USA ogłosiły nową strategię, Tusk od razu zareagował. Jest apel do Amerykanów! „Musimy się tego trzymać”
USA opublikowały w piątek swoją nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Skomentował ją Donald Tusk. Co napisał w swoim poście? Zasugerował, że „mamy wspólnych wrogów”. USA zmieniają strategię Strategia Bezpieczeństwa Narodowego to jeden z dokumentów, który ma ukierunkowywać działania USA za czasów rządów Donalda Trumpa. Co zawiera? U podstaw Strategii znajduje się przede wszystkim założenie „America First” – innymi słowy, Biały Dom uznał, że Ameryka przez dziesięciolecia zbyt mocno angażowała się w działania, które nie przynosiły jej strategicznych korzyści. Teraz ma dojść do zawężenia interesu narodowego. To interesy USA są priorytetem, a nie ratowanie ładu światowego. Dalej czytamy, że USA chcą prowadzić politykę odstraszania: jej silna armia ma uniemożliwiać rozpoczynanie wojen, takich jak ta na Ukrainie. Nie powtórzy się też sytuacja z Iraku – Waszyngton nie będzie już „rekonstruował” państw po wojnach. Pod kątem gospodarczym Amerykanie chcą dokonać reindustrializacji: sprowadzić do siebie przemysł, odbudować przemysł zbrojeniowy i walczyć o wzmocnienie dolara. Polska ma się czego obawiać? W kwestii polityki międzynarodowej USA wprowadzają pewne priorytety: nadal najważniejszy jest Indo-Pacyfik, co jest potwierdzeniem tzw. pivotu z czasów Baracka Obamy, jednocześnie Amerykanie chcą podkreślić, że rządzą zachodnią półkulą, co z kolei oznacza podkreślanie XIX-wiecznej Doktryny Monroe’a. Najgorsze jest to, że Europa znajduje się dopiero na

USA opublikowały w piątek swoją nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Skomentował ją Donald Tusk. Co napisał w swoim poście? Zasugerował, że „mamy wspólnych wrogów”.
USA zmieniają strategię
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego to jeden z dokumentów, który ma ukierunkowywać działania USA za czasów rządów Donalda Trumpa. Co zawiera?
U podstaw Strategii znajduje się przede wszystkim założenie „America First” – innymi słowy, Biały Dom uznał, że Ameryka przez dziesięciolecia zbyt mocno angażowała się w działania, które nie przynosiły jej strategicznych korzyści. Teraz ma dojść do zawężenia interesu narodowego. To interesy USA są priorytetem, a nie ratowanie ładu światowego.
Dalej czytamy, że USA chcą prowadzić politykę odstraszania: jej silna armia ma uniemożliwiać rozpoczynanie wojen, takich jak ta na Ukrainie. Nie powtórzy się też sytuacja z Iraku – Waszyngton nie będzie już „rekonstruował” państw po wojnach.
Pod kątem gospodarczym Amerykanie chcą dokonać reindustrializacji: sprowadzić do siebie przemysł, odbudować przemysł zbrojeniowy i walczyć o wzmocnienie dolara.
Polska ma się czego obawiać?
W kwestii polityki międzynarodowej USA wprowadzają pewne priorytety: nadal najważniejszy jest Indo-Pacyfik, co jest potwierdzeniem tzw. pivotu z czasów Baracka Obamy, jednocześnie Amerykanie chcą podkreślić, że rządzą zachodnią półkulą, co z kolei oznacza podkreślanie XIX-wiecznej Doktryny Monroe’a.
Najgorsze jest to, że Europa znajduje się dopiero na 3. pozycji. Amerykanie chcą nam pomóc, ale dając wędkę, a nie rybę: planują przywrócić w regionie stabilność, m.in. w – uwaga! – relacjach z Rosją. I właśnie to musi nas martwić, bo sprawdzają się obawy, o których pisaliśmy już na naszym portalu: USA dążą do resetu w stosunkach z Moskwą, bo potrzebują jej w rozgrywce z Chinami.
Wszystko skomentował teraz Donald Tusk. – Drodzy amerykańscy przyjaciele, Europa jest waszym najbliższym sojusznikiem, a nie waszym problemem. I mamy wspólnych wrogów. Przynajmniej tak było przez ostatnie 80 lat. Musimy się tego trzymać, to jedyna rozsądna strategia naszego wspólnego bezpieczeństwa. Chyba że coś się zmieniło – napisał na X.
Dear American friends, Europe is your closest ally, not your problem. And we have common enemies. At least that’s how it has been in the last 80 years. We need to stick to this, this is the only reasonable strategy of our common security. Unless something has changed.
— Donald Tusk (@donaldtusk) December 6, 2025
Źródło: Donald Tusk/X
Udostepnij artykul
