Polityka i spoleczenstwo

Tusk skończył przemawiać, a na TV Republika… Nie powstrzymali się przed kamerami! „Adrian, przestań”

13 czerwca 2025, 09:03114 wyswietlen
Udostępnij:

Za nami exposé Donalda Tuska. Emocji nie brakowało nie tylko w Sejmie. W studiu TV Republika miały miejsce naprawdę dziwne rzeczy. Przemówienie Tuska Premier Donald Tusk po przegranej w wyborach Rafała Trzaskowskiego ogłosił, że w Sejmie musi odbyć się wotum zaufania nad jego rządem. Zrobił to, by upewnić się, że nadal posiada poparcie koalicjantów – Polski 2050, PSL i Lewicy. Ostatecznie się udało, ale samo jego wystąpienie wywołało spore emocje. — Nie będę tolerował sporów, które zamieniają się w kłótnie — powiedział szef rządu, sugerując, że nie chce się zgodzić na kolejne spory w koalicji. Po jego przemówieniu na mównicę weszło kolejno 267 posłów, którzy zadawali Tuskowi pytania, część była krytyczna. Sam premier po przerwie wyszedł z sali obrad. TV Republika szaleje Exposé szefa rządu oglądali też dziennikarze TV Republika i… doszło wtedy do kuriozalnej sytuacji. Michał Rachoń starał się – bez większego powodzenia – jeszcze jakoś zachować powagę sytuacji, ale już jego współpracownik Adrian Klarenbach zaczął się zachowywać dziwnie: kompletnie się rozkleił. — Adrian, przestań! Adrian, co ci się stało? Co ci się stało? — mówił rozbawiony Rachoń. – Ja płaczę ze śmiechu – odparł jego redakcyjny kolega. Dziennikarze starali się opanować podczas transmisji, ale bez skutków: nie potrafili się pozbierać,

Tusk skończył przemawiać, a na TV Republika… Nie powstrzymali się przed kamerami! „Adrian, przestań”

Za nami exposé Donalda Tuska. Emocji nie brakowało nie tylko w Sejmie. W studiu TV Republika miały miejsce naprawdę dziwne rzeczy.

Przemówienie Tuska

Premier Donald Tusk po przegranej w wyborach Rafała Trzaskowskiego ogłosił, że w Sejmie musi odbyć się wotum zaufania nad jego rządem. Zrobił to, by upewnić się, że nadal posiada poparcie koalicjantów – Polski 2050, PSL i Lewicy. Ostatecznie się udało, ale samo jego wystąpienie wywołało spore emocje. — Nie będę tolerował sporów, które zamieniają się w kłótnie — powiedział szef rządu, sugerując, że nie chce się zgodzić na kolejne spory w koalicji.

Po jego przemówieniu na mównicę weszło kolejno 267 posłów, którzy zadawali Tuskowi pytania, część była krytyczna. Sam premier po przerwie wyszedł z sali obrad.

TV Republika szaleje

Exposé szefa rządu oglądali też dziennikarze TV Republika i… doszło wtedy do kuriozalnej sytuacji. Michał Rachoń starał się – bez większego powodzenia – jeszcze jakoś zachować powagę sytuacji, ale już jego współpracownik Adrian Klarenbach zaczął się zachowywać dziwnie: kompletnie się rozkleił.

Adrian, przestań! Adrian, co ci się stało? Co ci się stało? — mówił rozbawiony Rachoń.

Ja płaczę ze śmiechu – odparł jego redakcyjny kolega. Dziennikarze starali się opanować podczas transmisji, ale bez skutków: nie potrafili się pozbierać, chyba jednak bardziej udając, jak to wystąpienie Tuska ich bawi.

Wróćmy jednak do Sejmu, na salę obrad. Ostatecznie rząd uzyskał po raz drugi wotum zaufania, ale wiele wskazuje na to, że przed nim nieco ponad dwa lata ciężkiego rządzenia. W Pałacu Prezydenckim wkrótce zamieszka Karol Nawrocki, który będzie o wiele trudniejszym partnerem do rozmów niż Andrzej Duda. Do tego sami koalicjanci – PSL, Lewica i Polska 2050 – mogą wykonywać do kolejnych wyborów bardzo nerwowe ruchy, ponieważ sondaże zaczynają sugerować, że mogą mieć problem z ponownym wejściem do Sejmu.

Zapewne rząd dotrwa do końca kadencji, ale wiele wskazuje na to, że do wyborów partie, które go tworzą, powalczą o kolejne rozdanie mandatów w innym zestawie – Polska 2050 może dołączyć do KO.

Źródło: TV Republika/YT

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz