Polityka i spoleczenstwo

Tusk wbił szpilę, podrażniony Nawrocki od razu odpowiedział. „Nie wypada panu”

8 grudnia 2025, 13:09644 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk podsumował Karola Nawrockiego, a ten próbował odgryźć się ripostą błyskotliwą (?) ripostą. Jak wyszło? Oceńcie sami. Reakcja łańcuchowa- premier stwierdza, prezydent odwraca kota ogonem W miniony wtorek Karol Nawrocki zawetował tzw. „ustawę łańcuchową”, czyli projekt regulujący warunki trzymania psów, który przewidywał m.in. wymogi dotyczące kojców i zakaz trzymania zwierząt na łańcuchu. W reakcji na tę decyzję premier Donald Tusk opublikował krótki, ale mocny wpis na X: – I co ci psy zawiniły? – pytał premier? To retoryczne pytanie stało się ostrym akcentem w tej debacie. Tusk nie ukrywał, że jego zdaniem decyzja prezydenta uderza przede wszystkim w tych, którzy nie mogą sami obronić swoich praw: w zwierzęta i w zwykłych ludzi, którzy liczyli na realną ochronę. Teraz szef rady ministrów powrócił do tematu w kolejnym, już o wiele mocniejszym wpisie, w którym oberwało się zarówno prezydentowi, jak i politykom PiS i Konfederacji. – Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja – napisał Tusk. Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja. — Donald Tusk (@donaldtusk) December 8, 2025 Nie trzeba było czekać za długo na odpowiedź ze strony Nawrockiego. Prezydent próbował znaleźć balans między ostrym językiem, a kulturalną ripostą, ale wyszło mu tak średnio.  –

Tusk wbił szpilę, podrażniony Nawrocki od razu odpowiedział. „Nie wypada panu”

Donald Tusk podsumował Karola Nawrockiego, a ten próbował odgryźć się ripostą błyskotliwą (?) ripostą. Jak wyszło? Oceńcie sami.

Reakcja łańcuchowa- premier stwierdza, prezydent odwraca kota ogonem

W miniony wtorek Karol Nawrocki zawetował tzw. „ustawę łańcuchową”, czyli projekt regulujący warunki trzymania psów, który przewidywał m.in. wymogi dotyczące kojców i zakaz trzymania zwierząt na łańcuchu. W reakcji na tę decyzję premier Donald Tusk opublikował krótki, ale mocny wpis na X: – I co ci psy zawiniły? – pytał premier?

To retoryczne pytanie stało się ostrym akcentem w tej debacie. Tusk nie ukrywał, że jego zdaniem decyzja prezydenta uderza przede wszystkim w tych, którzy nie mogą sami obronić swoich praw: w zwierzęta i w zwykłych ludzi, którzy liczyli na realną ochronę.

Teraz szef rady ministrów powrócił do tematu w kolejnym, już o wiele mocniejszym wpisie, w którym oberwało się zarówno prezydentowi, jak i politykom PiS i Konfederacji. Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja – napisał Tusk.

Nie trzeba było czekać za długo na odpowiedź ze strony Nawrockiego. Prezydent próbował znaleźć balans między ostrym językiem, a kulturalną ripostą, ale wyszło mu tak średnio.  – Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy — w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła! – czytamy. – A o mojej miłości do Polski proszę się uprzejmie nie wypowiadać – nie wypada Panu Premierowi – dodał na końcu.

Jeżeli chodzi o odpowiedź prezydenta, to brzmi jak sprytna riposta, ale w rzeczywistości to raczej tania zagrywka. Problemy z argumentacją Nawrockiego polegają na skrzętnej, ale łatwej wyłapania manipulacji faktami. Najpierw wetuje ustawę, a potem zapowiada, że sam złoży coś lepszego, czyli to klasyczna taktyka „wetuję, żeby potem wyglądać jak wybawcę”. Łączenie riposty o „miłości do Polski” z żądaniem, by Tusk milczał, to dość tania próba zamknięcia dyskusji, a nie rzeczowa odpowiedź.

Co więcej, jak zauważa wielu komentujących, zawetowanie ustawy łańcuchowej przez prezydenta, a następnie powoływanie się na przyszły projekt, to typowy manewr polityczny, który pozwala unikać odpowiedzialności dziś i obiecywać coś na jutro.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz