Polityka i spoleczenstwo

Uśmiechnięty Warchoł popisuje się na konferencji. TAK nazwał ministra Żurka. „Jest takim...”

30 listopada 2025, 07:48178 wyswietlen
Udostępnij:

W PiS zaczynają chyba żałować, że doszło do zmiany na czele resortu sprawiedliwości. Politycy z Nowogrodzkiej wręcz alergicznie reagują na nazwisko ministra Waldemara Żurka. – Jest takim misiem, któremu odkleiło się oczko – grzmiał Marcin Warchoł. Gdy Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara, właściwie z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. Można odnieść wrażenie, że w PiS zaczynają już żałować, że Donald Tusk podjął decyzje o zmianie na czele resortu sprawiedliwości. Politycy Prawa i Sprawiedliwości reagują niemal alergicznie, słysząc nazwisko ministra i prokuratora generalnego. Przykład? Konferencja prasowa w Rzeszowie z udziałem Ewy Leniart i Marcina Warchoła. – Pamiętacie państwo taki film Barei? „Miś”, miś któremu odkleiło się oczko. Właściwie Waldemar Żurek jest takim misiem, któremu odkleiło się oczko – rzucił Warchoł, ewidentnie zadowolony z tego porównania. – Z jednej strony ściga polityków opozycji za to że przekazywali tomografy i wozy strażackie, ale z drugiej strony nie ściga polityków Koalicji, którzy robią to samo. (…) Waldemar Żurek z odklejonym oczkiem jest symbolem tej „patowładzy”, gdzie prawo znaczy bezprawie, a sprawiedliwość po prostu ludzką krzywdę – mówił dalej polityk PiS. Warchoł przekonywał, że rozliczenia afer rządu Zjednoczonej Prawicy to „dalszy etap prześladowania opozycji”.

Uśmiechnięty Warchoł popisuje się na konferencji. TAK nazwał ministra Żurka. „Jest takim...”

W PiS zaczynają chyba żałować, że doszło do zmiany na czele resortu sprawiedliwości. Politycy z Nowogrodzkiej wręcz alergicznie reagują na nazwisko ministra Waldemara Żurka. – Jest takim misiem, któremu odkleiło się oczko – grzmiał Marcin Warchoł.

Gdy Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara, właściwie z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. Można odnieść wrażenie, że w PiS zaczynają już żałować, że Donald Tusk podjął decyzje o zmianie na czele resortu sprawiedliwości.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości reagują niemal alergicznie, słysząc nazwisko ministra i prokuratora generalnego. Przykład? Konferencja prasowa w Rzeszowie z udziałem Ewy Leniart i Marcina Warchoła.

Pamiętacie państwo taki film Barei? „Miś”, miś któremu odkleiło się oczko. Właściwie Waldemar Żurek jest takim misiem, któremu odkleiło się oczko – rzucił Warchoł, ewidentnie zadowolony z tego porównania. – Z jednej strony ściga polityków opozycji za to że przekazywali tomografy i wozy strażackie, ale z drugiej strony nie ściga polityków Koalicji, którzy robią to samo. (…) Waldemar Żurek z odklejonym oczkiem jest symbolem tej „patowładzy”, gdzie prawo znaczy bezprawie, a sprawiedliwość po prostu ludzką krzywdę – mówił dalej polityk PiS.

Warchoł przekonywał, że rozliczenia afer rządu Zjednoczonej Prawicy to „dalszy etap prześladowania opozycji”.

O to tu chodzi, żeby tematami zastępczymi Polaków zadowalać, że jest dalszy ciąg tych „rozliczeń”. Samych siebie nie rozliczają. Na tym polega ta patowładza, realne problemy nie są rozwiązywane – narzekał Warchoł z równie szerokim, co sztucznym uśmiechem.

Żurek o Nawrockim

Tymczasem minister Żurek się nie zatrzymuje. Niedawno ostrzegł prezydenta Karola Nawrockiego, by nie próbował uzurpować sobie większej władzy, niż wynika to z Konstytucji i prawa.

Moim zdaniem prezydent wkracza w fazę, kiedy można mu przypisać łamanie konstytucji, co może się skończyć Trybunałem Stanu. Naprawdę coraz więcej prawników prowadzi takie rozmowy i one mogą się wkrótce przełożyć na działania, jeżeli to się będzie posuwało. To nie jest jedna decyzja, to paraliż państwa – wskazał Waldemar Żurek na antenie Polsat News.

Zródło: WP

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz