Polityka i spoleczenstwo

Tusk się nie patyczkował! Przyszedł do Pałacu i powiedział TE słowa w obecności Dudy. „Usłyszał prawdę”

25 lipca 2025, 17:21300 wyswietlen
Udostępnij:

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Donald Tusk nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec Andrzeja Dudy. – Usłyszał prawdę – komentują politycy obozu władzy. Tusk nie odpuścił W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość zaprzysiężenia nowych ministrów w rządzie Donalda Tuska. Andrzej Duda dziękował dotychczasowym ministrom za „pracę dla Rzeczpospolitej” i życzył powodzenia nowym członkom gabinetu. – Wręczając państwu nominacje, życząc powodzenia, chcę powiedzieć jedno. Poza fundamentalną sprawą, jaką jest bezpieczeństwo państwa (…) niezwykle ważne jest bezpieczeństwo życiowe. Tego, że będą mieli dobre, wygodne i spokojnie życie – czy będzie praca, czy będzie trzeba rozważać wyjazd za granicę, rozstanie z rodziną i poszukiwanie pracy gdzie indziej. To są te fundamentalnie ważne rzeczy i o tym ludzie myślą. Sprawując swoje urzędy proszę mieć to na uwadze – mówił Duda. Potem głos zabrał Donald Tusk. Szef rządu nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec prezydenta. Premier dziękował odchodzącym ministrom, szczególnie ustępującemu ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi. Te słowa w Pałacu Prezydenckim musiały paść. pic.twitter.com/frMphBuQvP — Donald Tusk (@donaldtusk) July 24, 2025 – Podjął się najtrudniejszego wyzwania. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia dokładnie w tym miejscu i w obecności pana prezydenta. Przywrócenie praworządności, fundamentów państwa prawa, to nadal wyzwanie, które stoi przed nami, ale wysiłek, energia, dobra wola

Tusk się nie patyczkował! Przyszedł do Pałacu i powiedział TE słowa w obecności Dudy. „Usłyszał prawdę”

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Donald Tusk nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec Andrzeja Dudy. – Usłyszał prawdę – komentują politycy obozu władzy.

Tusk nie odpuścił

W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość zaprzysiężenia nowych ministrów w rządzie Donalda Tuska. Andrzej Duda dziękował dotychczasowym ministrom za „pracę dla Rzeczpospolitej” i życzył powodzenia nowym członkom gabinetu.

Wręczając państwu nominacje, życząc powodzenia, chcę powiedzieć jedno. Poza fundamentalną sprawą, jaką jest bezpieczeństwo państwa (…) niezwykle ważne jest bezpieczeństwo życiowe. Tego, że będą mieli dobre, wygodne i spokojnie życie – czy będzie praca, czy będzie trzeba rozważać wyjazd za granicę, rozstanie z rodziną i poszukiwanie pracy gdzie indziej. To są te fundamentalnie ważne rzeczy i o tym ludzie myślą. Sprawując swoje urzędy proszę mieć to na uwadze – mówił Duda.

Potem głos zabrał Donald Tusk. Szef rządu nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec prezydenta. Premier dziękował odchodzącym ministrom, szczególnie ustępującemu ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi.

Podjął się najtrudniejszego wyzwania. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia dokładnie w tym miejscu i w obecności pana prezydenta. Przywrócenie praworządności, fundamentów państwa prawa, to nadal wyzwanie, które stoi przed nami, ale wysiłek, energia, dobra wola i delikatność, poszanowanie konstytucji, to było to, czym imponował Adam Bodnar – mówił wymownie Tusk, a Andrzej Duda uśmiechnął się w swoich charakterystycznym stylu.

– Ta mina Andrzeja Dudy, która jest już stałym krajobrazem jego rozmaitych wystąpień, niczego dobrego nie zwiastuje (…) ta mina nie przynosi prezydentowi chluby i nie przydaje mu powagi – komentował w programie „Tłit” WP Mariusz Witczak, poseł KO.

To spotkanie nie miało sprawić przyjemności prezydentowi. Usłyszał prawdę. (…) Będąc przodownikiem praworządności i wymiaru sprawiedliwości, usłyszał to, co powinien. Dostał liścia politycznego liścia wprost w twarz i to było bardzo słuszne – oceniła z kolei na antenie Polsat News posłanka KO Karolina Pawliczak.

Duda podpadł PiS?

Co ciekawe, politycy PiS byli zawiedzeni postawą Dudy. Chodzi o podziękowania wobec ustępujących ministrów.

– Dziękowanie rządowi Tuska za „pracę dla Rzeczpospolitej” to dla mnie za dużo. Wyłączyłem – napisał na platformie X obrażony Dariusz Matecki.

I tyle i już? Prezydent ze spokojem wysłuchał kłamliwych laudacji na temat Bodnara i Leszczyny! Mamy przyjąć ich ”dokonania”? To oni pokonali zło? – pytał zdziwiony Witold Waszczykowski. Ich zdaniem Duda powinien zamknąć drzwi Pałacu? Coś takiego sugerował Krzysztof Szczucki, który w rozmowie z wPolityce.pl sugerował prezydentowi, by zostawił zaprzysiężenie nowych ministrów Karolowi Nawrockiemu. I w tym planie zawiera się cała postawa PiS – polityka ogranicza się do robienia na złość przeciwnikom politycznym.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz