Usłyszał szokujące słowa marszałka i pobiegł do prokuratury. Hołownia zostanie przesłuchany?! „Musi ujawnić nazwiska”
Do prokuratury trafił wniosek o przesłuchanie Marszałka Sejmu. Szymon Hołownia twierdzi, że namawiano go do przeprowadzenia zamachu stanu. Byliśmy okrok od zamachu stanu? Szymon Hołownia odpalił w piątkowym „Gościu Wydarzeń” bombę: miano go namawiać do przeprowadzenia zamachu stanu! – Wielokrotnie proponowano mi, sugerowano, rozpytywano mnie czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu, bo do tego się to sprowadza – powiedział. Oczywiście pytany o szczegóły nie chciał odpowiedzieć, nie podał nawet nazwisk – mieli być to politycy i prawnicy. Zresztą szybko pojął, że poszedł o krok za daleko i stwierdził, że niby miał być to zamach stanu, ale nie do końca. – Ja to nazywam zamachem stanu. To oczywiście nie wypełnia kryteriów prawdopodobnie prawnych zamachu stanu, ale ja mówię o zamachu stanu (…) – powiedział. Szymon Hołownia zostanie przesłuchany? Teraz mecenas Bartosz Lewandowski – związany z Ordo Iuris, obrońca m.in. Marcina Romanowskiego – przekazał, że „w nawiązaniu do kolejnych medialnych doniesień o podżeganiu pana Marszałka Szymona Hołowni do uniemożliwienia zaprzysiężenia prezydenta-elekta Karola Nawrockiego, a przez to zmiany ustroju państwa i zamachu stanu” złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie „wniosek dowodowy o przesłuchanie pana Marszałka w charakterze świadka”. Oznacza to, że Hołownia nawarzył sobie piwa: jeżeli wniosek prawnika zostanie uwzględniony, będzie musiał podać nazwiska

Do prokuratury trafił wniosek o przesłuchanie Marszałka Sejmu. Szymon Hołownia twierdzi, że namawiano go do przeprowadzenia zamachu stanu.
Byliśmy okrok od zamachu stanu?
Szymon Hołownia odpalił w piątkowym „Gościu Wydarzeń” bombę: miano go namawiać do przeprowadzenia zamachu stanu! – Wielokrotnie proponowano mi, sugerowano, rozpytywano mnie czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu, bo do tego się to sprowadza – powiedział.
Oczywiście pytany o szczegóły nie chciał odpowiedzieć, nie podał nawet nazwisk – mieli być to politycy i prawnicy. Zresztą szybko pojął, że poszedł o krok za daleko i stwierdził, że niby miał być to zamach stanu, ale nie do końca. – Ja to nazywam zamachem stanu. To oczywiście nie wypełnia kryteriów prawdopodobnie prawnych zamachu stanu, ale ja mówię o zamachu stanu (…) – powiedział.
Szymon Hołownia zostanie przesłuchany?
Teraz mecenas Bartosz Lewandowski – związany z Ordo Iuris, obrońca m.in. Marcina Romanowskiego – przekazał, że „w nawiązaniu do kolejnych medialnych doniesień o podżeganiu pana Marszałka Szymona Hołowni do uniemożliwienia zaprzysiężenia prezydenta-elekta Karola Nawrockiego, a przez to zmiany ustroju państwa i zamachu stanu” złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie „wniosek dowodowy o przesłuchanie pana Marszałka w charakterze świadka”.
Oznacza to, że Hołownia nawarzył sobie piwa: jeżeli wniosek prawnika zostanie uwzględniony, będzie musiał podać nazwiska tych polityków i prawników, którzy namawiali go do popełnienia przestępstwa. – W przypadku uwzględniania wniosku dowodowego, pan Marszałek Szymon Hołownia będzie musiał ujawnić nazwiska osób, które podżegały go do niedopełnienia obowiązków i uniemożliwienia zaprzysiezenia Prezydenta Karola Nawrockiego, a także przedstawić okoliczności takich czynów – czytamy w poście.
‼️ W nawiązaniu do kolejnych medialnych doniesień o podżeganiu pana Maraszalka @szymon_holownia do uniemożliwienia zaprzysiężenia Prezydenta-elektra @NawrockiKn, a przez to zmiany ustroju państwa i zamachu stanu, informuję, że w imieniu pokrzywdzonej @KRS_RP złożyłem do… https://t.co/NBjTGc8B4n
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) July 25, 2025
I tu pojawia się problem, bo wiele wskazuje na to, że lider Polski 2050 po prostu albo histeryzuje, albo celowo stara się uderzyć w rząd, z którym ostatnio ma nie po drodze, do tego próbuje lansować się na męża stanu, który uratował nas przed zamachem stanu. Jest więc o krok od kolejnej kompromitacji – niedawno dowiedzieliśmy się, że potajemnie spotyka się z ludźmi z PiS. Coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym były gwiazdor „Mam talent” skończy jak Paweł Kukiz – w najlepszym wypadku jako podrzędny poseł… PiS.
Źródło: Polsat News
Udostepnij artykul
