawrockiego. Jeśli jest w stanie coś załatwić, niech się nie krępuje. Ja naprawdę będę z pełnym przekonaniem wspierał jego działania, jeśli się na jakiekolwiek zdecyduje – skwitował Tusk.
Szef rządu ocenił negocjacje w sprawie programu pokojowego jako „delikatne”, bo nikt nie chce „zniechęcić Trumpa”. Są jednak punkty, o których mowy być nie może, takie jak demilitaryzacja po stronie NATO czy dyktowanie przez Rosję, jakie siły mogą stacjonować w krajach wschodniej flanki Sojuszu.
Udostepnij artykul
